Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie

Opis usługi Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie

Istniejący od 1989 roku Szpital Wojewódzki nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie jest placówką o III, najwyższym stopniu referencyjności w skali wyspecjalizowania szpitali. Jest to nowoczesny kompleks budynków, w skład którego wchodzi kilkanaście oddziałów, poradnie specjalistyczne oraz zakłady i pracownie diagnostyczne. Jeśli chodzi o placówki medyczne, śmiało można stwierdzić, że Szpital Wojewódzki jest dumą Podkarpacia, ponieważ jako pierwszy w regionie otrzymał szereg wyróżnień i certyfikatów, potwierdzających wysoką jakość świadczonych usług. Zdobył między innymi tytuł „Szpitala Przyjaznego Dziecku”. Ośrodek posiada 726 łóżek dla dzieci i dorosłych.

Oddział Ginekologii i Położnictwa

Jest to bardzo dobrze rozwinięta jednostka, której misją jest gwarancja podstawowej opieki profilaktyczno-diagnostyczno-terapeutycznej. Oddział zajmuje się również niepłodnością, Patologią Ciąży (również kobiet z cukrzycą w przebiegu ciąży) oraz schorzeniami nowotworowymi. W jego ramach działają także pododdziały: Położnictwo Obserwacyjno-Izolacyjne, Ginekologia Aseptyczna, Patologia Ciąży oraz Położnictwo. Szpital posiada również Zakład Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, wraz z gabinetem USG oraz Przychodnię Ginekologiczno-Położniczą.

Oddział Neonatologiczny
Oddział tworzy zespół doświadczonych i wykwalifikowanych specjalistów z zakresu opieki nad noworodkiem. Na jego strukturę składa się: sześć stanowisk intensywnej terapii; 10 stanowisk intensywnego nadzoru (opieka ciągła i pośrednia); 43 miejsca dla noworodków zdrowych; odcinek noworodków aseptycznych (zdrowych) zorganizowany w systemie rooming-in (zapewnia stały kontakt matki z dzieckiem po porodzie); pododdział Wcześniaków z Intensywną Terapią Noworodka oraz odcinek obserwacyjno-izolacyjny. Zadania realizowane przez oddział: konsultacje dla oddziałów dziecięcych; nadzór nad Poradnią Patologii Noworodka; nadzór nad badaniami skriningowymi (przesiewowymi – mają na celu wczesne wykrycie choroby i w razie potrzeby podjęcie leczenia) w kierunku fenyloketonurii i chorób tarczycy noworodka oraz opieka nad noworodkami urodzonymi w oddziale położnictwa aseptycznego i położnictwa obserwacyjno-izolacyjnego.

Szkoła Rodzenia, Poradnia Laktacyjna
W ośrodku znajduje się Szkoła Rodzenia oraz Poradnia Laktacyjna, w których kobiety przygotowują się do roli matki oraz uczą się, jak pielęgnować dziecko i poznają metody karmienia piersią. Dzięki fachowemu doradztwu, pacjentki pokonują swój lęk przed porodem i zgłębiają tajniki, dotyczące opieki nad noworodkiem. Cena za kurs w Szkole Rodzenia wynosi 200 zł.

Izba Przyjęć
Działająca w ramach szpitala Izba Przyjęć zajmująca się między innymi doraźną pomocą chorym oraz przyjmowaniem kobiet kierowanych do porodu, ściśle współpracuje z oddziałami szpitalnymi, placówkami służby zdrowia oraz kancelarią wpisów i wypisów. Izba Przyjęć podzielona jest na kilka pionów organizacyjnych: Izba Przyjęć dla dorosłych, Izba Przyjęć dla dzieci, Położnicza Izba Przyjęć, punkt pielęgniarski, pokoje badań, sale operacyjne oraz kancelaria wpisów i wypisów.

Rzeczy, które należy zabrać do szpitala
- szlafrok,
- bielizna osobista,
- kapcie,
- przybory kosmetyczne.

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ

- Trakt Porodowy składa się z trzech jednoosobowych, wyizolowanych stanowisk porodowych, dostępnych nieodpłatnie,
- dodatkowe stanowisko do porodów rodzinnych,
- poród rodzinny może się odbywać bez konieczności wcześniejszego zgłoszenia,
- własna łazienka z pełnym węzłem sanitarnym,
- dodatkowe wyposażenie ułatwiające kobietom poród (piłki, worki sako),
- ojciec dziecka może przebywać na sali porodowej.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- czternaście jedno- i dwuosobowych sal, dostępnych nieodpłatnie,
w salach nie ma łazienek,
- jeśli kobieta sobie tego życzy, dziecko po porodzie może z nią zostać,
- system rooming-in (stały kontakt matki z dzieckiem po porodzie).

ZNIECZULENIE

- w szpitalu dostępne są dwa rodzaje znieczulenia: gaz rozweselający (podtlenek azotu) oraz zewnątrzoponowe – dostępne nieodpłatnie.

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU
- poród naturalny – nieodpłatnie,
- poród rodzinny – nieodpłatnie,
- poród przez cesarskie cięcie – nieodpłatnie,
- w szczególnych przypadkach istnieje możliwość nacięcia krocza.

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE

Pacjentki mają zagwarantowaną całodobową opiekę pielęgniarską. W razie komplikacji poporodowych, noworodek przenoszony jest do znajdującego się na terenie szpitala Oddziału Neonatologicznego. Kobiety mogą również liczyć na pomoc psychologa i fizjoterapeuty, jeśli zaistnieje taka potrzeba i konieczność. Przy Szkole Rodzenia działa również Poradnia Laktacyjna, gdzie pacjentki uzyskają wsparcie z zakresu karmienia piersią. Szpital nie zapewnia wyprawki dla dziecka – najpotrzebniejsze przybory i ubranka należy wziąć ze sobą.

Przybliżony czas pobytu:
- 2 doby po porodzie bez komplikacji i po nacięciu krocza,
- 3 doby po cesarskim cięciu.

Odwiedziny:
W szpitalu znajduje się specjalnie stworzona sala odwiedzin, w której pacjentki mogą się spotykać z bliskimi – codziennie, bez ograniczeń godzinowych.

Wyżywienie:
Szpital posiada własną kuchnię, która wydaje posiłki trzy razy dziennie i zapewnia sztućce.

Pomoc duszpasterska:
W placówce znajduje się Kaplica Szpitalna, w której msze święte sprawowane są od poniedziałku do niedzieli. Kapelan udziela Komunii Świętej w salach, w godz. 5.30. – 7.30. Należy wtedy przerwać rozmowy i w miarę możności przyklęknąć, albo przyjąć inną postawę wyrażającą szacunek wobec Najświętszego Sakramentu. Matki, które spodziewają się dziecka, mogą liczyć na udzielenie błogosławieństwa – na życzenie lub w każdą sobotę, w czasie mszy. Pacjentki, które chcą się wyspowiadać, mogą to zrobić na pół godziny przed każdą mszą lub codziennie w godz. 7.30. – 8.00. lub 14.00. – 14.30. Ponadto, szpital wyposażony jest w radiowęzeł, którego odbiorniki znajdują się na salach. Za ich pośrednictwem transmitowane są msze z Kaplicy Szpitalnej oraz audycje radiowe rozgłośni katolickich.

WAŻNE TELEFONY
- Centrala telefoniczna szpitalna – (17) 866 40 00
- Sekretariat – (17) 866 47 01
- Dyżurka położnych na Oddziale Ginekologii i Położnictwa, Położnictwo Obserwacyjno-Izolacyjne – (17) 866 41 24
- Oddział Ginekologii i Położnictwa, Ginekologia Aseptyczna – (17) 866 40 02
- Pielęgniarki na Oddziale Ginekologii i Położnictwa, Patologia Ciąży – (17) 866 41 73
- Położna oddziałowa na Oddziale Ginekologii i Położnictwa, Położnictwo – (17) 866 41 53
- Oddział Neonatologiczny – (17) 866 41 02
- Pielęgniarka oddziałowa na Oddziale Neonatologicznym – (17) 866 41 01
- Położnicza Izba Przyjęć – (17) 866 40 60
- Szkoła Rodzenia i Poradnia Laktacyjna – (17) 866 40 07
- Zakład Radiologii i Diagnostyki Obrazowej – (17) 866 45 60
- Przychodnia Ginekologiczno-Położnicza – (17) 866 44 34
- Poradnia Ginekologiczno-Położnicza – (17) 866 44 34
- Poradnia Patologii Ciąży – (17) 866 44 35
- Poradnia Patologii Noworodka – (17) 866 44 83

Położenie na mapie Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie

Opinie o usłudze Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie

5 gwiazdek
4 głosy
4 gwiazdki
3 głosy
3 gwiazdki
1 głos
2 gwiazdki
2 głosy
1 gwiazdka
3 głosy

Średnia ocen:

3/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~rodzaca
2/5

Poród w tym szpitalu to dla mnie koszmar. Na sali porodowej spędziłam ponad 12godzin słuchając jęków i błagań o znieczulenie innych pacjentek. Mój poród był ciężki, ze słabymi postępami, i dzielenie sali porodowej z innymi rodzącymi jeszcze bardziej mnie stresował. O znieczuleniu można zapomnieć, nie dostaniesz żeby nie wiem co. W dodatku pielęgniarki narzekają, że muszą w nocy siedzieć i czekać aż urodzę bo wszystkie juz zdążyły urodzić i zostałam sama. Gdy krzyczysz mówią "cicho bądź". Gdy już całkiem opadłam z sił i dostałam drgawek to w końcu miałam zrobione cesarskie cięcie, oczywiście z wielkiej łaski mnie skierowali. Dostałam jakiegoś uczulenia na ramionach i dłoniach, na co dopiero 2 dni po porodzie zareagowała pielęgniarka, ale oczywiście to zbagatelizowała. Dziecko zobaczyłam dopiero po jakichś dwóch dniach, bo dopóki sama nie przyszłam i nie poprosiłam nie przywieziono mi go. Wcześniej nie miałam siły w ogóle tam dojść żeby zobaczyć dziecko bo ledwo się trzymałam ściany. Pielęgniarka na wezwanie dzwonkiem z prośbą o zmianę kroplówki lub o coś przeciwbólowego stwierdziła, żeby "wzywać ją tylko jak się będzie działo coś poważnego, bo nie będzie ciągle tyle chodzić". Takie szpitale jak ten skutecznie zniechęcają do zachodzenia w ciążę.

~rodzaca
2/5

Poród w tym szpitalu to dla mnie koszmar. Na sali porodowej spędziłam ponad 12godzin słuchając jęków i błagań o znieczulenie innych pacjentek. Mój poród był ciężki, ze słabymi postępami, i dzielenie sali porodowej z innymi rodzącymi jeszcze bardziej mnie stresował. O znieczuleniu można zapomnieć, nie dostaniesz żeby nie wiem co. W dodatku pielęgniarki narzekają, że muszą w nocy siedzieć i czekać aż urodzę bo wszystkie juz zdążyły urodzić i zostałam sama. Gdy krzyczysz mówią "cicho bądź". Gdy już całkiem opadłam z sił i dostałam drgawek to w końcu miałam zrobione cesarskie cięcie, oczywiście z wielkiej łaski mnie skierowali. Dostałam jakiegoś uczulenia na ramionach i dłoniach, na co dopiero 2 dni po porodzie zareagowała pielęgniarka, ale oczywiście to zbagatelizowała. Dziecko zobaczyłam dopiero po jakichś dwóch dniach, bo dopóki sama nie przyszłam i nie poprosiłam nie przywieziono mi go. Wcześniej nie miałam siły w ogóle tam dojść żeby zobaczyć dziecko bo ledwo się trzymałam ściany. Pielęgniarka na wezwanie dzwonkiem z prośbą o zmianę kroplówki lub o coś przeciwbólowego stwierdziła, żeby "wzywać ją tylko jak się będzie działo coś poważnego, bo nie będzie ciągle tyle chodzić". Takie szpitale jak ten skutecznie zniechęcają do zachodzenia w ciążę.

~małgorzata
4/5

Witam ja w ty szpitalu rodziłam 3 lata temu i za mc też tam się wybieram.Miałam cesarkę o którą nie musiałam błagać kiedy lekarz mnie zbadał od razu zadecydował o zabiegu. Cesarka przeprowadzona sprawnie i szybko.Anestezjolog ok. W pierwszy dzień po zabiegu leżałam na dwu osobowej sali gdzie miałyśmy do dyspozycji praktykantkę która się nami zajmowała mało zobaczyłam jak tylko mogłam wstać jednym słowem ok.

~małgorzata
4/5

Witam ja w ty szpitalu rodziłam 3 lata temu i za mc też tam się wybieram.Miałam cesarkę o którą nie musiałam błagać kiedy lekarz mnie zbadał od razu zadecydował o zabiegu. Cesarka przeprowadzona sprawnie i szybko.Anestezjolog ok. W pierwszy dzień po zabiegu leżałam na dwu osobowej sali gdzie miałyśmy do dyspozycji praktykantkę która się nami zajmowała mało zobaczyłam jak tylko mogłam wstać jednym słowem ok.

~kj58
1/5

Rodziłam w tym szpitalu 1,5 roku temu i do tego czasu na samą myśl tym wydarzeniu zbiera mi się na płacz. Uczęszczając na zajęcia szkoły rodzenia także w tej placówce naopowiadali nam wiele bajek o opiece w tym szpitalu, o tym jak położne "nie wtrącają się" w poród po to aby był on jak najbardziej naturalny.Nic bardziej mylnego, one po prostu nie chcą aby rodząca zawracała im głowę. Te babki ze szkoły rodzenia dawno chyba nie były przy porodzie. Na porodówce rodziłam z mężem , który zdarzało się że musiał krzyczeć żeby łaskawie położna przyszła do nas. Nawet w pewnym momencie został odepchnięty przez lekarza. Dostaliśmy kawałek prześcieradła na piłkę tu się wyrzuca zużyte tam są czyste i radźcie sobie. Lekarz pojawiał się raz na jakieś 4 godziny i ogólnie tyle. Jestem osoba z chorym sercem, która nie powinna rodzić naturalnie, niestety ich kardiolog miał inne zdanie:/, oczywiście zapomnijcie o znieczuleniu. W trakcie porodu przyszła jedna położna i pięknie mnie pojechała, że powinnam być ciszej, czy nie jest mi wstyd tak krzyczeć i straszyć inne dziewczyny. Mieli gdzieś że ciągle zgłaszałam nieprawidłowości, że coś jest nie tak. Po drugiej fazie porodu gdzie podsumowali mnie, że przeć nie potrafię zawieźli mnie na cesarkę. Nie wyraziłam zgody na usypianie, ale co ja tam wiem, oni są mądrzejsi i uśpili. W trakcie cesarki się obudziłam, wszystko widziałam, słyszałam, częściowo czułam. Gdy po cesarce powiedziałam o tym lekarzowi, który ją przeprowadzał podsumował mnie odpowiednio"pani to jakaś feralna jest". W trakcie porodu straciłam dużo krwi, wiem to tylko stąd, że lekarz wykrzyczał kardiologowi, że mam taką słabą morfologię bo w trakcie cesarki zbyt dużo poleciało. Cały oddział to słyszał, szkoda że żaden lekarz sam mi tego nie powiedział. To tyle z porodu. Dziecko zobaczyłam w nocy, tylko dlatego że przyszła stażystka(bardzo miła) i zdziwiona zapytała czemu dziecka nie widziałam. Ogólnie trafiłam na zmianę pielęgniarek bardzo miłą, pomocną, ale na drugiej dobie już nie było tak kolorowo. Gdyby nie te miłe młode stażystki to by było gorzej niż ciężko. Sala odwiedzin straszna, mala zaduch jak pojawi się tam więcej niż 4 osoby. Szkoda że do sali poporodowej nie pozwalają odwiedzać. No bo jak ma matka po cesarce z bólami, świeżą raną na brzuchu od razu dzieckiem się zajmować. Żadnych informacji że dziecko na drugą dobę ma być przy tobie nic, po prostu masz wiedzieć i tyle. Zależy jaka jest tam zmiana, ale na ogól na każdym kroku komentarze pod adresem matek, krzywo się patrzą, jak po butelki się przychodzi. W tym szpitalu najlepiej nie zawracać tyłka tylko rodzić i jak najszybciej wrócić do domu. Mój kardiolog (inny niż ten przy porodzie)podsumował ten szpital jednym zdaniem "kiedyś pracowali tam bardzo dobrzy lekarze, teraz już niekoniecznie". Naprawdę dziewczyny omijajcie ten szpital szerokim łukiem. Z takim podejściem kiedyś dojdzie tam do tragedii.

~kj58
1/5

Rodziłam w tym szpitalu 1,5 roku temu i do tego czasu na samą myśl tym wydarzeniu zbiera mi się na płacz. Uczęszczając na zajęcia szkoły rodzenia także w tej placówce naopowiadali nam wiele bajek o opiece w tym szpitalu, o tym jak położne "nie wtrącają się" w poród po to aby był on jak najbardziej naturalny.Nic bardziej mylnego, one po prostu nie chcą aby rodząca zawracała im głowę. Te babki ze szkoły rodzenia dawno chyba nie były przy porodzie. Na porodówce rodziłam z mężem , który zdarzało się że musiał krzyczeć żeby łaskawie położna przyszła do nas. Nawet w pewnym momencie został odepchnięty przez lekarza. Dostaliśmy kawałek prześcieradła na piłkę tu się wyrzuca zużyte tam są czyste i radźcie sobie. Lekarz pojawiał się raz na jakieś 4 godziny i ogólnie tyle. Jestem osoba z chorym sercem, która nie powinna rodzić naturalnie, niestety ich kardiolog miał inne zdanie:/, oczywiście zapomnijcie o znieczuleniu. W trakcie porodu przyszła jedna położna i pięknie mnie pojechała, że powinnam być ciszej, czy nie jest mi wstyd tak krzyczeć i straszyć inne dziewczyny. Mieli gdzieś że ciągle zgłaszałam nieprawidłowości, że coś jest nie tak. Po drugiej fazie porodu gdzie podsumowali mnie, że przeć nie potrafię zawieźli mnie na cesarkę. Nie wyraziłam zgody na usypianie, ale co ja tam wiem, oni są mądrzejsi i uśpili. W trakcie cesarki się obudziłam, wszystko widziałam, słyszałam, częściowo czułam. Gdy po cesarce powiedziałam o tym lekarzowi, który ją przeprowadzał podsumował mnie odpowiednio"pani to jakaś feralna jest". W trakcie porodu straciłam dużo krwi, wiem to tylko stąd, że lekarz wykrzyczał kardiologowi, że mam taką słabą morfologię bo w trakcie cesarki zbyt dużo poleciało. Cały oddział to słyszał, szkoda że żaden lekarz sam mi tego nie powiedział. To tyle z porodu. Dziecko zobaczyłam w nocy, tylko dlatego że przyszła stażystka(bardzo miła) i zdziwiona zapytała czemu dziecka nie widziałam. Ogólnie trafiłam na zmianę pielęgniarek bardzo miłą, pomocną, ale na drugiej dobie już nie było tak kolorowo. Gdyby nie te miłe młode stażystki to by było gorzej niż ciężko. Sala odwiedzin straszna, mala zaduch jak pojawi się tam więcej niż 4 osoby. Szkoda że do sali poporodowej nie pozwalają odwiedzać. No bo jak ma matka po cesarce z bólami, świeżą raną na brzuchu od razu dzieckiem się zajmować. Żadnych informacji że dziecko na drugą dobę ma być przy tobie nic, po prostu masz wiedzieć i tyle. Zależy jaka jest tam zmiana, ale na ogól na każdym kroku komentarze pod adresem matek, krzywo się patrzą, jak po butelki się przychodzi. W tym szpitalu najlepiej nie zawracać tyłka tylko rodzić i jak najszybciej wrócić do domu. Mój kardiolog (inny niż ten przy porodzie)podsumował ten szpital jednym zdaniem "kiedyś pracowali tam bardzo dobrzy lekarze, teraz już niekoniecznie". Naprawdę dziewczyny omijajcie ten szpital szerokim łukiem. Z takim podejściem kiedyś dojdzie tam do tragedii.

~Leona
5/5

szpital poznałam dosłownie na wylot. Zanim przyszłam tu rodzić, uczęszczalam do tutejszej szkoły rodzenia. Panie świetnie przygotowały mnie do porodu i wprowadziły w tajniki macierzyństwa. dzieki temu poród był dla mnie łatwiejszy i mniej traumatyczny. Teraz pomagają mi panie z poradni laktacyjnej, które doradzają w zakresie karmienia piersią. Szpital przyjazny matce i dziecku :)

~
5/5

szpital poznałam dosłownie na wylot. Zanim przyszłam tu rodzić, uczęszczalam do tutejszej szkoły rodzenia. Panie świetnie przygotowały mnie do porodu i wprowadziły w tajniki macierzyństwa. dzieki temu poród był dla mnie łatwiejszy i mniej traumatyczny. Teraz pomagają mi panie z poradni laktacyjnej, które doradzają w zakresie karmienia piersią. Szpital przyjazny matce i dziecku :)

~mazmatki
1/5

bedę miał wyrzuty sumienia do konca zycia za to co zafundowalem swojej zonie jaka opieke jakie standardy z przed krola cwieczka ,pielegniarki nie wiedza co podaja pacjentkom bo lekarz niewyraznie pisze, myla pacjentki daja leki kolezanki a jak sie pomyli to zostawia leki i mowi "niech sobie pani zrobi z tym co chce ,moze pani wziasc albo nie mnie to nie obchodzi!!!.Faszeruja psychotropami zeby miec swiety spokoj jedzenie porazka dla kobiety w ciazy dieta odchudzajaca bardzo agresywna 4 kanapki chleba bialego i kawalek masla ,jak jest swieto do daja do tego jajko i tak w kolko ,zupa to chyba z tego co panie od sprzatania wykreca z mopa ,jak pacjentka poprosila o zmiane poscieli to po 3 prosbach pani z firmy sprzatajacej rzucila przescieradlo zeby sobie sama dziewczyna po cesarce przebrala bo one przebieraja jak pacjentke wypisuja a tak to nie zmieniaja .

dag86
4/5

Rodziłam tam w 2010 roku. O porodzie nie będę się rozpisywała, bo każdy jest inny. Napiszę tylko, że poród rozpoczął się samoistnie przez odejście wód, urodziłam siłami natury, cała akcja porodowa trwała 14 godzin. Na Izbie Przyjęć - bardzo fachowe podejście, na Oddziale różnie z tym było. Obraźliwe komentarze i złe traktowanie. Jednak wszystko zależało od zmiany - jedna opiekowała się tak jak to powinno być, druga skąpiła podkładów, podpasek, obrażała, zachowywała się po prostu beznadziejnie. Co jak co, ale opieka nad dzieckiem niesamowita. Zarówno lekarze jak i sprzęt przystosowany do leczenia naprawdę trudnych przypadków medycznych. Moje dziecko urodziło się ciężko chore i wiem o czym mówię. Pieluszki, kremiki, kąpiele, ubranka, rożki, pampersy, mleko, porady laktacyjne - wszystko było za darmo i w wystarczających ilościach. Dziecko jest kładzione na brzuszku mamusi zaraz po urodzeniu. Karmienie odbywa się zaraz po odwiezieniu przygotowanej już mamy na salę poporodową. W traktowaniu rodzącej, a potem położnicy mają wiele braków, które warto byłoby jednak nadrobić, bo standardy się zmieniają i wszystko idzie naprzód.

~monika1111
3/5

Witam Was!

bardzo dziękuję że podzieliliście się opiniami na temat tego szpitala. Wiem, że dużo się tam zmieniło i chociaż byłam pewna że tam będę rodzić, to teraz mocno się nad tym zastanowię

~purblanca
5/5

Witam, rodziłam tam czwórkę moich dzieci, przyjęcie, wywiad z położną, badania (z małym wyjątkiem w 2008 r.) przeprowadzae przez lekarzy były bardzo dokładne i nie sprawiały mi bólu, zawsze byłam pytana o moje odczucia, za każdym razem było coraz lepiej, położne przemiłe, dodatkowo miałam przyjemość rodzić dwa razy na wakacjach, kiedy w szpitalu były także praktykantki - nieoceniona pomoc we wszystkim! Standart szpitala nie jest może hotelowy jak w przypadku ProFamilii ale naprawdę tak fantastycznych
Lekarzy i Położnych, do tego tak doświadczonych i umiejących działać w chwili zagrożenia chyba nie wszędzie można znaleźć! W 2012 roku byłam także dwa tygodnie na oddziale patologii ciąży, jakie tam są fantastyczne Siostry!!! Lekarze dyżurujący tacy sami jak na oddziale porodowym, poporodowym, nierzadko zmęczeni ale rzetelni, nie opuszczało ich poczucie humoru ażeby rozładować napięcie nawet podczas porodu. Lekarki Anestezjolog także przemiłe. Dodam jeszcze, że zasze pancznie bałam się pobierania krwi i igły i naprawdę byłam pod wrażeniem przemiłego traktowania przez Siostry Położne. Podczas pobytu na oddziale patologi ciąży byłam chora, mialam zapewnioną opiekę medyczną w poradni laryngologicznej,. Dziękuję bardzo wszystkim , których spotkałam podczas moich pobytów w tym szpitalu w 2006, 2008, 2010 i 2013 roku. Za każdym razem miałam cięcia cesarskie ze względu na wielkość dziecka i wąski kanał rodny ale przez pierwsze dwa próbowaliśmy rodzić naturalnie, niestety się nie udało dlatego musiałam zgodzić się na interwencję chirurgiczną. Nie jestem z Rzeszowa i wiem, że wiele kobiet często wybiera sobie to miejsce ze względu na wysoko wykwalifikowany i doświadczony personel oraz wielkie serce do pacjentek. Dziękuję!!!

annaPp34
5/5

Rodziłam w tym szpitalu dwie córki ( w 2005 I 2015 roku). Obie przyszły na świat przez cesarskie cięcie. Jestem bardzo zadowolona z lekarzy położnych i personelu z Kliniki Wcześniaków. Ich opieka dobre słowo zwykła ludzka życzliwość i kompetencja sprawiaja że czułam się tu bezpiecznie I komfortowo. Dodam tylko, że nie miałam tu lekarza prowadzacego w obu przypadkach I mimo to zajęto się moimi dzieci I mna bardzo dobrze. Może szpital zmienił się przez te 10 lat I wprowadzono na ginekologii wiele nowoczesnych sprzetów I udogodnień ale opieka pozostaje na tym samym najwyższym poziomie. Dziękuję za wszystko I Pozdrawiam.

Inne usługi z kategorii Szpitale położnicze