Samodzielny Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu

Opis usługi Samodzielny Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu

W ramach Samodzielnego Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu działa Szpital Ginekologiczno-Położniczy i Noworodków im. dr. med. Sergiusza Mossora. Szpital ten jest największą i najlepiej wyposażoną placówką tego typu na Opolszczyźnie. Misją szpitala jest profesjonalna opieka nad kobietą i dzieckiem w zdrowiu i chorobie. W roku 1957 Szpital Ginekologiczno-Położniczy i Noworodków zaczął działać jako samodzielna jednostka. W 1975 roku powołano Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem. W 1989 roku przekształcił się w Samodzielny Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem. Obecnie w skład Zespołu wchodzi: Szpital Ginekologiczno-Położniczy i Noworodków, Poradnie Konsultacyjne, Wojewódzki Ośrodek Koordynujący Populacyjny Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy oraz Administracja. Od 1996 roku pełni funkcję najwyższego, III-go poziomu opieki perinatalnej. W szpitalu wykonywany jest pełny zakres świadczeń medycznych w zakresie ginekologii, ginekologii onkologicznej, patologii ciąży, położnictwa, neonatologii oraz patologii noworodków i wcześniaków. Szpital jest także siedzibą Opolskich Oddziałów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

Struktura Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu
Na Szpital Ginekologiczno-Położniczy i Noworodków im. dr. med. Sergiusza Mossora w Opolu składają się następujące oddziały: Oddział Ginekologiczny, Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym, Oddział Położniczy w systemie rooming-in (zdrowe noworodki przebywają cały czas na wspólnej sali z matkami), Oddział Noworodków i Wcześniaków (40 łóżek), Oddział Patologii Noworodków i Wcześniaków (24 łóżka). Szpital ma własny dział anestezjologii, blok operacyjny, laboratorium, pracownię RTG oraz Szkołę Rodzenia. Przy szpitalu działają Poradnie Konsultacyjne. Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym dysponuje 40 łóżkami w salach jedno-, dwu- i trzyosobowych. Oddział ma dwie sale o podwyższonym standardzie. Część sal posiada pełny węzeł sanitarny. W oddziale leczone są kobiety ciężarne powyżej 21. tygodnia ciąży z takimi problemami, jak: nadciśnienie tętnicze, zagrażający poród przedwczesny, niewydolność cieśniowo-szyjkowa, hipotrofia płodu itp. Przygotowywane są do rozwiązania i rozwiązywane są ciężarne z wadą wrodzoną płodu. W szpitalu wykonywane są badania prenatalne.

Szpital współpracuje z OIOM-em dla Noworodków i Oddziałem Chirurgii Dziecięcej WCM Opole. Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym posiada najwyższy, czyli III stopień referencyjności w zakresie opieki perinatalnej i wyposażony jest w nowoczesny sprzęt i aparaturę medyczną (m.in. ultrasonografy najnowszej generacji, kardiotokografy, system MONAKO, zestaw do telemetrii z nadajnikiem). Dla wcześniaków o małej wadze urodzeniowej i wymagających często dłuższego, intensywniejszego leczenia oraz dłuższej opieki utworzono specjalne warunki pobytu. W szpitalu znajdują się cztery stanowiska do intensywnej opieki medycznej nad noworodkiem i wcześniakiem. Każde stanowisko wyposażone jest w respirator, inkubator i aparaturę monitorującą czynności życiowe. Szpital Ginekologiczno-Położniczy i Noworodków w Opolu otrzymał od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy urządzenie do nawilżania, jonizacji i oczyszczania powietrza. Szpital został nagrodzony przez Jerzego Owsiaka, prezesa WOŚP, za prawidłowe i terminowe przesyłanie danych na temat badań słuchu, przeprowadzanych u noworodków.

Rzeczy do zabrania przy przyjęciu do szpitala
- dokumenty: dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość, ubezpieczenie zdrowotne, skierowanie do szpitala, NIP, PESEL,
- wyniki badań: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi, morfologia krwi, nadanie moczu, Ag-Hbs lub zaświadczenie o szczepieniu WZW, WR, inne istotne wyniki badań i/lub konsultacji, karta przebiegu ciąży (w przypadku przyjęcia w czasie ciąży),
- rzeczy dla matki: wygodna bielizna umożliwiająca karmienie piersią (trzy sztuki), biustonosz do karmienia piersią, mały jasiek przydatny przy karmieniu, szlafrok, obuwie zmienne, klapki pod prysznic, majtki jednorazowe, dwie paczki zwykłych jednorazowych pieluch (np. Bella), przybory toaletowe, dwa ręczniki (kąpielowy i zwykły), papier toaletowy, woda mineralna niegazowana, rzeczy umilające ci pobyt w szpitalu,
- rzeczy dla dziecka: trzy cienkie bawełniane kaftaniki, trzy ciepłe bawełniane kaftaniki, dwie pary śpioszków, dwie pary skarpetek, dwie bawełniane czapeczki bez wiązania, ciepły kocyk lub śpiworek (rożek), dwa duże ręczniki kąpielowe dla noworodka, dziesięć pieluszek tetrowych i jedna paczka pieluch jednorazowych,
- rzeczy dla ojca (dotyczy porodów rodzinnych): wygodne ubranie na zmianę, buty na zmianę (klapki), ewentualnie aparat fotograficzny, kamera.

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ
- Blok Porodowy dysponuje trzema pojedynczymi salami porodowymi, nazywanymi zgodnie z ich kolorystyką: niebieską, zieloną i beżową,
- sale porodowe mają własne łazienki z pełnym węzłem sanitarnym (toaleta + prysznic),
- wszystkie sale porodowe są przystosowane do odbycia porodu rodzinnego,
- sala do cięć cesarskich,
- do dyspozycji rodzących są nowoczesne, specjalistyczne łóżka porodowe, maty, worki sako, drabinki i inne akcesoria ułatwiające poród,
- naturalne metody łagodzenia bólu porodowego: metody relaksacyjne i oddechowe, muzykoterapia, immersja wodna.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- 41 łóżek na oddziale w dwudziestu salach jedno-, dwu- i trzyosobowych – bezpłatnie,
- system rooming-in, tzn. zdrowe noworodki przebywają cały czas na wspólnej sali z mamą do dnia wypisu, pod okiem wykwalifikowanych położnych, ale w razie potrzeby noworodki są zabierane od mam, gdy kobiety chcą trochę odpocząć, zwłaszcza świeżo po porodzie,
- część sal posiada pełny węzeł sanitarny (toaleta + umywalka + prysznic),
- dwie sale o podwyższonym standardzie – koszt pobytu: 40 zł/dobę,
- w każdej sali znajduje się kącik do przewijania noworodka, wyposażony w środki niezbędne do jego pielęgnacji,
- pokój hotelowy dla osoby towarzyszącej pacjentce (bez wyżywienia) – 35 zł/dobę,
- sale pacjentek wyposażone są w telefony sieci wewnętrznej, dostępne przy każdym łóżku – numer wewnętrzny odpowiada numerowi sali, np. sala 307 – wew. 307.

ZNIECZULENIE
- stosowana jest metoda łagodzenia bólu przy porodzie z wykorzystaniem zestawu do podawania mieszanki tlenu i podtlenku azotu (tzw. gaz rozweselający) – bezpłatnie,
- dostępne rodzaje znieczulenia w szpitalu: znieczulenia ogólne dotchawicze, znieczulenia ogólne dożylne i wziewne (bez intubacji dotchawiczej), znieczulenia przewodowe (podpajęczynówkowe i zewnątrzoponowe), znieczulenia łączone (ogólne dotchawicze i przewodowe) – zależne od rodzaju operacji i wskazań medycznych,
- znieczuleniem z wyboru do cięcia cesarskiego (z wyjątkiem przypadków wykonywanych w trybie pilnym) jest znieczulenie podpajęczynówkowe,
- znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu ze wskazań lekarskich – bezpłatnie.

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU
- poród naturalny, w tym poród aktywny i w dowolnej pozycji porodowej, np. wertykalnej – bezpłatnie,
- poród rodzinny – odpłatnie, uczestnictwo osoby towarzyszącej przy porodzie – koszt: 100 zł (poród rodzinny jest możliwy, gdy spełnione są następujące warunki: występuje regularna czynność skurczowa, nie ma przeciwwskazań medycznych, jest zgoda lekarza prowadzącego poród; do porodu rodzinnego przygotowywane są pacjentki uczestniczące w zajęciach Szkoły Rodzenia),
- cesarskie cięcie tylko ze wskazań lekarskich – bezpłatnie.

INNE
- golenie krocza i lewatywa tylko na życzenie lub za zgodą pacjentki,
- nacięcie krocza stosowane nierutynowo, wyłącznie ze wskazań lekarskich w trakcie porodu,
- we wtorki i w środy po godzinie 13.00. przychodzi fotograf z gazety NTO i nieodpłatnie, za zgodą pacjentek, robi zdjęcia maluszkom, które później są umieszczane w gazecie; ponadto, za zgodą pacjentek zdjęcia noworodków wykonują pracownicy Działu Organizacji Analiz i Marketingu w celu umieszczenia ich w Galerii Nowonarodzonych na stronie internetowej szpitala.

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE
Noworodek bezpośrednio po porodzie fizjologicznym, jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, jest kładziony na brzuch matki i przebywa z nią przez okres wczesnego połogu, tzn. około dwie godziny (kontakt „skóra do skóry”). Po odbytym porodzie matki i dzieci w większości przypadków przebywają razem przez całą dobę (system rooming-in). Taka organizacja jest obecnie uważana za najodpowiedniejszą zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Umożliwia to stały, bezpośredni kontakt, karmienie naturalne piersią od początku połogu, sprzyja utrwaleniu więzi psychicznej i pomaga matce (zwłaszcza po pierwszym porodzie) opanować sposób pielęgnacji swojego dziecka. Personel średni udziela wskazówek dotyczących higieny noworodka, karmienia naturalnego, fizjologii połogu, pielęgnacji krocza i piersi. Oddział zaopatrzony jest w akcesoria wspomagające karminie piersią – laktatory elektryczne, ochraniacze silikonowe, kubeczki. Noworodki na salach leżą w nowoczesnych, ruchomych wózkach Kwapisza, które zapewniają wygodne i bezpieczne poruszanie się matki z noworodkiem. Podczas pobytu w oddziale każda pacjentka otrzymuje nieodpłatnie zestawy reklamowe „Dzidziuś” i „Skarb malucha” oraz czasopisma informujące o pielęgnacji noworodka i niemowlęcia. Wszystkie wcześniaki oraz noworodki z grupy ryzyka okołoporodowego są objęte opieką w Poradniach Konsultacyjnych.

Doradca laktacyjny:

W pierwszych próbach karmienia dziecka piersią pomagają położne i pielęgniarki noworodkowe, które są przeszkolone w doradztwie laktacyjnym. W razie jakichkolwiek problemów z karmieniem naturalnym udzielają one mamom porad i służą swoją pomocą. W szpitalu matki są zachęcane do karmienia piersią. Tylko w wybranych przypadkach lub ze wskazania neonatologa dzieci są dokarmiane mlekiem modyfikowanym.

Psycholog:
Pacjentki hospitalizowane w oddziałach szpitala w razie potrzeby mogą skorzystać z porady psychologa. Potrzebę konsultacji z psychologiem pacjentka powinna zgłosić prowadzącemu lekarzowi lub położnej w celu umówienia wizyty. Pomocy psychologicznej udziela Pani Katarzyna Henzler.

Rehabilitant:
W razie problemów z uruchomieniem się, np. po nacięciu krocza czy po cesarskim cięciu, kobiety mogą liczyć na pomoc rehabilitanta, który udziela wskazówek, jak wstawać z łóżka i jak radzić sobie w pierwszych, trudnych dniach połogu – rehabilitant radzi, jakie ćwiczenia wykonywać, by w miarę szybko powrócić do formy.

Przybliżony czas pobytu:
- po porodzie fizjologicznym bez komplikacji – 2-3 doby,
- po nacięciu krocza – 3-4 doby,
- po cesarskim cięciu – co najmniej 4 doby.

Odwiedziny:
Przy szpitalu znajduje się parking. Parking jest odpłatny, czynny od godziny 6.00. do godziny 18.00. Odwiedziny u pacjentek nie powinny naruszać organizacji pracy szpitala i zasad higieny szpitalnej. Zalecane godziny odwiedzin: 14.00. – 19.00. Odwiedziny poza zalecanymi godzinami oraz uczestnictwo w opiece nad pacjentkami należy ustalić z ordynatorem oddziału – lekarzem kierującym oddziałem lub lekarzem dyżurnym. Jedną pacjentkę mogą odwiedzać jednocześnie dwie osoby. Dzieci odwiedzające pacjentki powinny pozostawać pod opieką dorosłych (zaleca się ograniczenie odwiedzin dzieci do lat siedmiu). Osoby odwiedzające przed wejściem do oddziałów szpitala powinny zostawić okrycie wierzchnie w szatni (parter budynku szpitala). Szatnia dla osób odwiedzających znajduje się przy wejściu na oddziały (budynek A). Na terenie Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem obowiązuje całkowity zakaz palenia papierosów. Szpital prosi o nieprzynoszenie kwiatów do pacjentek, które leżą na oddziałach szpitalnych. W celu ułatwienia komunikacji pomiędzy pacjentkami a rodziną na drugim pietrze szpitala – Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym – został zainstalowany Publiczny Punkt Internetowy WEB-KIOSK, natomiast na trzecim piętrze szpitala – Oddział Położniczy w systemie rooming-in – znajduje się wideofon (Skype). Wypisy pacjentek oraz noworodków z oddziałów Noworodków i Wcześniaków oraz Położniczego odbywają się codziennie od godziny 13.00.

Wyżywienie:
Szpital ma kuchnię własną. Posiłki opracowywane są przez dietetyka i wydawane o wyznaczonych godzinach. Pacjentka nie musi się martwić o naczynia i sztućce. Ewentualnie może zabrać ze sobą do szpitala własny kubek na picie. Diety dostosowane są do indywidualnych potrzeb pacjentów. W każdym z oddziałów pacjentki mają do dyspozycji lodówkę, kuchenkę elektryczną, czajnik bezprzewodowy oraz mikrofalówkę. Na terenie szpitala znajduje się również sklepik czynny od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00. do 17.00. W sklepiku można zaopatrzyć się w prasę, artykuły spożywcze, artykuły higieny osobistej oraz artykuły dla niemowląt i dzieci.

WAŻNE TELEFONY
- Centrala – (77) 454 54 01 do 08
- Sekretariat – (77) 453 61 06, (77) 454 30 56, (77) 454 54 01, wew. 169
- Izba Przyjęć – (77) 454 54 01, wew. 164
- Oddział Ginekologiczny (ordynator) – (77) 441 76 12, (77) 454 54 01, wew. 175
- Oddział Ginekologiczny (lekarze) – (77) 454 54 01, wew. 146
- Oddział Ginekologiczny (pielęgniarki) – (77) 454 54 01, wew. 217 lub 202
- Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym (ordynator) – (77) 441 76 11, (77) 454 54 01, wew. 125
- Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym (lekarze) – (77) 454 54 01, wew. 163
- Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym (położne OPC) – (77) 454 54 01, wew. 129 lub 157
- Oddział Patologii Ciąży z Blokiem Porodowym (położne BP) – (77) 454 54 01, wew. 215
- Oddział Położniczy (lekarz nadzorujący) – (77) 454 54 01, wew. 130 lub 148
- Oddział Położniczy (położne) – (77) 454 54 01, wew. 323
- Dział Anestezjologii (kierownik) – (77) 454 54 01, wew. 192 lub 122
- Dział Anestezjologii (pielęgniarki) – (77) 454 54 01, wew. 152
- Oddział Noworodków i Wcześniaków (ordynator) – (77) 441 76 14, (77) 454 54 01, wew. 210
- Oddział Noworodków i Wcześniaków (lekarze) – (77) 454 54 01, wew. 342
- Oddział Noworodków i Wcześniaków (pielęgniarki) – (77) 454 54 01, wew. 344
- Oddział Patologii Noworodków i Wcześniaków (ordynator) – (77) 441 76 13, (77) 454 54 01, wew. 136
- Oddział Patologii Noworodków i Wcześniaków (lekarze) – (77) 454 54 01, wew. 135
- Oddział Patologii Noworodków i Wcześniaków (położne) – (77) 454 54 01, wew. 208
- Rejestracja Poradni Konsultacyjnych – (77) 454 54 01, wew. 138
- Poradnia Patologii Noworodków i Wcześniaków – (77) 454 54 01, wew. 223
- Poradnia Rehabilitacyjna Wieku Rozwojowego – (77) 454 54 01, wew. 224 lub 221
- Poradnia Ginekologiczno-Położnicza Psychofizycznego Przygotowania do Porodu – (77) 454 54 01, wew. 227
- Szkoła Rodzenia – (77) 454 54 01, wew. 138 lub 225

Położenie na mapie Samodzielny Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu

Opinie o usłudze Samodzielny Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu

5 gwiazdek
5 głosów
4 gwiazdki
9 głosów
3 gwiazdki
0 głosów
2 gwiazdki
0 głosów
1 gwiazdka
6 głosów

Średnia ocen:

3/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~JoannaKarolina
1/5

W 2005 roku w tymże szpitalu odbył się mój poród, przedwczesny, w 6 miesiącu ciąży. Wcześniej leżałam na oddziale patologii ciążowej, skąd po 1 tygodniu wypisano mnie do domu, z bardzo dobrą opinią, tzn., iż nie zalecono mi ani leżenia w łóżku, ani żadnych tabletek podtrzymujących zagrożoną ciążę. Po tygodniu od wypisu odbył sie przedwczesny poród. Na sali porodowej nie znajdował się inkubator dla mojego dziecka, przeniesiono je... nie jestem w stanie powiedzieć czy na korytarz, gdzie byćmoże był inkubator, czy też do innej sali. W każdym razie ogólne opóźnienie rozwojowe mojego dziecka, po szczegółowych badaniach stwierdza się z powodu niedotlenienia mózgu, gdzie brak inkubatora na sali porodowej miał zasadniczy wpływ. Po upływie doby przewieziono moje dziecko na OIOM, z którego po ok.4 miesiącach zostało wypisane na oddział Patologii Wcześniaków i Noworodków. W tym momencie moja opinia dotyczy ewidentnie tego oddziału. Moje dziecko, jako wcześniak, codziennie powinno przybierać na wadze. Zdarzało sie, iż moje dziecko następnego dnia ważyło mniej anizeli poprzedniego, co było dla mnie niezrozumiałe. Nie byłam w stanie zasięgnąć informacji telefonicznej na ten temat, gdyż pielęgniarki stwierdzały obrażonym tonem, iż nie wiedzą skąd taka utrata wagi. Przekonałam sie o tym osobiście. Będąc na sali i trzymając swoje dziecko w ramionach, próbowałam je przez 45 minut uspokajć, gdyż dokładnie było 45 minut opóźnienia w karmieniu (zaznaczam, iż karmienie odbywało sie co 3 godziny, czyli prawie 4 godziny moje dziecko było bez posiłku). Oprucz mojej pociechy, na sali przeraźliwie płakłay wszystkie inne dzieci - z głodu.
Płacz ten było słychać na korytarzu, żadna z pielęgniarek nie zajrzała do pokoju. Dopiero gdy weszłam do dyżurki pielegniarek z pytaniem, dlaczego moje dziecko nie zostało jeszcze nakarmione, usłyszałam, iż wszystkie dziei dostały pokarm!!!!! Tzn., iż pielęgniarki ZAPOMNIAŁY o ostatniej sali z dziećmi. Bóg jeden wie, ile razy powtórzyła się taka sytuacja, z powodu której chociażby moje dziecko na nastepny dzień ważyło mniej anizeli poprzedniego dnia. Daremne były moje próby rozmowy na temat mojego dziecka z ordynatorem panią Hamudą. Byłam przez nią całkowicie ignorowana. Niejednokrotna sytuacja: w dyżurce pielęgniarek proszę panią Hamudę o rozmowę, słyszę z jej własnych ust, iż niedługo do mnie przyjdzie (byłam z dzieckiem na sali) , po ok. 2 godzinach, przy mojej 3-ej wizycie w dyżurce usłyszałam, iż pani Hamuda pojechała do domu. Przez okres 1 miesiąca ani razu nie rozmawiała ze mną, nie reagowała na moje prośby, moja osoba była dla niej niewidoczna, a tym samym dobro mojego dziecka. W przeddzień wypisu do domu, pani Hamuda odmówiła mi podania nazwy pożywienia dla wcześniaków, stwierdziła,iż nazwe tą poda mi w dniu wypisu mojego dziecka. Nazwę tą podała dopiero po upomnieniu jej przez inną lekarkę. W dniu wypisu oczywiście nie zajrzała ani do mnie, ani do dziecka, nikt na cały oddziałe nie poinformował mnie o podstawowych zasadach pielęgnacji i opieki nad wcześniakiem w domu. Nikt. Na kontrolnej wizycie (po okresie ok.2 miesiecznym od wypisu dziecka z oddziału) u pani Hamudy, tonem oskarżającym , zapytała mnie, dlaczego nie stosuję mleka początkowego 2, tylko cały czas mleko1. Oznacza to, iż przy wypisie dziecka z Patologii Wcześniaków i Noworodków nawet nie poinformowano mnie o terminie zmiany dziecku mleka początkowego, pomimo moich ciągłych próśb o rozmowę jak i pytań. Po tej wizycie zmieniłam lekarza prowadzącego mojego dziecka, a Oddział dziecięcy w tymże szpitalu jest ostatnim, jaki bym komukolwiek poleciła. Czułam sie tam jak intruz, a nie matka pierwszego dziecka, której ktokolwiek chciałby pomóc. Gdybym w tym momencie, przy całych doświadczeniach, miała przejść jeszcze jedna taką sytuację na tymże oddziale w tymże szpitalu, gwarantuję, iż zakończyłoby to sie skargą na uwczesnego ordynatora tego oddziału panią Hamudę jak i opisaniem sprawy w gazecie. Nie wyobrażam sobie, jakim cudem kontakt z dziećmi ma tak niekompetentna i wyrachowana osoba. Jest to dla mnie całkowicie niezrozumiałe.

~JoannaKarolina
1/5

W 2005 roku w tymże szpitalu odbył się mój poród, przedwczesny, w 6 miesiącu ciąży. Wcześniej leżałam na oddziale patologii ciążowej, skąd po 1 tygodniu wypisano mnie do domu, z bardzo dobrą opinią, tzn., iż nie zalecono mi ani leżenia w łóżku, ani żadnych tabletek podtrzymujących zagrożoną ciążę. Po tygodniu od wypisu odbył sie przedwczesny poród. Na sali porodowej nie znajdował się inkubator dla mojego dziecka, przeniesiono je... nie jestem w stanie powiedzieć czy na korytarz, gdzie byćmoże był inkubator, czy też do innej sali. W każdym razie ogólne opóźnienie rozwojowe mojego dziecka, po szczegółowych badaniach stwierdza się z powodu niedotlenienia mózgu, gdzie brak inkubatora na sali porodowej miał zasadniczy wpływ. Po upływie doby przewieziono moje dziecko na OIOM, z którego po ok.4 miesiącach zostało wypisane na oddział Patologii Wcześniaków i Noworodków. W tym momencie moja opinia dotyczy ewidentnie tego oddziału. Moje dziecko, jako wcześniak, codziennie powinno przybierać na wadze. Zdarzało sie, iż moje dziecko następnego dnia ważyło mniej anizeli poprzedniego, co było dla mnie niezrozumiałe. Nie byłam w stanie zasięgnąć informacji telefonicznej na ten temat, gdyż pielęgniarki stwierdzały obrażonym tonem, iż nie wiedzą skąd taka utrata wagi. Przekonałam sie o tym osobiście. Będąc na sali i trzymając swoje dziecko w ramionach, próbowałam je przez 45 minut uspokajć, gdyż dokładnie było 45 minut opóźnienia w karmieniu (zaznaczam, iż karmienie odbywało sie co 3 godziny, czyli prawie 4 godziny moje dziecko było bez posiłku). Oprucz mojej pociechy, na sali przeraźliwie płakłay wszystkie inne dzieci - z głodu.
Płacz ten było słychać na korytarzu, żadna z pielęgniarek nie zajrzała do pokoju. Dopiero gdy weszłam do dyżurki pielegniarek z pytaniem, dlaczego moje dziecko nie zostało jeszcze nakarmione, usłyszałam, iż wszystkie dziei dostały pokarm!!!!! Tzn., iż pielęgniarki ZAPOMNIAŁY o ostatniej sali z dziećmi. Bóg jeden wie, ile razy powtórzyła się taka sytuacja, z powodu której chociażby moje dziecko na nastepny dzień ważyło mniej anizeli poprzedniego dnia. Daremne były moje próby rozmowy na temat mojego dziecka z ordynatorem panią Hamudą. Byłam przez nią całkowicie ignorowana. Niejednokrotna sytuacja: w dyżurce pielęgniarek proszę panią Hamudę o rozmowę, słyszę z jej własnych ust, iż niedługo do mnie przyjdzie (byłam z dzieckiem na sali) , po ok. 2 godzinach, przy mojej 3-ej wizycie w dyżurce usłyszałam, iż pani Hamuda pojechała do domu. Przez okres 1 miesiąca ani razu nie rozmawiała ze mną, nie reagowała na moje prośby, moja osoba była dla niej niewidoczna, a tym samym dobro mojego dziecka. W przeddzień wypisu do domu, pani Hamuda odmówiła mi podania nazwy pożywienia dla wcześniaków, stwierdziła,iż nazwe tą poda mi w dniu wypisu mojego dziecka. Nazwę tą podała dopiero po upomnieniu jej przez inną lekarkę. W dniu wypisu oczywiście nie zajrzała ani do mnie, ani do dziecka, nikt na cały oddziałe nie poinformował mnie o podstawowych zasadach pielęgnacji i opieki nad wcześniakiem w domu. Nikt. Na kontrolnej wizycie (po okresie ok.2 miesiecznym od wypisu dziecka z oddziału) u pani Hamudy, tonem oskarżającym , zapytała mnie, dlaczego nie stosuję mleka początkowego 2, tylko cały czas mleko1. Oznacza to, iż przy wypisie dziecka z Patologii Wcześniaków i Noworodków nawet nie poinformowano mnie o terminie zmiany dziecku mleka początkowego, pomimo moich ciągłych próśb o rozmowę jak i pytań. Po tej wizycie zmieniłam lekarza prowadzącego mojego dziecka, a Oddział dziecięcy w tymże szpitalu jest ostatnim, jaki bym komukolwiek poleciła. Czułam sie tam jak intruz, a nie matka pierwszego dziecka, której ktokolwiek chciałby pomóc. Gdybym w tym momencie, przy całych doświadczeniach, miała przejść jeszcze jedna taką sytuację na tymże oddziale w tymże szpitalu, gwarantuję, iż zakończyłoby to sie skargą na uwczesnego ordynatora tego oddziału panią Hamudę jak i opisaniem sprawy w gazecie. Nie wyobrażam sobie, jakim cudem kontakt z dziećmi ma tak niekompetentna i wyrachowana osoba. Jest to dla mnie całkowicie niezrozumiałe.

~studentka
4/5

Jestem studentką III roku położnictwa. I znam ten szpital bardzo dobrze. Byłam na wszystkich oddziałach ... Mam porównanie bo odbywałyśmy praktyki także w szpitalach poza Opolem. Przez III lata studiów. Musze powiedzieć że kategorycznie nie zgadzam się z opinią pani która wystawiła swoją opinie powyżej. Jeżeli chodzi o organizację pracy w tym szpitalu to wszystko jest według najnowszych standardów. Nie wiem kto pani powiedział że inkubator jest najważniejszy ? Pierwsze czynności są wykonywane w kąciku noworodka , najważniejsza jest interwencja lekarza. W zależności od potrzeb (nie znam tego przypadku) . Przecież dziecko które wymaga resuscytacji nie umieścimy w inkubatorze.. Poza tym kącik noworodka jest takim miejscem gdzie cały czas jest włączona lampa grzewcza która na jakiś czas zastępuje inkubator. Dlaczego pani wystawia taką opinię na temat tego szpitala skoro nie ma Pani żadnego pojęcia na tematy podstawowe. Jeżeli chodzi o Patologie Noworodka to jest najlepszy oddział w tym szpitalu wg mnie. Są tam bardzo miłe i wykształcone Panie Położne które zawsze służą pomocą. Nigdy nie widziałam tam takiej sytuacji o której Pani tu mówi. Dzieci głodne? To już jest przesada takie kłamstwa pisać. Patologia Noworodka ma określone godziny karmienia przyjęte wg standardów. Sama nie raz karmiłam tam dzieci i wiem jak to wygląda. Poza tym zawsze jest też dużo studentek które także służą pomocą . Wiadomo nie jest to szpital idealny bo żaden nie jest ... Ale moim zdaniem najlepszy jaki znam.

~studentka
4/5

Jestem studentką III roku położnictwa. I znam ten szpital bardzo dobrze. Byłam na wszystkich oddziałach ... Mam porównanie bo odbywałyśmy praktyki także w szpitalach poza Opolem. Przez III lata studiów. Musze powiedzieć że kategorycznie nie zgadzam się z opinią pani która wystawiła swoją opinie powyżej. Jeżeli chodzi o organizację pracy w tym szpitalu to wszystko jest według najnowszych standardów. Nie wiem kto pani powiedział że inkubator jest najważniejszy ? Pierwsze czynności są wykonywane w kąciku noworodka , najważniejsza jest interwencja lekarza. W zależności od potrzeb (nie znam tego przypadku) . Przecież dziecko które wymaga resuscytacji nie umieścimy w inkubatorze.. Poza tym kącik noworodka jest takim miejscem gdzie cały czas jest włączona lampa grzewcza która na jakiś czas zastępuje inkubator. Dlaczego pani wystawia taką opinię na temat tego szpitala skoro nie ma Pani żadnego pojęcia na tematy podstawowe. Jeżeli chodzi o Patologie Noworodka to jest najlepszy oddział w tym szpitalu wg mnie. Są tam bardzo miłe i wykształcone Panie Położne które zawsze służą pomocą. Nigdy nie widziałam tam takiej sytuacji o której Pani tu mówi. Dzieci głodne? To już jest przesada takie kłamstwa pisać. Patologia Noworodka ma określone godziny karmienia przyjęte wg standardów. Sama nie raz karmiłam tam dzieci i wiem jak to wygląda. Poza tym zawsze jest też dużo studentek które także służą pomocą . Wiadomo nie jest to szpital idealny bo żaden nie jest ... Ale moim zdaniem najlepszy jaki znam.

~bernadeta
5/5

moje doświadczenie z tym szpitalem dotyczy roku 2006 . szpital jest o.k. jedyne zastrzeżenie mam do lekarza będącego na dyżurze , kiedy rodziłam swoje dziecko . Po za tym jeżeli chodzi o resztę personelu jestem bardzo wdzięczna za pomoc i opiekę

~bernadeta
5/5

moje doświadczenie z tym szpitalem dotyczy roku 2006 . szpital jest o.k. jedyne zastrzeżenie mam do lekarza będącego na dyżurze , kiedy rodziłam swoje dziecko . Po za tym jeżeli chodzi o resztę personelu jestem bardzo wdzięczna za pomoc i opiekę

~Asia
4/5

Mój synek urodził się poza Opolem, ale z racji tego, że wykryto u niego wrodzone zapalenie płuc, to następnego dnia po urodzeniu trafił na Oddział Patologii Noworodków w tym szpitalu. Z racji tego, że sama byłam w szpitalu obolała, zadzwoniłam wieczorem zapytać o stan mojego dziecka. Telefonicznie udzielono mi wszelkich informacji, co naprawdę podniosło mnie na duchu. Następnego dnia pojechałam do mojego synka. Pierwszy raz byłam na tym oddziale, ale byłam bardzo zdziwiona tym, co zastałam. Moje dziecko leżało w czystej sali, z głośnika było słychać muzykę ... Zaraz siostry wszystko mi wyjaśniły co i jak. Okazało się, że z dzieckiem mogę być tak długo jak chcę, że mogę zostawiać swój pokarm, bo dzieciaki co 3 godziny są karmione.Jedyne, co bardzo mnie denerwowało na tym oddziale to to, że podczas wizyty lekarskiej musiałam opuścić pokój i czekać na korytarzu. Przecież to moje dziecko, a wizyta to jedyna okazja dowiedzieć się czegoś więcej na temat zdrowia dziecka. Poza tym...myślę, że to dobry szpital z dobrym sprzętem.

~Asia
4/5

Mój synek urodził się poza Opolem, ale z racji tego, że wykryto u niego wrodzone zapalenie płuc, to następnego dnia po urodzeniu trafił na Oddział Patologii Noworodków w tym szpitalu. Z racji tego, że sama byłam w szpitalu obolała, zadzwoniłam wieczorem zapytać o stan mojego dziecka. Telefonicznie udzielono mi wszelkich informacji, co naprawdę podniosło mnie na duchu. Następnego dnia pojechałam do mojego synka. Pierwszy raz byłam na tym oddziale, ale byłam bardzo zdziwiona tym, co zastałam. Moje dziecko leżało w czystej sali, z głośnika było słychać muzykę ... Zaraz siostry wszystko mi wyjaśniły co i jak. Okazało się, że z dzieckiem mogę być tak długo jak chcę, że mogę zostawiać swój pokarm, bo dzieciaki co 3 godziny są karmione.Jedyne, co bardzo mnie denerwowało na tym oddziale to to, że podczas wizyty lekarskiej musiałam opuścić pokój i czekać na korytarzu. Przecież to moje dziecko, a wizyta to jedyna okazja dowiedzieć się czegoś więcej na temat zdrowia dziecka. Poza tym...myślę, że to dobry szpital z dobrym sprzętem.

~Poziomka30
4/5

Uważam, że szpital jest doskonały dla kobiet, które urodziły zdrowe dziecko lub rodziły kolejny raz i wiedzą co i jak. Mój poród ( był wywoływany ) wspominam jako coś wspaniałego przede wszystkim dzięki położnej p. Marii, która zajęła się mną, pomogła okazała bardzo dużo uwagi i serdeczności (co nie było łatwe, bo porodówka była tego dnia wprost "oblężona" przez rodzące). Niedługo później okazało się, że moje dziecko ma infekcję. I zaczęła się moja odyseja, której żadnej matce nie życzę. Tak naprawdę nie było to ( na szczęście)nic groźnego.Ale po kolei. Syn miał temperaturę. Położna poprosiła lekarza dyżurnego p.Smolińską, która przyszła zbadała syna, zleciła badania i obserwacją w inkubatorze. Jest tylko jedno ale... zapytałam ją czy to coś poważnego, jakie są rokowania, a ona mi na to, że to może być wszystko, dziecko nie ma nawet doby, wszystko może się stać etc. Nie chciała mi podać wyników badań- bo to pani i tak nic nie powie! Nogi się pode mną ugięły bo myślałam, że syn nie przeżyje. Nawet gdyby to była prawda myślę, że mogła to powiedzieć mojemu mężowi, rodzicom, a nie mnie! Dopiero następnego dnia i później kolejne lekarki p. Szela i p.Kuta uspokoiły nas, że to się zdarza, to nic groźnego infekcja została wykryta wcześnie i nie zdążyła się nigdzie zagnieździć. Ale co przeżyliśmy niepotrzebnego strachu i nerwów - to nasze. O położnych? Generalnie są to wspaniałe, pomocne kobiety- chociaż zdarzają się i niesympatyczne! Być może wynika to z faktu, że są tylko dwie na zmianie, a kobiet po porodzie mnóstwo i każda ma swoje problemy, a niektóre pewnie i wymagania. Jeszcze jedno wszędzie pełno jest ulotek o karmieniu piersią - o tym, że warto, że trzeba etc. Na swoim przykładzie, przy problemach z piersią jedyne rady jakie słyszałam - dać butelkę! Swój problem rozwiązałam metodą prób i błędów sama po 5 miesiącach nerwów. Skorzystalam również z porady położnej z Parenting, której jeszcze raz dziękuję.

~Poziomka30
4/5

Uważam, że szpital jest doskonały dla kobiet, które urodziły zdrowe dziecko lub rodziły kolejny raz i wiedzą co i jak. Mój poród ( był wywoływany ) wspominam jako coś wspaniałego przede wszystkim dzięki położnej p. Marii, która zajęła się mną, pomogła okazała bardzo dużo uwagi i serdeczności (co nie było łatwe, bo porodówka była tego dnia wprost "oblężona" przez rodzące). Niedługo później okazało się, że moje dziecko ma infekcję. I zaczęła się moja odyseja, której żadnej matce nie życzę. Tak naprawdę nie było to ( na szczęście)nic groźnego.Ale po kolei. Syn miał temperaturę. Położna poprosiła lekarza dyżurnego p.Smolińską, która przyszła zbadała syna, zleciła badania i obserwacją w inkubatorze. Jest tylko jedno ale... zapytałam ją czy to coś poważnego, jakie są rokowania, a ona mi na to, że to może być wszystko, dziecko nie ma nawet doby, wszystko może się stać etc. Nie chciała mi podać wyników badań- bo to pani i tak nic nie powie! Nogi się pode mną ugięły bo myślałam, że syn nie przeżyje. Nawet gdyby to była prawda myślę, że mogła to powiedzieć mojemu mężowi, rodzicom, a nie mnie! Dopiero następnego dnia i później kolejne lekarki p. Szela i p.Kuta uspokoiły nas, że to się zdarza, to nic groźnego infekcja została wykryta wcześnie i nie zdążyła się nigdzie zagnieździć. Ale co przeżyliśmy niepotrzebnego strachu i nerwów - to nasze. O położnych? Generalnie są to wspaniałe, pomocne kobiety- chociaż zdarzają się i niesympatyczne! Być może wynika to z faktu, że są tylko dwie na zmianie, a kobiet po porodzie mnóstwo i każda ma swoje problemy, a niektóre pewnie i wymagania. Jeszcze jedno wszędzie pełno jest ulotek o karmieniu piersią - o tym, że warto, że trzeba etc. Na swoim przykładzie, przy problemach z piersią jedyne rady jakie słyszałam - dać butelkę! Swój problem rozwiązałam metodą prób i błędów sama po 5 miesiącach nerwów. Skorzystalam również z porady położnej z Parenting, której jeszcze raz dziękuję.

~ena79
4/5

szpital sam sobie jest super- rodziła tam 2 razy 2007 i 2010 [druga ciąża zagrożona] położne bardzo fajne i potrafią człowiekowi pomoc szczególne podziękowania dla dwóch pań Małgorzat które odbierały moje córki więcej zastrzeżeń am do niektórych lekarzy bo czasami zastanawiałam się c oni tam robią

~ena79
4/5

szpital sam sobie jest super- rodziła tam 2 razy 2007 i 2010 [druga ciąża zagrożona] położne bardzo fajne i potrafią człowiekowi pomoc szczególne podziękowania dla dwóch pań Małgorzat które odbierały moje córki więcej zastrzeżeń am do niektórych lekarzy bo czasami zastanawiałam się c oni tam robią

kosik
1/5

Witam mój poród nie wspominam dobrze a wręcz fatalnie odbył się 2008. gdy tylko zajechałam na izbę przyjęć genialna pani położna zaszokowała mnie totalnie mówiąc że, udaje mój poród i chciała mnie odesłać do domu bez jakiegokolwiek badania. Poprosiłam o lekarza. Położna z fochem poprosiła kogoś .Po zjawieniu się lekarza i zbadaniu zabrano mnie na porodówkę, po pewnym czasie wysłano mnie pod prysznic zrobiło mi się słabo naciskając na alarm nikt się nie zjawiał ,gdy się sama stamtąd jakoś wysunęłam zdziwiona pielęgniarka zapytała co tu robię ?i zagoniła mnie do sali .Poród odbywał się bardzo szybko . Jakikolwiek prośby o przyjście siostry były nie słyszalne, gdy się w końcu zjawiła mój poród był na tym etapie że chyba bym sama urodziła. Zdążyła zawołać szybko lekarza i w chwile po tym już urodziłam. kolejną rzeczom którą wspominam jak koszmar szycie mnie jakiegoś nie doświadczonego studecika lub lekarza i obok stojącą lekarkę która mówiła jak ma to robić.Nie umiejętność tego kogoś w szyciu to była zgroza i zostawienia zbyt długiej nici do szycia na tyle że , nie potrafiłam siedzieć i byłam zmuszona do obcięcia jej. to co najbardziej zraziło mnie do tego szpitala to to że, opieka nad moim synem była beznadziejna a mianowicie urodził się z 10 pkt. było wszystko ok. do puki w drugiej dobie przestał budzić się do jedzenia 8godzin i więcej dosłownie przelewał się przez ręce nie szło go dobudzić ,po zbadaniu go przez lekarza stwierdził że, nic mu nie jest i widocznie nie wyspał się w brzuchu i potrzebuje tyle spać. W kolejnej dobie zaczął się kolejny problem a mianowicie nie trzymał temperatury ciała był lodowaty wręcz .Po poproszeniu o zbadanie lekarza mojego synka i o tym że powiedziałam że jest lodowaty wpadł biegiem na sale i zaczął go badać.Ni stąd dziecko z 10puk i z wagą dobrą zaczął mieć problemy na tyle że musiał być wsadzany do inkubatora na noc i w dzień dogrzewany na materacu. Po wszelkich badaniach okazało się że ma bakterię na tyle poważną że podawano mu antybiotyki.

kosik
1/5

Witam mój poród nie wspominam dobrze a wręcz fatalnie odbył się 2008. gdy tylko zajechałam na izbę przyjęć genialna pani położna zaszokowała mnie totalnie mówiąc że, udaje mój poród i chciała mnie odesłać do domu bez jakiegokolwiek badania. Poprosiłam o lekarza. Położna z fochem poprosiła kogoś .Po zjawieniu się lekarza i zbadaniu zabrano mnie na porodówkę, po pewnym czasie wysłano mnie pod prysznic zrobiło mi się słabo naciskając na alarm nikt się nie zjawiał ,gdy się sama stamtąd jakoś wysunęłam zdziwiona pielęgniarka zapytała co tu robię ?i zagoniła mnie do sali .Poród odbywał się bardzo szybko . Jakikolwiek prośby o przyjście siostry były nie słyszalne, gdy się w końcu zjawiła mój poród był na tym etapie że chyba bym sama urodziła. Zdążyła zawołać szybko lekarza i w chwile po tym już urodziłam. kolejną rzeczom którą wspominam jak koszmar szycie mnie jakiegoś nie doświadczonego studecika lub lekarza i obok stojącą lekarkę która mówiła jak ma to robić.Nie umiejętność tego kogoś w szyciu to była zgroza i zostawienia zbyt długiej nici do szycia na tyle że , nie potrafiłam siedzieć i byłam zmuszona do obcięcia jej. to co najbardziej zraziło mnie do tego szpitala to to że, opieka nad moim synem była beznadziejna a mianowicie urodził się z 10 pkt. było wszystko ok. do puki w drugiej dobie przestał budzić się do jedzenia 8godzin i więcej dosłownie przelewał się przez ręce nie szło go dobudzić ,po zbadaniu go przez lekarza stwierdził że, nic mu nie jest i widocznie nie wyspał się w brzuchu i potrzebuje tyle spać. W kolejnej dobie zaczął się kolejny problem a mianowicie nie trzymał temperatury ciała był lodowaty wręcz .Po poproszeniu o zbadanie lekarza mojego synka i o tym że powiedziałam że jest lodowaty wpadł biegiem na sale i zaczął go badać.Ni stąd dziecko z 10puk i z wagą dobrą zaczął mieć problemy na tyle że musiał być wsadzany do inkubatora na noc i w dzień dogrzewany na materacu. Po wszelkich badaniach okazało się że ma bakterię na tyle poważną że podawano mu antybiotyki.

~Ola mama wcześniaka
5/5

Witam wszystkich! Jestem mamą wcześniaka z 31 tygodnia. Moja historia rozpoczęła się na oddziale patologii ciąży, gdzie trafiłam w 30 tygodniu z nadciśnieniem. Lekarz prowadząca p. doktor Magdalena Zawadzka-Duliniec poinformowała mnie, że będą się starali jak najdłużej utrzymać tą ciążę, dopóki nie będzie zagrożenia życia dla mnie i mojego dziecka. Pomyślałam wtedy że przede mną lekko 8 tygodni do przeleżenia w szpitalu. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 4 dniach przybiegła do mnie z informacją, że
trzeba natychmiast wykonać cesarkę, bo moja córeczka może w każdej chwili umrzeć. Nie potrafiłam nawet zadzwonić do męża...zrobiła to koleżanka obok. I tak 2 miesiące przed czasem przyszła na świat nasza córeczka Kasia, ważyła zaledwie 1300gram. Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy nie mogłam powstrzymać łez. Przyzwyczaiłam się do tego widoku na oddziale patologii noworodka. Moja córeczka spędziła tam dwa miesiące, w tym czasie stał on się naszym drugim domem. Mogłam spędzać z Kasią całe dnie. Atmosfera jak tam panuje nie przypomina niczym "naszej służby zdrowia" pokazywanej w mediach. Lekarze wspaniali, sami informowali nas o stanie zdrowia Kasiuni, mówili co robili dziś, co planują na jutro. Siostry które całą dobę czuwały nad dziećmi były jak ciocie. Nigdy nie "dołowały" mam, zawsze napawały nadzieją, na tym oddziale byliśmy świadkami cudów...dosłownie. Jak czytam tą opinię o dr Hamudzie-chyba dotyczy innej osoby?? Pani ordynator jak miała nocne dyżury zawsze przychodziła do nas rodziców czuwających przy inkubatorach, badając nasze dzieci zawsze była dla nas taka miła. Moja córeczka ma w tej chwili prawie dwa lata jest wesołą zdrową dziewczynką. Zawsze jak przechodzimy obok szpitala "coś " łapie mnie za serce. Serdecznie dziękuje całemu personelowi tego szpitala!!

~Ola mama wcześniaka
5/5

Witam wszystkich! Jestem mamą wcześniaka z 31 tygodnia. Moja historia rozpoczęła się na oddziale patologii ciąży, gdzie trafiłam w 30 tygodniu z nadciśnieniem. Lekarz prowadząca p. doktor Magdalena Zawadzka-Duliniec poinformowała mnie, że będą się starali jak najdłużej utrzymać tą ciążę, dopóki nie będzie zagrożenia życia dla mnie i mojego dziecka. Pomyślałam wtedy że przede mną lekko 8 tygodni do przeleżenia w szpitalu. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 4 dniach przybiegła do mnie z informacją, że
trzeba natychmiast wykonać cesarkę, bo moja córeczka może w każdej chwili umrzeć. Nie potrafiłam nawet zadzwonić do męża...zrobiła to koleżanka obok. I tak 2 miesiące przed czasem przyszła na świat nasza córeczka Kasia, ważyła zaledwie 1300gram. Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy nie mogłam powstrzymać łez. Przyzwyczaiłam się do tego widoku na oddziale patologii noworodka. Moja córeczka spędziła tam dwa miesiące, w tym czasie stał on się naszym drugim domem. Mogłam spędzać z Kasią całe dnie. Atmosfera jak tam panuje nie przypomina niczym "naszej służby zdrowia" pokazywanej w mediach. Lekarze wspaniali, sami informowali nas o stanie zdrowia Kasiuni, mówili co robili dziś, co planują na jutro. Siostry które całą dobę czuwały nad dziećmi były jak ciocie. Nigdy nie "dołowały" mam, zawsze napawały nadzieją, na tym oddziale byliśmy świadkami cudów...dosłownie. Jak czytam tą opinię o dr Hamudzie-chyba dotyczy innej osoby?? Pani ordynator jak miała nocne dyżury zawsze przychodziła do nas rodziców czuwających przy inkubatorach, badając nasze dzieci zawsze była dla nas taka miła. Moja córeczka ma w tej chwili prawie dwa lata jest wesołą zdrową dziewczynką. Zawsze jak przechodzimy obok szpitala "coś " łapie mnie za serce. Serdecznie dziękuje całemu personelowi tego szpitala!!

~mar-goś
1/5

żona wywiedziała się i zaciągnęła mnie na badanie nasienia.Pani mówi że intymnie i nie ma gapiów w kolejce bo na godzinę umówione,pokoik osobny - ja chłop to na takie badania bykiem, ale jak spoko i intymne warunki..Wziąłem urlop z pracy.. G* pełna poczekalnia pieniądze baba kasuje i ryczy na poczekalnię (20 osób) że jeden taki na dokładnie "na oddanie materiału do badania nasienia" czeka - intymny pokój to kibel w piwnicy w nim woń niespłukanego kału a w dodatku robotnik z ekipy remontowej się pcha tam przede mną. pielęgniarka go wyrzuciła. żenada nie wierzcie co wam mówią przez telefon - nigdy więcej tej placówki. zero prawdy zero szacunku.

~mar-goś
1/5

żona wywiedziała się i zaciągnęła mnie na badanie nasienia.Pani mówi że intymnie i nie ma gapiów w kolejce bo na godzinę umówione,pokoik osobny - ja chłop to na takie badania bykiem, ale jak spoko i intymne warunki..Wziąłem urlop z pracy.. G* pełna poczekalnia pieniądze baba kasuje i ryczy na poczekalnię (20 osób) że jeden taki na dokładnie "na oddanie materiału do badania nasienia" czeka - intymny pokój to kibel w piwnicy w nim woń niespłukanego kału a w dodatku robotnik z ekipy remontowej się pcha tam przede mną. pielęgniarka go wyrzuciła. żenada nie wierzcie co wam mówią przez telefon - nigdy więcej tej placówki. zero prawdy zero szacunku.

~asia2012
5/5

Wspaniała opieka nad matka i dzieckiem.Serdeczna pomoc w kazdej sytuacji!!!!!Czysciutko,schludnie szczerze Polecam wszystkim :)

~Joanne454
4/5

Dzięki wspaniałemu człowiekowi wszystkich ludzi jest on największym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek widziałem odkąd przybyłem na ten świat. Byłem sfrustrowany, ale pewnego miłego dnia, który właśnie powiedziałem Pozwól mi pójść do internetu, natknąłem się na dobrą pracę tego wspaniałego człowieka, wspaniałego doktora Angelsa, więc skontaktowałem się z nim, aby pomóc mi przywrócić mojego byłego chłopaka, a on powiedział, że jest to twój problem i powiedziałem tak, a on powiedział mi, żebym wyczyścił moje łzy, że zajmie mu to tylko kilka dni, aby go sprowadzić po tym, jak dałem mu wszystko, czego wymagał i czekałem do dnia, i że w ten wierny dzień usłyszałem pukanie do moich drzwi kogo znalazłem? mój były chłopak zaczął błagać o wybaczenie, dlatego wróciłem z powrotem przez wielkiego Dr.Angelsa, radzę ci skontaktować się z nim (theangelsofsolution @ outlook.com) w każdym rodzaju problemu, jak, jeśli chcesz swojego byłego kochanka z powrotem , do opieki ziołowej chcesz awansować w biurze itp Jego e-mail ponownie (theangelsofsolution @ outlook.com).