Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

Opis usługi Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

Szpital im. Stefana Żeromskiego jest jednym z największych ośrodków medycznych w Polsce, w którym przyjmowanych jest około 30 tysięcy pacjentów rocznie. Łącznie placówka posiada 656 łóżek, a jej strukturę tworzy 17 oddziałów, wśród których znajduje się Oddział Ginekologiczno-Położniczy oraz Noworodkowy. Ordynatorem Oddziału Ginekologiczno-Położniczego jest lek. med. Andrzej Gach. Ordynatorem Oddziału Noworodkowego jest lek. med. Anna Pyrich. Szpital wdraża program promowania karmienia naturalnego i został uznany za Szpital Przyjazny Dziecku. Trakt Porodowy „Bocianówka” działa w tzw. systemie rooming-in, tzn. jest zapewniony stały kontakt matki z dzieckiem od pierwszych chwil po porodzie do dnia wypisu. Szpital świadczy usługi z zakresu II-go stopnia referencyjnego (średni stopień wyspecjalizowania placówek medycznych). W razie poważnych problemów zdrowotnych z dzieckiem, np. wady wrodzone, mały pacjent jest kierowany do placówki o wyższym stopniu referencyjności. Szpital włączył się w realizację programu „Motylkowe Szpitale dla Dzieci” – Fundacji Pani Jolanty Kwaśniewskiej. Oddział Ginekologiczno-Położniczy posiada własną Poradnię Ginekologiczną oraz Poradnie Laktacyjną, która dostępna jest bezpłatnie, przez całą dobę. Pacjentki bardzo sobie cenią możliwość skorzystania z konsultacji z zakresu karmienia piersią, co potwierdza duże zainteresowanie ze strony młodych matek – rocznie z usług poradni korzysta około 2500 kobiet, nie tylko z Krakowa, ale również z innych miast na Małopolsce. Szkoła Rodzenia również cieszy się uznaniem – w ciągu roku około 150 par uczestniczy w zajęciach dla przyszłych rodziców, a w szpitalu przychodzi na świat około 2400 noworodków.

Okno życia „Bocianiątko”
W Szpitalu im. Stefana Żeromskiego przy Oddziale Ginekologiczno-Położniczym i Oddziale Noworodkowym funkcjonuje okno życia. Jest to pierwsze w Małopolsce i trzecie w kraju przyszpitalne okno życia, które nazywane jest „Bocianiątkiem”. Okno Życia zostało stworzone z myślą o matkach, które z jakichś powodów nie mogą lub nie chcą wychowywać dziecka. Jest to miejsce, gdzie każda kobieta, która urodziła dziecko może je anonimowo pozostawić, bez ryzyka, że stanie mu się krzywda. Przy oknie zamontowany jest system sygnalizacyjny, który informuje personel medyczny o pozostawieniu dziecka. Pozwala to natychmiastową reakcję i szybkie udzielenie pomocy oraz otoczenie noworodka opieką. Dyskrecję zapewniają piaskowe szyby

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ
- cztery jednoosobowe pokoje do rodzenia z własnymi łazienkami – nieodpłatnie,
- możliwość porodu rodzinnego we wszystkich pokojach – nieodpłatnie,
- niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu porodowego, m.in. immersja wodna, masaż, techniki oddechowe i relaksacyjne, muzykoterapia,
- miła aranżacja wnętrz pokoi do rodzenia (pastelowe ściany) i profesjonalne akcesoria do rodzenia: taborety do porodu, liny, materace, drabinki, worki sako, piłki porodowe,
- nowoczesne łóżka porodowe z możliwością regulacji i dostosowania do pozycji wybranej do porodu przez rodzącą,
- oddział ma również wannę do odbywania porodów w wodzie,
- sala operacyjna z pełnym wyposażeniem oraz sala do cięć cesarskich.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- oddział posiada łącznie 74 łóżka,
- niedawno otwarto zmodernizowany Oddział Położniczy,
- większość sal dwuosobowych, jedna sala trzyosobowa, jedna sala jednoosobowa – bezpłatnie,
- każda sala wyposażona w łazienkę z pełnym węzłem sanitarnym (umywalka + toaleta + prysznic),
- system rooming-in, tzn. matka przebywa cały czas na jednej sali z nowonarodzonym dzieckiem.

ZNIECZULENIE
- znieczulenie zewnątrzoponowe ze wskazań lekarskich i na życzenie pacjentki (anestezjolog obecny w szpitalu przez całą dobę) – bezpłatnie,
- znieczulenie zewnątrzoponowe lub podpajęczynówkowe do cesarskiego cięcia.

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU
- poród naturalny, w tym w niestandardowych pozycjach porodowych – bezpłatnie,
- poród rodzinny (nie wymaga wcześniejszego zgłaszania) – bezpłatnie,
- poród w wodzie – bezpłatnie,
- cesarskie cięcie tylko ze wskazań lekarskich – bezpłatnie.

INNE
- lewatywa do porodu i golenie krocza wyłącznie za zgodą pacjentki,
- nacinanie krocza tylko w uzasadnionych medycznie przypadkach, m.in. w stanie zagrożenia dziecka w końcowej fazie porodu, w zagrażającym pęknięciu krocza, w przypadku porodu zabiegowego i pomocy ręcznej, w odgięciowym ułożeniu główki dziecka, podczas porodu dużego płodu (powyżej 4 kg).

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE
Dziecko po porodzie przebywa na brzuchu mamy do zakończenia pierwszego karmienia. Ważenie, mierzenie i badanie noworodka następuje po zakończeniu karmienia dziecka. Po cesarskim cięciu – w zależności od stanu zdrowia matki i dziecka – pierwszy kontakt mamy i noworodka może być odroczony. Chyba że nie ma żadnych komplikacji, to wtedy dziecko też jest od razu kładzione na ciele matki (skin to skin), a dopiero potem zabierane do badania. Na Oddziale Położniczym zapewniona jest zindywidualizowana opieka, poszanowanie intymności oraz godności pacjentki. Szpital stara się tworzyć serdeczną, życzliwą i rodzinną atmosferę. Noworodki urodzone w szpitalu mają zapewnioną profesjonalną opiekę neonatologiczną i pediatryczną oraz nowoczesną bazę diagnostyczno-laboratoryjną. W Oddziale Położniczym opiekę sprawuje 27 lekarzy specjalistów i 53 położne. Szpital nie oferuje wyprawki dla dziecka, do porodu należy zabrać ze sobą ubranka oraz kosmetyki pielęgnacyjne dla noworodka.

Doradca laktacyjny:
Pielęgniarka Oddziałowa Maria Kaleta – położna – jest Międzynarodowym Dyplomowanym Konsultantem Laktacyjnym i V-ce Prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. W razie jakichkolwiek problemów z karmieniem dziecka pomaga ona i udziela rad młodym mamom. Przy pierwszych próbach prawidłowego przystawiania noworodka do piersi pomocą służą również pielęgniarki noworodkowe, które są przeszkolone w zakresie doradztwa laktacyjnego. W oddziale promowane jest naturalne karmienie – dokarmianie mlekiem modyfikowanym w medycznie uzasadnionych przypadkach.

Psycholog:
W razie jakichkolwiek problemów poporodowych natury psychicznej, np. w baby-bluesie i depresji poporodowej, kobietom udzielana jest pomoc psychologiczna. Psycholog pełni dyżur w szpitalu w dni robocze i wtedy konsultowane są z nim pacjentki Oddziału Położniczego, wymagające pomocy i porady psychologicznej.

Przybliżony czas pobytu:
- po porodzie fizjologicznym bez komplikacji – co najmniej 2 doby,
- po nacięciu krocza – 2-3 doby,
- po cesarskim cięciu – 3-4 doby.

Odwiedziny:
Szpital podchodzi elastycznie do godzin odwiedzin pacjentek na oddziale, z wyłączeniem godzin nocnych. Personel nie utrudnia kontaktów pacjentki z rodziną, więc odwiedziny odbywają się praktycznie bez ograniczeń – maksymalnie do godziny 20.00. Należy pamiętać jednak o zachowaniu spokoju podczas wizyt, by zapewnić komfort pobytu w szpitalu innym pacjentkom. Zaleca się zakładanie ochraniaczy na obuwie i zabrania się siadania na łóżkach. Podczas wizyt jest prośba o korzystanie z krzeseł. Do jednej pacjentki mogą równocześnie przyjść maksymalnie dwie osoby.

Wyżywienie:
Szpital zapewnia wyżywienie w formie cateringu (posiłki dostarcza do szpitala firma zewnętrzna). Posiłki są wydawane w oznaczonych godzinach. Pacjentki nie muszą się martwić o sztućce i naczynia – wszystko jest zapewnione na miejscu. Ewentualnie można zabrać ze sobą kubek na picie.

WAŻNE TELEFONY
- Centrala – (12) 644 01 44
- Izba Przyjęć – (12) 644 35 26
- Oddział Ginekologiczno-Położniczy (Izba Przyjęć) – (12) 644 01 44, wew. 486
- Oddział Ginekologiczno-Położniczy (dyżurka położnych) – (12) 622 94 42
- Oddział Ginekologiczno-Położniczy (dyżurka pielęgniarek) – (12) 622 93 56
- Oddział Noworodkowy – (12) 644 01 44, wew. 486
- Poradnia Ginekologiczna i Patologii Ciąży – (12) 644 01 44, wew. 417
- Poradnia dla kobiet w okresie połogu i laktacji (Oddział Ginekologiczno-Położniczo-Noworodkowy) – (12) 644 01 44, wew. 501
- Szkoła Rodzenia – (12) 644 01 44, wew. 592

Położenie na mapie Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

Opinie o usłudze Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

5 gwiazdek
12 głosów
4 gwiazdki
5 głosów
3 gwiazdki
0 głosów
2 gwiazdki
5 głosów
1 gwiazdka
6 głosów

Średnia ocen:

3/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~Ara
5/5

Mój lekarz prowadzący jest jednym z ginekologów położników w tym szpitalu. Także z tego wzgledu zdecydowalam sie na porów z Żeromskim. Było to planowane cięcie, niestety w czasie remontu 2011, ale mimo chwilowych niedogodnych warunków jestem bardzo zadowolona. Położne przemiłe i traktujące człowieka z godnością, dające dużo wskazówek szczególnie w sprawie karmienia piersią, super opiekujące się dzieckiem i przychodzące naprawdę na każdy dzwonek. Pediatrzy bardzo wnikliwi i mili :). Za jakiś czas jeśli znowu będę w ciąży poród tylko w tym szpitalu.

~Ara
5/5

Mój lekarz prowadzący jest jednym z ginekologów położników w tym szpitalu. Także z tego wzgledu zdecydowalam sie na porów z Żeromskim. Było to planowane cięcie, niestety w czasie remontu 2011, ale mimo chwilowych niedogodnych warunków jestem bardzo zadowolona. Położne przemiłe i traktujące człowieka z godnością, dające dużo wskazówek szczególnie w sprawie karmienia piersią, super opiekujące się dzieckiem i przychodzące naprawdę na każdy dzwonek. Pediatrzy bardzo wnikliwi i mili :). Za jakiś czas jeśli znowu będę w ciąży poród tylko w tym szpitalu.

~Aga
5/5

Zalety:
Świetna opieka położnicza w trakcie porodu, położne bardzo miłe i pomocne, nie narzucające się i delikatne. Duży nacisk kładą na ruch, ochronę krocza.
W ostatniej fazie ginekolog i neonatolog prawie niezauważalnie czekają na boku, by nie przeszkadzać.
Po porodzie 2godzinne kangurowanie, dopiero potem ważenie i mierzenie.
Sale porodowe pojedyncze, bardzo dobrze wyposażone, w trakcie porodu kameralne przytłumione światło
Bardzo dobra opieka nad maluszkami!
Personel na oddziale poporodowym bardzo uprzejmy, zawsze "dzień dobry", uśmiech.
Wyremontowany oddział poporodowy.

Wady:
Jedzenie Mało! Jakość - co kto lubi, mi smakowało. Ale konieczne dokarmianie i dopajanie Chyba, że ktoś jest przyzwyczajony do jedzenia ostatniego posiłku ok. 16-18
W salach bardzo ciepło, ale to chyba w większości szpitali...

~Aga
5/5

Zalety:
Świetna opieka położnicza w trakcie porodu, położne bardzo miłe i pomocne, nie narzucające się i delikatne. Duży nacisk kładą na ruch, ochronę krocza.
W ostatniej fazie ginekolog i neonatolog prawie niezauważalnie czekają na boku, by nie przeszkadzać.
Po porodzie 2godzinne kangurowanie, dopiero potem ważenie i mierzenie.
Sale porodowe pojedyncze, bardzo dobrze wyposażone, w trakcie porodu kameralne przytłumione światło
Bardzo dobra opieka nad maluszkami!
Personel na oddziale poporodowym bardzo uprzejmy, zawsze "dzień dobry", uśmiech.
Wyremontowany oddział poporodowy.

Wady:
Jedzenie Mało! Jakość - co kto lubi, mi smakowało. Ale konieczne dokarmianie i dopajanie Chyba, że ktoś jest przyzwyczajony do jedzenia ostatniego posiłku ok. 16-18
W salach bardzo ciepło, ale to chyba w większości szpitali...

~Alinka
4/5

Rodziłam w tym szpitalu w lipcu 2011 roku. Położne - byłam pod opieką trzech bardzo sympatyczne a co najważniejsze służące pomocą i wsparciem. Opieka poporodowa również bez zastrzeżeń. Sale porodowe pojedyncze, przytulne.
Łazienki takie sobie, ale to nie jest najważniejsze, dla mnie liczyła się opieka.
Nie mam żadnych zastrzeżeń i polecam!

~Alinka
4/5

Rodziłam w tym szpitalu w lipcu 2011 roku. Położne - byłam pod opieką trzech bardzo sympatyczne a co najważniejsze służące pomocą i wsparciem. Opieka poporodowa również bez zastrzeżeń. Sale porodowe pojedyncze, przytulne.
Łazienki takie sobie, ale to nie jest najważniejsze, dla mnie liczyła się opieka.
Nie mam żadnych zastrzeżeń i polecam!

~mój poród...
1/5

Jak wspomnę był to najgorszy dzień w moim życiu... w szpitalu Żeromskiego nikt zbytnio się nie przejmował mną, nikogo na początku nie było, położne były poza moim zasięgiem wzroku, ze 2 razy przyszła położna zanim zaczął sie poród i dała mi zegarek z sekundnikiem bo zapomniałam swego aby patrzeć co ile sa skurcze- empatii trochę wiec było, lekarz który miał dyżur przyszedł juz w czasie gdy akcja porodowa sie rozwinęła, swoim wielkim łokciem wbił sie w w brzuch tu gdzie jest dno macicy aby wycisnąć dziecko powinien mieć za to zabrane prawo wykonywania zawodu ! Dodatkowo kobieta nie czuje się bezpiecznie w czasie porodu gdy lekarz pod nosem mówi przekleństwa np qurwa. Ale mi nie wróci zdrowia i dzieci już nie mogę mieć więcej...tak wiec to był najgorszy dzień w moim życiu. Pierwszy i ostatni poród... To moja historia.

~mój poród...
1/5

Jak wspomnę był to najgorszy dzień w moim życiu... w szpitalu Żeromskiego nikt zbytnio się nie przejmował mną, nikogo na początku nie było, położne były poza moim zasięgiem wzroku, ze 2 razy przyszła położna zanim zaczął sie poród i dała mi zegarek z sekundnikiem bo zapomniałam swego aby patrzeć co ile sa skurcze- empatii trochę wiec było, lekarz który miał dyżur przyszedł juz w czasie gdy akcja porodowa sie rozwinęła, swoim wielkim łokciem wbił sie w w brzuch tu gdzie jest dno macicy aby wycisnąć dziecko powinien mieć za to zabrane prawo wykonywania zawodu ! Dodatkowo kobieta nie czuje się bezpiecznie w czasie porodu gdy lekarz pod nosem mówi przekleństwa np qurwa. Ale mi nie wróci zdrowia i dzieci już nie mogę mieć więcej...tak wiec to był najgorszy dzień w moim życiu. Pierwszy i ostatni poród... To moja historia.

~Anka
5/5

Witam,
Rodziłam w 'Żeromskim' prawie trzy lata temu. Byłam osobą z ulicy, nie miałam tam swojego lekarza. Opieka jaką roztoczono nade mną i nad moim dzieckiem była wspaniała od pierwszych chwil ,przez 8 dni do samego końca pobytu. Oczywiście każdemu zdarzają się gorsze dni - każdemu. Zmęczona położna czy lekarz po całonocnym dyżurze też mają do tego prawo. Ale ujmując krótko - wszyscy byli super profesjonalni i bardzo mili (a to bardzo ważne, zwłaszcza gdy rodzi się swoje pierwsze dziecko i jest się przerażoną) - zarówno położne na trakcie porodowym, jak i lekarze neonatolodzy no i oczywiście położne na oddziale noworodków (te były cudowne!).

~Anka
5/5

Witam,
Rodziłam w 'Żeromskim' prawie trzy lata temu. Byłam osobą z ulicy, nie miałam tam swojego lekarza. Opieka jaką roztoczono nade mną i nad moim dzieckiem była wspaniała od pierwszych chwil ,przez 8 dni do samego końca pobytu. Oczywiście każdemu zdarzają się gorsze dni - każdemu. Zmęczona położna czy lekarz po całonocnym dyżurze też mają do tego prawo. Ale ujmując krótko - wszyscy byli super profesjonalni i bardzo mili (a to bardzo ważne, zwłaszcza gdy rodzi się swoje pierwsze dziecko i jest się przerażoną) - zarówno położne na trakcie porodowym, jak i lekarze neonatolodzy no i oczywiście położne na oddziale noworodków (te były cudowne!).

~Agata
2/5

Przebywałam na ginekologi w tym szpitalu . Nie polecam!!!! Sama pracuję w służbie zdrowia i wiem czego wymaga sie ode mnie i jakie są obecnie standardy .Porazka !! Czlowiek zostaje odarty z godnosci ,wszedzie swieci tylkiem zero intymnosci .Personel lekarski naprawde bez zarzutu ,ale sredni personel zatrzymal sie gdzies miedzy XIX aXX wiekiem.Pielęgniarki sa niegrzeczne i zwyczajnie głupie .Wiozac mnie na zabieg plotły takie rzeczy ,że czułam się zażenowana.Jeśli chcecie uniknąć potraktowania Was jak kawałka miesa to omijajcie ginekologie w Żeromskim.

~Agata
2/5

Przebywałam na ginekologi w tym szpitalu . Nie polecam!!!! Sama pracuję w służbie zdrowia i wiem czego wymaga sie ode mnie i jakie są obecnie standardy .Porazka !! Czlowiek zostaje odarty z godnosci ,wszedzie swieci tylkiem zero intymnosci .Personel lekarski naprawde bez zarzutu ,ale sredni personel zatrzymal sie gdzies miedzy XIX aXX wiekiem.Pielęgniarki sa niegrzeczne i zwyczajnie głupie .Wiozac mnie na zabieg plotły takie rzeczy ,że czułam się zażenowana.Jeśli chcecie uniknąć potraktowania Was jak kawałka miesa to omijajcie ginekologie w Żeromskim.

~l6nka
2/5

Nie polecam szpitala ze względu na stosunek personelu do pacjentek, co już we wcześniejszych opiniach zostało poruszone.
Rodziłam w tym szpitalu na początku 2013 roku, i ja i mój maluch wyszliśmy stamtąd cali i zdrowi (po 10 dniach), ale okropne wspomnienia pozostają.
Nie mam najmniejszej ochoty tam wracać, życzę wytrzymałości psychicznej młodym mamom, które się tam wybierają.
Pod względem zachowania zasad higieny oddział położniczy jest super, szczególnie na salach po porodzie, jedna łazienka na dwie pacjentki, sprzątana regularnie. Na porodówce jednak pomieszczenie, w którym jest prysznic (obok salek porodowych) zagrzybione, śmierdzi pleśnią.
Podczas porodu, niestety miałam doświadczenia podobne co koleżanka wypowiadająca się tu wcześniej, położna miała nas w głębokim poważaniu, w ciągu całego porodu weszła do salki raptem kilka razy, nie reagując nawet kiedy była proszona o pomoc. Dzięki temu, że położnej nie było podczas porodu nie wiedziałam czy mogę skorzystać wyposażenia sali (pierwszy raz rodziłam, nie miałam takich doświadczeń wcześniej) w celu złagodzenia skurczy. Tak więc cały poród leżałam przykuta do łóżka, zwijając się z bólu. Gdy poprosiłam o znieczulenie usłyszałam, że jest za wcześnie, za ok. 30 minut usłyszałam, że jest już za późno.
Kobiety, które nastawiają się na bezbolesny poród mogą się bardzo rozczarować.

Chciałabym coś więcej pozytywnego napisać o tym szpitalu, ale emocje biorą górę. Zamiast cudownych pierwszych chwil z moim dzieckiem, miałam ciężką przeprawę z panią pediatrą. Jej wiedza medyczna jest bardzo dobra, ale stosunek do młodych mam często karygodny.

~Hanusza
5/5

Nawet w najśmielszych snach nie spodziewałam się takiego przyjęcia. Nie miałam w tym szpitalu tzw. swojego lekarza czy położnej, co nie zmienia faktu, iż czułam się, jak jedyna pacjentka na Oddziale. Po trzech dniach spędzonych na Oddziale Patologii Ciąży, gdzie trafiłam na obserwację ze względu na przekroczony termin porodu i dość niską (2750) masę mojej córki, urodziłam naturalnie, chroniąc krocze i godność osobistą, o którą towarzysząca nam położna dbała na równi ze zdrowiem moim i dziecka. Poród będę wspominać jako niezwykłe doświadczenie, w czasie którego ból z pewnością nie był na pierwszym planie, jako psycholog wiem, iż jednym z głównych powodów jego uniknięcia było odpowiednie wsparcie i wiara w moje, a więc dane przez naturę, możliwości. W czasie 6 dni pobytu w tym szpitalu nie doznałam ani jednej przykrej sytuacji. Kiedy pani roznosząca posiłki wydawała się niemiła, po prostu za każdym razem mówiłam jej dzień dobry, dziękuję, i już następnym razem miałam do czynienia z inną osobą. Kochane rodzące, w dużej mierze przebieg porodu to kwestia nastawienia, nie tylko do swego ciała i wrażeń z niego płynących, ale również ludzi, którzy nam w tym procesie towarzyszą, szacunek i życzliwość jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Pozdrawiam!

~JoannaB89
5/5

Witam. W styczniu tego roku rodziłam synka w Żeromskim. Decyzja o wyborze szpitala była intuicyjna- planowałam rodzić w innym mieście, ale byłam akurat w Krakowie. Nie mogłam lepiej trafić! Poród wspominam bardzo miło pomimo bólu, personel wspaniały(pomijając panią robiącą USG), każdy pomocny i kompetentny, chętnie posłuży pomocą w każdej sytuacji. Szczególnie położna Pani Marta, która mobilizowała i wspierała gdy już miałam dość.
Ps. nie miałam pojęcia, że szpitalne jedzenie będzie mi tak smakowało! Gorąco polecam!

~Paulaaa
4/5

witam, rodziłam w tym szpitalu 5 lat temu, a trafiłam tam przypadkiem, w żadnym innym szpitalu w Krakowie nie chcieli mnie przyjąć bo nie mieli miejsca. po dokładnym badaniu i miłym przyjęciu ze słowami otuchy czekałam na bóle. położna, która nade mną czuwała była miła i opanowana, uśmiechnięta co w danym momencie mnie irytowało, bo ja cierpię którąś godzinę a ona mówi, że tak ma być- teraz wiem, że nie mogła inaczej. proponowała różne opcje ktore mialy mi ulzyc. Końcowa faza parcia, poszła sprawnie mimo małych komplikacji. poźniejsza opieka, też była odpowiednia, pomoc w karmieniu i udzielanie rad. teraz mam zamiar tam wrócic, mam nadzieje, że bede rownie zadowolona albo nawet i bardziej. POLECAM!!

~sznajders
5/5

Polecam poradnię laktacyjną którą prowadzi bardzo miła i ciepła pani Maria Kaleta najlepszy Doradca Laktacyjny na pewno w Małopolsce jeśli nie w Polsce !!!!! Zimne uwagi lekarki z oddziału noworodków nie pomogły gdyby miała w sobie trochę serca i człowieczeństwa zaproponowała by poradnię z parteru. Naprawdę pokazała nam pani światełko w tunelu które z dnia na dzień rośnie pięknie jada i promienieje każdego dnia mocniej Gorąco pozdrawiamy ;)))

~mała cz
5/5

Miałam cesarskie cięcie w grudniu 2014r. i bardzo polecam szpital, opieka naprawdę bardzo profesjonalna, warunki też są niezłe. Jedzenie jak jedzenie typowo szpitalne, ale przez parę dni wszystko jest do przeżycia.

~rimek
5/5

Polecam. Lekaze super, pielegniarki miłe. Wszyscy uśmiechnięci.

~Nowa Mama
1/5

Jedna wielka porazka. Nie polecam tego szpitala. Szkoda slow i nerwow aby powrocic do tych dni kiedy rodzilam w tym paskudnym otoczeniu 'lekarzy' i 'poloznych'.

~Zrozpaczona
1/5

Trafilam do tej ,,instytucji,, kkilka dni temu, w 22 tygodniu ciazy z krwawieniem, przerazona, liczaca na pomoc.... to ci sie stało dalej to jakis obłęd.... niestety dostalam skurczy, ktorych nie udalo sie zatrzymać i po 5 godz urodzilam, żywego synka.... Mial 500 gram i 29 cm...i byl sliczny,naprawde sliczny, ale !!!!....NIE ZROBIONO KOMPLETNIE NIC ,ABSOLUTNIE NIC, ABY GO RATOWAC..... NIE PRZYWIEZLI NAWET INKUBATORA.... NIE OCZYSCILI DRÓG ODDECHOWYCH.... POPROSTU STWIERDZILI ZE JEST ZA MAŁY... i na nic byly moje krzyki, blagania... moj Synek odszedł a janie moge sobie tego darowac ze znalazlam sie w tym pozal sie Boze ,,szpitalu,,.... tam, to tylko można z książkowo rozwijajaca ciaza trafic i rodzić... NIGDY SOBIE NIE WYBACZE ZE SIE TAM ZNALAZLAM... NIGDY

~J.w
1/5

Nie wspomnialam o tym ze,polozna choc mila nie zdążyła odebrac dzieciotko, które poprostu wypadlo ze mnie... a lekarz i cala reszta zjawili sie po wszyskiemu...

~raf
1/5

3 lata temu byłem tam jako rodzic towarzyszący. Był wieczór. Trafiliśmy od razu na salę porodową bo wszystkie były wolne. Mata/materac leżał na podłodze przy kratce ściekowej, którą zasłanialiśmy kartką aby nie śmierdziało. Zaraziłem się paciorkowcem i dostałem w nocy ponad 39'C z deszczami i drutem kolczastym w gardle. Jak zapytałem położną o coś na zbicie temperatury to z drwiącym uśmiechem odpowiedziała, że ma tylko w kroplówce.
Akcja się zatrzymała w późnym momencie, bierna położna Jadwiga Beznadziejna, która przespała noc w innej sali (widziałem korzystając z toalety*) o czwartej nad ranem zapytała "czy Pani przyszła się tu wyspać czy rodzic?"
* Oczywiście dowiedziałem się że to jest toaleta dla pacjentek a ja mam chodzić do tej przy wejściu do szpitala.
Na szczęście o 7:00 nastąpiła zmiana położnych, Pani Anna Anioł zbadała żonę, wytłumaczyła co się dzieje i jakie ćwiczenia należy robić. O 11:00 szczęśliwie powitaliśmy córkę.

Piszę o tym teraz, bo ponownie dostałem paciorkowiec, te same niezapomniane objawy. Tym razem lekarz jak usłyszał o wizycie w Indiach zlecił szybki test i trafił. Jak przeczytałem o paciorkowcu to uznałem, że warto o tym wspomnieć w kontekście sal porodowych.

Pani Anna pozostanie naszym aniołem, jak i panie z noworodków (poratowały mnie z gorączka, a żonę z przystawianiem) Jednak minus za panią Jadwigę beznadziejną, której zadufanie mogło doprowadzić do nieszczęścia i niweczy wszelkie atuty wyposażenia sal.

~MamaOskiego
4/5

Miałam przyjemność dwukrotnie rodzić w tym szpitalu, oba rozwiązania były przez cesarskie cięcie. Jestem ogromnie zadowolona z pracy pani doktor, która prowadziła moją drugą ciążę i wykonywała obie cesarki (blizna nie duża i niziutko, szybka rekonwalescencja, zabiegi bez powikłań) położne przekochane Panie i młode dziewczyny. Nic na siłę, chętne do pomocy, a po cesarce każda pomoc się przyda :)
Jednak uwagę rodzących zwróciłabym również na oddział PATOLOGII CIĄŻY, który już taki piękny nie jest. Pielęgniarki owszem kompetentne i większości miłe, ale warunki... spędziłam tam łącznie ponad miesiąc, ale było to rok temu, czy od tego czasu coś się zmieniło?
https://szczesciarze.wordpress.com/2017/11/30/patologia-ciazy2/ <- zachęcam do zapoznania się z tym oddziałem u mnie na blogu. <br /> Pamiętajcie, że nawet jeśli macie szczęście i ciąża przebiega bez powikłań, to jeśli przyjedziecie do szpitala, a sale porodowe będą zajęte to na "swoją kolej" będziecie czekały właśnie na oddziale patologii ciąży. Jeśli sale poporodowe będą przepełnione to z noworodkiem też traficie na patologię ciąży. Lepiej wiedzieć o tym wcześniej. ;) Pozdrawiam

~kobieta kobieta
4/5

Byłam "tam" i wszystko OK . Jestem starszą kobietą i miałam tam zabieg z powodu krwawienia:( i wszystko było dobrze, oczywiście byłam wystraszona, zaniepokojona i czułam się taka bezradna. Nie oczekiwałam współczucia bo i po co, nie oczekiwałam jakichkolwiek przywilejów bo i też po co? ale normalnej ludzkiej empatii i tak też było, personel bardzo w porządku , lekarze również bardzo OK, rozumieją iż człowiek się denerwuje i ma do tego prawo i jestem im wdzięczna za ich kulturę osobistą!!! Natomiast trafiłam na super extra PANIĄ!!!!! ANESTEZJOLOG!!!! i miałam wrażenie iż nie jestem w szpitalu(goła, upokorzona, zdana na łaskę i niełaskę tej PANI) tylko w jakimś show programie gdzie pani anestezjolog ,zapomniała o jakiej kolwiek etyce zawodowej nie mówiąc o empatii , krzyczała wytykała głośno b głośno moje wady anatomii i budowy ciała, leżąc wszystko słyszałam i ryczałam bo nic innego nie potrafiłam tak czułam się bez silna, czepiała się wszystkiego i to tak bardzo agresywnie,wstyd, straszyła całą reszte personelu że się zwolni i ........NO tak odejdzie i nie będą mieli anestezjologa, rozumiem, mnie też znieczuliła dobrze, obudziłam się:) wiem rozumiem ciężka odpowiedzialna praca, mało płatna, a czy ja jestem temu winna? żeby na mnie się wyżywać? też nie mam dobrze płatnej pracy, żyje z dnia na dzień i staram się być miła,dla ludzi, mam wiele przywar i nie wytykam nikomu ich ułomności, bo po co?? Też mi się uroda ani anatomia PANI A. nie podobała a zwłaszcza "ta niewyparzona buzia,bezczelna i chamska" a nie wytykałam jej tego!. Najgorsze jest to iż nikt nie ma wpływu na osobę, bo krzykiem jest najjjlepsza i najjgłośniejsza, ale mam nadzieje że trafi na lepszego od siebie przeciwnika i poczuje to co ja i inne kobiety czuły od NIEJ. To była tylko JEDNA PANI ANESTEZJOLOG, inteligentka polska!

~SST
2/5

Rok temu miałam w tym szpitalu cesarskie cięcie. Ciąża mnoga. Z przeprowadzonego CC jestem bardzo zadowolona, z opieki położnych z przed jak i w trakcie porodu również. Położne na oddziale położniczym na górze były w porządku. Zaglądały co chwilę do sali po przywiezieniu z sali cięć. Natomiast położne od noworodków to już masakra, zachowywały się jakby pracowały za karę. 1 położna noworodkowa na zmianie na 2 piętra, ciągle zabiegana. Uważały że każda "matka" powinna wiedzieć wszystko jak zajmować się dzieckiem od razu po urodzeniu, trzeba było prosić się o jakieś wskazówki. Co zmiana dyżuru to każda położna mówiła co innego robiły mętlik w głowie. Bardzo ale to bardzo mają parcie na karmienie piersią. Nic tylko przystawianie do piersi nawet w nocy chodziły i sprawdzały czy się karmi. Podsumowując oddział położniczy jest dobry dla kobiet, które rodzą kolejne dzieci nie dla pierworódek.

~Listopad 2017
2/5

Po cesarskim cięciu mamy nie powinny od razu dostawać dziecka. Znieczulenie przewodowe jeszcze działa, nogi jak sparaliżowane, trzeba leżeć plackiem, a oni przynoszą dziecko kładą na piersi i każą karmić. Nie każda kobieta ma od razu pokarm zwłaszcza po cesarce laktacja jest opóźniona. Dziecko płacze na piersi a matka nie ma go nawet jak odłożyć do łóżeczka. W Szpitalu Rydygiera matki po cesarce dostają dzieci dopiero jak staną na nogi, w Zeromskim też powinni takie praktyki wprowadzić.

~matkasiedziztyłu
5/5

W czerwcu 2019 miałam tam cesarkę. W ciąży nie byłam pod opieką żadnego z zatrudnionych tam lekarzy, więc nie byłam w sytuacji 'uprzywilejowanej';-)
Zabieg ekspresowy, córka przekazana w ramiona taty na czas wypisywania dokumentacji, po założeniu szwów - do mamy. Do opieki po zabiegu nie mam żadnych zastrzeżeń, położne w większości bardzo miłe, uśmiechnięte, udzielały informacji, wspierały. Kładą tam nacisk na karmienie piersią, co było jednym z powodów wybrania tego szpitala. Szczególne podziękowania mam dla starszej, czarnowłosej, która pocieszała i instruowała mnie w nocy (miałam załamanko w związku z obawami dotyczacymi chwilowego niedoboru mleka). Pionizowano mnie po ok. 7 godzinach, wypisano po 2 dniach, szwy ściągano po ok. tygodniu, wszystko zniosłam bardzo dobrze. Karmię do dziś pomimo rozmaitych trudności po drodze.
Pozdrawiam pracowników szpitala i dziękuję za opiekę.
Agata

Inne usługi z kategorii Szpitale położnicze

Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Szpital Uniwersytecki w Krakowie jest wiodącym w skali kraju wielospecjalistycznym ośrodkiem medycznym. Jest to jednostka o bogatych...

Kraków, woj. małopolskie

3/5 17 Opinii
Kontakt