Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie

Opis usługi Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie

Szpital św. Zofii to jeden z najstarszych ośrodków położniczo-ginekologicznych w Warszawie. Swoją działalność rozpoczął w 1912 roku jako Miejski Zakład Położniczy im. św. Zofii. Mieści się przy ul. Żelaznej 90. Od 1994 roku Szpital św. Zofii jest „Szpitalem Przyjaznym Dziecku". W 1999 roku szpital jako pierwszy w Warszawie otrzymał trzyletnią akredytację Centrum Monitorowania Jakości, a w 2001 roku jako pierwszy w Polsce otrzymał Certyfikat ISO 9002. W 2006 roku szpital został wyróżniony w XII Edycji Polskiej Nagrody Jakości, a w 2009 roku znalazł się na czwartym miejscu w Rankingu Szpitali organizowanym przez dziennik „Rzeczpospolita” – najwyżej wśród szpitali położniczo-ginekologicznych w Polsce. W styczniu 2012 roku otwarte zostało nowe skrzydło szpitala, w którym powstał nowoczesny Blok Porodowy (w aranżacji zbliżonej do warunków domowych), Blok Operacyjny (przygotowany do przeprowadzania minimalnie inwazyjnych operacji i zabiegów), Izba Przyjęć, Oddział Wcześniaków i Patologii Noworodka (wyposażony w sprzęt dający możliwość opieki nad najtrudniejszymi przypadkami z zakresu patologii noworodka) i komfortowe sale pobytowe (jedno-, dwu- i trzyosobowe). Wyróżnikiem szpitala jest przyjazna, rodzinna atmosfera oraz fachowa kompleksowa opieka dla wszystkich – małych i dużych pacjentów. W 1994, 1996 i 2006 roku pacjentki wyróżniły szpital w akcji „Rodzić po Ludzku”. To właśnie w tej placówce przychodzi na świat najwięcej dzieci w Warszawie. Przy szpitalu działa Szkoła Rodzenia „Zosieńka”. Zajęcia w Szkole Rodzenia są nieodpłatne, finansowane przez Miasto Stołeczne Warszawa. Szpital współpracuje również z innymi Szkołami Rodzenia – tutaj znajdziesz wykaz Szkół Rodzenia.

CO ZABRAĆ DO SZPITALA?
Niezbędne dokumenty:
- dowód tożsamości, np. dowód osobisty, paszport,
- karta przebiegu ciąży,
- ważne ubezpieczenie,
- NIP pracodawcy i NIP własny.

Niezbędne wyniki badań z okresu ciąży:
- grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał),
- morfologia i badanie moczu z ostatnich sześciu tygodni,
- HBS-Ag wykonane w ciąży lub zaświadczenie o szczepieniu WZW B,
- WR wykonane w ciąży,
- wynik posiewu z przedsionka pochwy i odbytu w kierunku nosicielstwa bakterii paciorkowca typu B – wykonanego po 35. tygodniu ciąży,
- wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży,
- inne istotne wyniki badań i/lub konsultacji, np. konsultacja okulistyczna, kardiologiczna, ortopedyczna itd.
Do przyjęcia do porodu nie jest potrzebne skierowanie.

Rzeczy dla siebie:
- wygodna nocna bielizna umożliwiające karmienie piersią (trzy sztuki) w tym jedna do porodu,
- szlafrok, skarpetki, klapki,
- biustonosz do karmienia piersią,
- dwie paczki zwykłych jednorazowych pieluch, np. Bella,
- przybory toaletowe, w tym stosowany dotychczas preparat do higieny intymnej,
- dwa ręczniki (kąpielowy i zwykły),
- ręczniki papierowe,
- woda mineralna niegazowana,
- karta do telefonu lub telefon komórkowy,
- rzeczy, bez których nie wyobraża sobie pani spędzenia czasu w szpitalu,
- paczka zwykłych podpasek.

Rzeczy dla dziecka:
- trzy cienkie bawełniane kaftaniki lub body,
- trzy ciepłe bawełniane kaftaniki,
- trzy pary śpioszków lub trzy pajacyki,
- dziesięć pieluszek tetrowych i paczkę jednorazowych,
- dwie bawełniane czapeczki bez wiązania,
- dwie pary skarpetek,
- kocyk lub śpiworek (rożek),
- delikatny ręcznik,
- mały jasiek przydatny przy karmieniu,
- rękawiczki,
- chusteczki nawilżające,
- krem pielęgnacyjny.
Wszystkie rzeczy (nawet nowe) powinny zostać uprzednio wyprane.

Rzeczy dla ojca (dotyczy porodów rodzinnych):
- wygodne ubranie na zmianę,
- buty na zmianę (klapki, kapcie),
- coś do jedzenia,
- aparat fotograficzny, kamera.

Należy pamiętać o pozostawieniu cennej biżuterii w domu, o zmyciu lakieru u rąk i nóg (kolor płytki paznokciowej jest informacją o zdrowiu), o skróceniu paznokci, by łatwiej zajmować się dzieckiem i o rezygnacji z czynności depilacyjnych (golenia) okolicy wzgórka łonowego przez okres 14 dni przed planowanym cięciem cesarskim, ze względu na zwiększone ryzyko zakażenia rany.

Izba Przyjęć

Szpital św. Zofii na rynku usług medycznych jest znany jako placówka wprowadzająca nowatorskie metody w zakresie opieki nad kobietami ciężarnymi, rodzącymi, położnicami i ich dziećmi. Personelowi medycznemu szpitala zależy, aby pacjentki czuły się w szpitalu wyjątkowo, miały poczucie bezpieczeństwa, godności i intymności. W Izbie Przyjęć znajdują się: gabinet wywiadów, trzy gabinety lekarskie, gabinet badań z aparatem KTG. Do dyspozycji pacjentek są tu także dwa aparaty USG oraz stanowisko do pielęgnacji noworodka z promiennikiem ciepła. Dla poprawy komfortu i bezpieczeństwa na Izbie Przyjęć wprowadzono system zarządzania obsługą pacjenta. Nad każdym gabinetem wyświetla się kolejny numer. Po wstępnym wywiadzie położna kieruje pacjentkę do odpowiedniej kolejki: czerwonej (stan ostry, wymagający natychmiastowej konsultacji lekarskiej), niebieskiej (stan nie ostry, przyjęcie nieplanowe), zielonej (przyjęcia do planowanych zabiegów i operacji). Dzięki temu pacjentka wie, przed którym gabinetem powinna oczekiwać na badanie. W Izbie Przyjęć pracuje lekarz dyżurny oraz położne dyżurne.

Oddział Patologii Ciąży
Zdarza się, że pacjentki bezpośrednio z Izby Przyjęć trafiają na Oddział Patologii Ciąży. Jest to 17-łóżkowy oddział składający się z sal dwu-, trzy i pięciołożkowych, w którym przebywają pacjentki przyjęte do szpitala z powodu różnych chorób, dolegliwości lub komplikacji związanych z ciążą. Na oddziale hospitalizowane są pacjentki z zagrażającym porodem przedwczesnym, ciążą powikłaną, np. nadciśnieniem, cholestazą, cukrzycą ciężarnych, łożyskiem przodującym. Dużą grupę podopiecznych w Oddziale Patologii Ciąży stanowią panie z ciążą przenoszoną – zazwyczaj powyżej 10 dni po terminie porodu. Oddział dysponuje aparatami KTG i USG, a także systemem ciągłego, całodobowego monitoringu kardiotokograficznego. Pobyt pacjentki w oddziale trwa często do chwili porodu.

Oddział Wcześniaków i Patologii Noworodka
W Oddziale Wcześniaków i Patologii Noworodka im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przebywają dzieci wymagające diagnostyki i terapii – zarówno chore noworodki donoszone, jak i dzieci z porodów przedwczesnych. Pacjentami oddziału są dzieci urodzone w Szpitalu św. Zofii, a także noworodki przyjmowane do leczenia z innych szpitali. Oddział posiada III stopień referencyjny – to jest kompetencje i uprawnienia do opieki nad najtrudniejszymi przypadkami z zakresu patologii noworodka, w tym wcześniakami o krańcowo niskiej masie urodzeniowej, czyli około 500 gram. Oddział dysponuje salą intensywnej terapii z sześcioma stanowiskami, salą ze stanowiskami do opieki ciągłej, salą ze stanowiskami obserwacyjnymi, salą septyczną. Na wyposażenie oddziału składają się: inkubatory zamknięte i otwarte, respiratory, w tym respirator kontrolujący poziom saturacji (wysycenia tlenem) podczas wentylacji wcześniaków, co zabezpiecza je przed wystąpieniem retinopatii (zaburzenia rozwoju siatkówki mogące prowadzić do ślepoty), aparaty do nieinwazyjnej wentylacji, monitory funkcji życiowych z centralnym monitoringiem, OLYMPIC COOL-CAP i TECOTHERM – specjalistyczny system do selektywnego chłodzenia głowy i ciała u noworodków, stosowany do zapobiegania i znacznego ograniczenia neurologicznych uszkodzeń u dzieci, które w wyniku powikłań okresu okołoporodowego uległy umiarkowanemu lub ciężkiemu niedotlenieniu. Oddział posiada również przyłóżkowe aparaty RTG i USG oraz inkubator transportowy wyposażony w akumulatory pozwalające na pracę urządzenia podczas transportu noworodka z sali porodowej lub operacyjnej. W oddziale pracuje dziewięciu lekarzy oraz 30 pielęgniarek i położnych. W Przychodni Przyszpitalnej działa Poradnia Patologii Noworodka, do której, gdy istnieje taka potrzeba, kierowane są noworodki na kontrolne wizyty lekarskie.

Oddział Ginekologiczny
W oddziale przebywają pacjentki wymagające pobytu w szpitalu w związku z operacjami, zabiegami, innymi problemami ginekologicznymi oraz panie z ciążą zagrożoną w pierwszych miesiącach jej trwania. Wyjątkowo, z braku miejsc w innych częściach szpitala, w Oddziale Ginekologicznym przebywają także pacjentki po porodach, wraz ze swoimi maleństwami. Pacjentkom zapewniany jest pobyt w estetycznych i dobrze wyposażonych salach dwu-, trzy- i czteroosobowych. Oddział dysponuje również sześcioosobową salą dziennego pobytu przeznaczoną głównie dla pacjentek po zabiegach, których pobyt w szpitalu ogranicza się do kilku godzin.

Przychodnia Przyszpitalna
Wizytówką Przyszpitalnej Przychodni Specjalistycznej są nowoczesne wnętrza, przyjazna atmosfera i doskonali specjaliści. Do przychodni mogą się zgłaszać pacjentki w ciąży, a także pacjentki z problemami ginekologicznymi. W przychodni pomoc znajdą również panie ze skierowaniem na operację lub zabieg. Urodzone w szpitalu, wymagające kontroli noworodki, w tym wcześniaki obejmowane są opieką w Poradni Neonatologicznej, a wszystkie mamy tego potrzebujące, wraz z maluchami, w Poradni Laktacyjnej. W przychodni działają następujące poradnie: Poradnia Ginekologiczno-Położnicza, Poradnia Endokrynologiczno-Ginekologiczna, Poradnia Patologii Szyjki Macicy, Poradnia Neonatologiczna, Poradnia Laktacyjna, Poradnia Psychologiczna i Poradnia Rehabilitacyjna.

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ

- w Bloku Porodowym pracuje w systemie zmianowym łącznie 30 położnych – każdego dnia i każdej nocy (bez wyjątku) co najmniej trzy z nich są obecne na dyżurze, w szpitalu dyżuruje także zawsze pięciu lekarzy (trzech położników-ginekologów, jeden pediatra-neonatolog i jeden anestezjolog), jednym z nich jest lekarz dyżurny Bloku Porodowego,
- porody fizjologiczne prowadzą samodzielne położne pod nadzorem lekarza, który zawsze znajduje się na terenie Bloku Porodowego, w razie potrzeby przy porodzie uczestniczy również lekarz neonatolog,
- na Blok Porodowy składa się sześć różnobarwnych jednoosobowych sal o wdzięcznych „owocowych” nazwach: Agrestowa, Morelowa, Orzechowa, Pomarańczowa, Śliwkowa i Wiśniowa oraz sala do porodów septycznych; sale wyposażone w pełne węzły sanitarne,
- każda sala wyposażona w automatyczne łóżko-fotel porodowy, wannę, drabinki, materac, piłkę, worek sako oraz inne urządzenia, które ułatwiają poród i poprawiają komfort pobytu, nowością na salach porodowych są liny przytrzymania się rodzącej,
- niekonwencjonalne metody łagodzenia bólu porodowego: kąpiel w ciepłej wodzie, ciepłe i zimne okłady, masaż, aromaterapia, TENS – urządzenie do elektrostymulacji przeciwbólowej, stosowane w celu złagodzenia dolegliwości związanych z czynnością skurczową,
- możliwość wyboru rejestrowania czynności skurczowej macicy i pracy serca dziecka za pomocą aparatu KTG w II okresie porodu,
- możliwość porodu niefarmakologicznego (bez podawania oksytocyny) w przypadku III okresu porodu przebiegającego fizjologicznie,
- sala resuscytacyjna dla noworodków wyposażona w specjalistyczny sprzęt medyczny,
- w każdej sali, nad stanowiskiem do kąpieli i przewijania, znajduje się promiennik ciepła, co pozwala na wykonanie pierwszego badania noworodka przez pediatrę w obecności mamy i taty,
- bezpośrednie sąsiedztwo sal porodowych i Oddziału Wcześniaków i Patologii Noworodka gwarancją szybkiej pomocy w sytuacjach tego wymagających,
- podczas porodu może być obecna bliska osoba, np. mąż, przyjaciółka, doula (możliwości pełnego uczestnictwa osoby towarzyszącej, za jej zgodą, z możliwością czasowego wyłączenia się z porodu – wyjścia z sali porodowej, np. w trakcie badań, w trakcie II okresu porodu), osoba towarzysząca przy porodzie może również przeciąć pępowinę, jeśli pacjentka wyrazi takie życzenie,
- możliwość umówienia położnej do porodu (osoby zainteresowane powinny bezpośrednio skontaktować się z wybraną przez siebie położną i podpisać stosowną umowę, lista położnych świadczących indywidualne usługi okołoporodowe wraz z numerami telefonów) – odpłatne, koszt całościowy: 1500 zł (położne wykonują w/w usługi w granicach limitu narzuconego przez szpital, zaletą podpisania umowy jest możliwość wyboru konkretnej położnej oraz jej dyspozycyjność dla pacjentki przez 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu przez okres od 37. tygodnia ciąży do 42. tygodnia ciąży),
- możliwość indywidualnej opieki lekarskiej w czasie porodu – odpłatne, koszt całościowy: 2000 zł,
- możliwa obecność w Bloku Operacyjnym osoby towarzyszącej w przypadku planowanego cięcia cesarskiego – odpłatne, koszt: 200 zł.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- 76 łóżek położniczych,
- 14 sal położniczych dwu- i trzyosobowych, wyposażonych w pełny węzeł sanitarny, każda sala posiada stanowisko do pielęgnacji dziecka,
- system rooming-in, tzn. zdrowy noworodek przebywa na wspólnej sali z matką, oddzielenie dziecka od matki stosowane jest tylko w medycznie uzasadnionych przypadkach i ograniczane do niezbędnego minimum,
- łóżeczka dla dzieci na kółkach, w których mamy mogą zabrać swoje nowonarodzone dziecko na pierwszy spacer po korytarzu oddziału,
- na terenie szpitala dostępne są dwie sieci bezprzewodowe – szczegółowa instrukcja dostępna w oddziale, w oddziale znajduje się również stanowisko z darmowym videotelefonem Skype,
- pobyt pacjentki w Oddziale Położniczo-Noworodkowym bez wskazań medycznych – 150 zł/dobę,
- indywidualna opieka pielęgnacyjna po porodzie – 350 zł/12-godzinny dyżur,
- możliwość pobytu w osobnej, jednoosobowej sali o podwyższonym standardzie, tzw. sale „Ocean” – sale mają własne łazienki i noszą wdzięczne nazwy: Lazurowa, Szmaragdowa, Koralowa, Laguna, Bursztynowa i Perłowa (pacjentki przebywające na tych salach korzystają z takich udogodnień, jak: Internet, łóżko rehabilitacyjne sterowane pilotem, wybór menu, lodówka, toster, czajnik elektryczny, radio, rozkładany fotel z pościelą dla osoby towarzyszącej, która może przebywać z kobietą przez całą dobę) – odpłatnie: 12 godzin – 300 zł, 24 godziny – 500 zł.

ZNIECZULENIE
- oferowane przez szpital rodzaje znieczulenia: ogólne, przewodowe lub miejscowe,
- bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu ze wskazań lekarskich,
- płatne znieczulenie zewnątrzoponowe na życzenie pacjentki – wykonywane na pisemny wniosek pacjentki i zgłaszane położnej prowadzącej poród (znieczulenie poprzedza rozmowa z lekarzem anestezjologiem, podczas której pacjentka ma możliwość uzyskania informacji na temat tego sposobu łagodzenia bólu porodowego) – odpłatne, koszt: 600 zł.

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU
- poród naturalny (gdy nie ma przeciwwskazań medycznych w różnych pozycjach porodowych: kobieta może chodzić, kucać, klęczeć, leżeć lub siedzieć na piłce czy stołeczku porodowym, może wybrać pozycję wiszącą lub kuczną przy drabinkach, kolankowo-łokciową, na kolanach w pionie, boczną czy kuczną na łóżku porodowym) – bezpłatnie,
- poród rodzinny – bezpłatnie,
- poród w wodzie możliwy jest w pierwszej i drugiej fazie narodzin dziecka (jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań, to także cały akt rodzenia może odbyć się w wodzie, ale raczej rzadko praktykowany) – bezpłatnie,
- poród zabiegowy (cesarskie cięcie, kleszcze, próżnociąg położniczy) – w sytuacjach absolutnie uzasadnionych, w Szpitalu św. Zofii wykonuje się cięcia cesarskie wyłącznie ze wskazań medycznych (potrzebne jest skierowanie lekarskie), przed wykonaniem planowego cięcia cesarskiego niezbędna jest wizyta konsultacyjna w Przychodni Przyszpitalnej.

INNE
- niestosowane rutynowe nacinanie krocza – bierze się pod uwagę predyspozycje anatomiczne rodzącej, przebieg porodu, wielkość dziecka i wprowadzona jest ochrona krocza (ochronę krocza ułatwiają: uelastycznianie mięśni krocza przez masaż i odpowiednie ćwiczenia w czasie ciąży, pozycje wertykalne przyjmowane przez kobiety rodzące, immersja wodna, a także współpraca rodzącej z położną),
- możliwość rodzenia z doulą,
- w szpitalu istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej (szpital współpracuje z Bankami: Bank Krwi Pępowinowej MACIERZYŃSTWO, Novum, Polski Bank Komórek Macierzystych, Progenis).

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE
Szpital św. Zofii jako jeden z pierwszych wprowadził system rooming-in, porody rodzinne i promocję karmienia naturalnego. Matka ma możliwość pozostania z dzieckiem w sposób nieprzerwany od momentu porodu, przez cały okres pobytu na sali porodowej (dwie godziny), z wyłączeniem w tym czasie niekoniecznych czynności czynności medycznych. Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, noworodek jeszcze na sali porodowej jest przystawiany do piersi i przebywa cały czas pobytu w szpitalu. Bezpośrednio po porodzie umożliwia się matce kontakt z dzieckiem „ciało do ciała”, trwający do zakończenia pierwszego karmienia piersią. Po urodzeniu dziecka pacjentka razem z dzieckiem przebywa na sali na Bloku Porodowym około 2-5 godzin. Następnie jest przenoszona na Oddział Położniczo-Noworodkowy, gdzie pod aktywną opieką i pomocą położnych może zająć się sobą i swoim dzieckiem. Fachowy personel aktywnie pomaga w karmieniu oraz w opiece i pielęgnacji noworodków. Położne uczą mamy m.in., jak pielęgnować pępek, kąpać i przewijać dziecko. Personel czuwa nad prawidłowym przebiegiem połogu u matki oraz okresem adaptacyjnym u noworodka. W opiece nad dzieckiem i kobietą może pomagać również osoba bliska, np. mąż czy przyjaciółka. Zakres opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską: pomoc w zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych, toaleta ciała (pomoc w myciu się, czesaniu, ubieraniu), zaspokajanie potrzeb emocjonalnych, pomoc w komunikacji z personelem szpitala, pomoc w opiece nad noworodkiem (kąpiel noworodka w asyście położnej, pomoc przy dokarmianiu itp.). Matka otrzymuje paczkę z pieluszkami oraz kosmetyki do pielęgnacji noworodka. Przeważnie na drugi dzień po porodzie pracownik z Działu Dokumentacji i Statystyki Medycznej (DSM) potwierdza z mamą dane dotyczące noworodka (płeć, wagę, dane teleadresowe) w celu przygotowania dokumentów potrzebnych pacjentce przy wyjściu ze szpitala (zaświadczenie o urlopie macierzyńskim, dokumenty potrzebne do aktu urodzenia itd.). Pacjentki przebywające w oddziałach szpitala mogą skorzystać z odpłatnej usługi fotograficznej. W godzinach przedpołudniowych fotograf może zrobić pierwsze profesjonalne zdjęcie nowonarodzonemu dziecku i jego rodzinie.

Opieka i wsparcie specjalistów:
Dobra opieka personelu medycznego, wsparcie doradcy laktacyjnego i możliwość przebywania z bliską osobą pomagają łatwiej przejść przez początek połogu i uniknąć depresji poporodowej. Po upływie minimum 48 godzin życia dziecka pobierana jest krew w celu przeprowadzenia testu wykluczającego choroby metaboliczne – fenyloketonurię i hypotyreozę. Krew do badania pobierana jest ze stópki. Instytut Matki i Dziecka powiadamia rodziców o wyniku badania wyłącznie w przypadku wykrycia choroby. W szpitalu każdy noworodek jest poddawany przesiewowemu badaniu słuchu. Badanie to jest w pełni bezpieczne i bezbolesne, ma na celu wykrywanie wad słuchu. Podczas pobytu w szpitalu każde dziecko jest szczepione przeciwko gruźlicy i żółtaczce typu B (WZW B). Jednocześnie otrzymuje domięśniowo profilaktyczną dawkę witaminy K. Podczas pobytu w szpitalu mamy otrzymują informacje dotyczące możliwości i terminów szczepień dziecka (zgodnie z kalendarzem szczepień).

Doradca laktacyjny:
Szpital promuje karmienie piersią i tworzy warunki sprzyjające do karmienia naturalnego dziecka od pierwszych chwil życia. W Oddziale Położniczo-Noworodkowym można otrzymać broszurę „co warto wiedzieć o karmieniu piersią”. Jeśli mama rezygnuje z karmienia piersią, jej wybór jest w pełni respektowany i ona również może liczyć na pomoc i wsparcie ze strony położnych i pielęgniarek noworodkowych. Szpital św. Zofii realizuje program „10 kroków do udanego karmienia piersią” będący podstawą programową inicjatywy WHO/UNICEF „Szpital Przyjazny Dziecku” oraz zasady Międzynarodowego Kodeksu przyjęte przez Światową Organizację Zdrowia. W czasie pobytu w szpitalu cały personel medyczny stara się wspierać kobietę w karmieniu piersią, chyba że matka zdecyduje karmić swoje dziecko sztucznie i powie o tym – wtedy będzie dostawać mieszankę i położna pokaże, jak bezpiecznie karmić dziecko butelką. Wszystkie położne są gruntownie przeszkolone w zakresie laktacji, większość ma wieloletnie doświadczenie w pracy z matkami i dziećmi, kilkanaście z nich ukończyło kursy specjalistyczne i otrzymało certyfikaty Międzynarodowego Konsultanta Laktacyjnego (IBCLC) lub Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego (CDL). Takie specjalistki można napotkać w każdym oddziale szpitala, nie tylko położniczym. Jeśli występują problemy z karmieniem piersią w czasie pobytu w szpitalu, należy zgłosić to położnej. Jeśli problemy wystąpią już po wyjściu ze szpitala, można zgłosić się do Poradni Laktacyjnej. Na wizytę w Poradni Laktacyjnej mama przychodzi z dzieckiem. Mama powinna być w wygodnym ubraniu, mieć przy sobie książeczkę zdrowia dziecka oraz dwie tetrowe pieluchy. Wizyty w Poradni Laktacyjnej nie są refundowane przez NFZ – koszt pierwszej wizyty: 90 zł, kolejna wizyta: 60 zł.

Psycholog:
Kobietom jest zapewniana opieka psychologiczna po porodzie. Baby-blues to syndrom, który często dotyka mamy po urodzeniu dziecka. O swoich problemach zawsze można porozmawiać z położną. Istnieje również możliwość skorzystania z porad psychologa. Pomocy psychologicznej pacjentkom udzielają mgr Bogna Dembek i mgr Danuta Pogorzelska. Potrzebę spotkania z psychologiem należy zgłaszać położnej dyżurnej bądź kontaktować się pod numerem tel. (22) 536 93 74.

Przybliżony czas pobytu:

- po porodzie naturalnym bez komplikacji – średnio 3 doby,
- po cięciu cesarskim – 4 doby,
- jeśli stan zdrowia mamy i dziecka jest dobry i nie budzi wątpliwości, istnieje możliwość wcześniejszego wyjścia do domu – już następnego dnia po porodzie siłami natury.

Odwiedziny:
Ze względu na rozbudowę, szpital nie dysponuje parkingiem. Istnieje możliwość zaparkowania pojazdu w bezpośredniej bliskości Szpitala na ul. Żelaznej i ul. Nowolipie. Szpital nie ogranicza prawa pacjentkom do kontaktu z najbliższymi osobami, dlatego w Szpitalu św. Zofii w Warszawie odwiedziny trwają od godziny 8.00. do 19.30. Przed wejściem na Oddział Położniczo-Noworodkowy należy zostawić wierzchnie okrycia w szatni. Szatnia dla osób odwiedzających mieści się w wejściu głównym i czynna jest w godzinach 8.00. – 19.30. Dodatkowo jest możliwość skorzystania z szafek (np. na przechowanie większych rzeczy) przy Oddziale Patologii Ciąży. Szafki są samoobsługowe – za kaucję (2 zł). Jest prośba o respektowanie prawa do spokoju i intymności pozostałych pacjentek. Z wielu względów nie jest możliwe, by pacjentkę odwiedzały w danym momencie więcej niż dwie osoby. Wśród odwiedzających nie może być osób przeziębionych, a także małych dzieci (do lat siedmiu), gdyż choroby wieku dziecięcego są bardzo groźne (a są zaraźliwe zanim pojawią się objawy) dla wszystkich noworodków. Podczas wizyt nie można siadać na pościeli łóżka matki. Jest prośba o mycie rąk przed dotknięciem noworodka.

Wyżywienie:
W Szpitalu św. Zofii obowiązuje siedmiodniowy cykl posiłków, jadłospis na poszczególne dni jest wywieszony na tablicy ogłoszeń znajdującej się w każdej sali. Posiłki dla pacjentek są przygotowywane i dostarczane do szpitala przez firmę zewnętrzną. Pacjentki przebywające szpitalu otrzymują średnio 3-5 posiłków dziennie. Diety dostosowane są do indywidualnych potrzeb pacjentki, bazę stanowią posiłki lekkostrawne. Każda pacjentka może prowadzić dietę zgodną ze swoimi przekonaniami lub dietę specjalistyczną (np. cukrzycową). Przynoszenie posiłków domowych nie jest zakazane. Jednak ich wprowadzanie do diety szpitalnej może stać się przyczyną wielu nieprzyjemnych następstw, dlatego w tej sprawie należy konsultować się z lekarzem lub pielęgniarką. Na oddziałach znajdują się aneksy kuchenne z lodówkami, mikrofalówkami, czajnikami elektrycznymi, pojemnikami z dodatkowym pieczywem, dzbankami z napojami (kawą zbożową do śniadania oraz kompotem do obiadu), a także sztućce i kubki do napojów. Na terenie szpitala znajduje się kiosk z prasą, napojami, żywnością, kartami telefonicznymi, artykułami higieny osobistej, ubrankami i rzeczami dla noworodków oraz artykułami laktacyjnymi. Pacjentka może telefonicznie zamówić, z dostawą na salę, wybrane przez siebie artykuły (wew. 391).

WAŻNE TELEFONY
- Centrala – (22) 536 93 00
- Sekretariat Szpitala – (22) 536 93 01
- Dział Dokumentacji i Statystyki Medycznej – (22) 536 93 03
- Izba Przyjęć – (22) 536 93 02
- Przychodnia Przyszpitalna – (22) 536 93 20 lub (22) 536 93 22
- Blok Porodowy – (22) 536 93 30
- Oddział Patologii Ciąży – (22) 536 93 36
- Oddział Położniczo-Noworodkowy (telefon do pacjentek) – (22) 536 93 66
- Oddział Położniczo-Noworodkowy (telefon do personelu medycznego) – (22) 536 93 00
- Oddział Ginekologiczny (sale 101-104) – (22) 536 93 46
- Oddział Ginekologiczny (sale 109, 110, 113-115) – (22) 536 93 47
- Poradnia Ginekologiczno-Położnicza – (22) 536 93 20 lub (22) 536 93 22
- Poradnia Laktacyjna – (22) 536 94 21 lub 600 190 433
- Poradnia Patologii Szyjki Macicy – (22) 536 93 20, (22) 536 93 22 lub 600 190 433
- Poradnia Rehabilitacyjna – (22) 536 93 20, (22) 536 93 22 lub 600 190 433
- Pracowania USG – (22) 536 93 20, (22) 536 93 22
- Szkoła Rodzenia „Zosieńka”– 668 308 855 (w godzinach 12.00. – 14.00.)

Położenie na mapie Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie

Opinie o usłudze Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie

5 gwiazdek
20 głosów
4 gwiazdki
4 głosy
3 gwiazdki
3 głosy
2 gwiazdki
3 głosy
1 gwiazdka
5 głosów

Średnia ocen:

4/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~Malinka
4/5

Szpital dla kobiet rodzacych bez komplikacji i tylko 'po ludzku'. Nastawiaony w 100% na naturalne porody i techniki, co jest ok, w momencie gdy sa do tego warunki, w momencie gdy istnieja wskazania do CC bronią sie rekami i nogami przed cesarka (pewnie zeby sobie nie psuc statystyk) co jest lekko stresujace i dla matki i dla dziecka (o ojcu nie wspomne, ktory malo co na zawal nie zszedl przy probie naturalnego porodu gdy dziecku po raz kolejny zanikalo tetno).
Poza tym maja niesamowite cisnienie na karmienie naturalne i kobieta, ktorej sie to nie udaje ma naprawde ciazko, wyrzuty sumienia i depresja gwarantowane.
Zeby nie brzmialo tak dramatycznie ;)) - warunki sa na prawde dobre, a obsluga, polozne, salowe - po prostu SUPER!

~Malinka
4/5

Szpital dla kobiet rodzacych bez komplikacji i tylko 'po ludzku'. Nastawiaony w 100% na naturalne porody i techniki, co jest ok, w momencie gdy sa do tego warunki, w momencie gdy istnieja wskazania do CC bronią sie rekami i nogami przed cesarka (pewnie zeby sobie nie psuc statystyk) co jest lekko stresujace i dla matki i dla dziecka (o ojcu nie wspomne, ktory malo co na zawal nie zszedl przy probie naturalnego porodu gdy dziecku po raz kolejny zanikalo tetno).
Poza tym maja niesamowite cisnienie na karmienie naturalne i kobieta, ktorej sie to nie udaje ma naprawde ciazko, wyrzuty sumienia i depresja gwarantowane.
Zeby nie brzmialo tak dramatycznie ;)) - warunki sa na prawde dobre, a obsluga, polozne, salowe - po prostu SUPER!

~kreniak
5/5

rodziłam tam swojego synka w 2011r, nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej.. dzieki nim udało mi sie urodzić chłopa 4200 61cm naturalnie ale o poród naturalny walczyła połozna bo jak zanikał puls małego to chcieli już robić cesarke.. warunki super.. a o naturalne karmienie sama walczyłam bo w pewnym momencie jak synek miał żółtaczke i nie chciał ssać 7 godz sama musiałam skombinować laktator, sciągnąć i poprosić o podanie sondą, bo mi proponowali sztuczne dokarmienie i kazali udowodnic że mam wystarczającą ilość pokarmu..
jak dla mnie są super:)

~kreniak
5/5

rodziłam tam swojego synka w 2011r, nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej.. dzieki nim udało mi sie urodzić chłopa 4200 61cm naturalnie ale o poród naturalny walczyła połozna bo jak zanikał puls małego to chcieli już robić cesarke.. warunki super.. a o naturalne karmienie sama walczyłam bo w pewnym momencie jak synek miał żółtaczke i nie chciał ssać 7 godz sama musiałam skombinować laktator, sciągnąć i poprosić o podanie sondą, bo mi proponowali sztuczne dokarmienie i kazali udowodnic że mam wystarczającą ilość pokarmu..
jak dla mnie są super:)

~Basia
5/5

Rodziłam w tym szpitalu trzy razy, za każdym razem trafiłam na świetne położne, które nie tylko były dobrze przygotowane ale również były bardzo spokojne i to mnie bardzo uspokajało. Po porodzie pielęgniarki często zaglądają, pomagają, pytają się czy czegoś nie potrzebujemy, jak się czujemy . Bardzo przyjemna i przyjazna atmosfera. Ostatnia położna bardzo się starała, by ochronić krocze. Dwie godziny po porodzie czułam się jakbym w ogóle nie rodziła. Zero bólu krocza czy nawet nieprzyjemnego uczucia.

~Basia
5/5

Rodziłam w tym szpitalu trzy razy, za każdym razem trafiłam na świetne położne, które nie tylko były dobrze przygotowane ale również były bardzo spokojne i to mnie bardzo uspokajało. Po porodzie pielęgniarki często zaglądają, pomagają, pytają się czy czegoś nie potrzebujemy, jak się czujemy . Bardzo przyjemna i przyjazna atmosfera. Ostatnia położna bardzo się starała, by ochronić krocze. Dwie godziny po porodzie czułam się jakbym w ogóle nie rodziła. Zero bólu krocza czy nawet nieprzyjemnego uczucia.

~Isabella
5/5

Świetny szpital, super położne!!! Może i mają parcie na porody sn (lekarz na sali operacyjnej trochę pomarudził), ale cc, jeśli jest ku temu wskazanie, też robią i to świetnie. Opieka po porodzie super. Ludzkie, pomocne i miłe dla mam, położne. Polecam!

~Isabella
5/5

Świetny szpital, super położne!!! Może i mają parcie na porody sn (lekarz na sali operacyjnej trochę pomarudził), ale cc, jeśli jest ku temu wskazanie, też robią i to świetnie. Opieka po porodzie super. Ludzkie, pomocne i miłe dla mam, położne. Polecam!

~Jna
5/5

Bardzo dobry szpital. Żona urodziła tam naszą córeczkę, wszystko bylo ok. Mila i profesjona obsługa. Naprawdę bardzo polecam.

~Jna
5/5

Bardzo dobry szpital. Żona urodziła tam naszą córeczkę, wszystko bylo ok. Mila i profesjona obsługa. Naprawdę bardzo polecam.

~thientai
5/5

Rodziłam tam swoją córeczkę i jestem niezmiernie zadowolona . Trafiłam do tego szpitala z przypadku wiozła mnie karetka i mimo szoku że już rodzę i bólu jestem zachwycona opieką. Położne, lekarze bardzo serdeczni i pomocni, nigdy nikt nie odmówił pomocy a nawet więcej czasem same Panie pytały czy wszystko w porządku. Gorąco polecam i gdy tylko będę w drugiej ciąży to z całą pewnością zdecyduję się na poród w tym szpitalu.

~
5/5

Rodziłam tam swoją córeczkę i jestem niezmiernie zadowolona . Trafiłam do tego szpitala z przypadku wiozła mnie karetka i mimo szoku że już rodzę i bólu jestem zachwycona opieką. Położne, lekarze bardzo serdeczni i pomocni, nigdy nikt nie odmówił pomocy a nawet więcej czasem same Panie pytały czy wszystko w porządku. Gorąco polecam i gdy tylko będę w drugiej ciąży to z całą pewnością zdecyduję się na poród w tym szpitalu.

~MamaIgnasia
5/5

Rodziłam w tym szpitalu synka 2.10. Przed porodem chodziłam na KTG gdyż malec nie chciał przyjść na świat w terminie. Już w izbie przyjęć można liczyć na fachową pomoc i przyjazną atmosferę. Czasem trzeba swoje odsiedzieć, ale to jedyny minus.
Od samego początku porodu zostałam otoczona fachową pomocą położnej i lekarza. Wanna w sali porodowej, to prawdziwy skarb. Na pomoc położnej mogłam zawsze liczyć. Nie stała nade mną w I fazie porodu, przychodziła tylko na badania. W II fazie pomagała mi urodzić i kierowała mną.
Na oddziale położniczym również mogłam liczyć na pomoc i wsparcie. Z dokarmianiem przez sondę nie było problemu gdy miałam początkowo za mało pokarmu, a synek był nadal głody. Fakt położne nie były zachwycone, ale uszanowały moją decyzję. Myślę, że kolejne maleństwo również przyjdzie na świat w tym szpitalu!!!

~MamaIgnasia
5/5

Rodziłam w tym szpitalu synka 2.10. Przed porodem chodziłam na KTG gdyż malec nie chciał przyjść na świat w terminie. Już w izbie przyjęć można liczyć na fachową pomoc i przyjazną atmosferę. Czasem trzeba swoje odsiedzieć, ale to jedyny minus.
Od samego początku porodu zostałam otoczona fachową pomocą położnej i lekarza. Wanna w sali porodowej, to prawdziwy skarb. Na pomoc położnej mogłam zawsze liczyć. Nie stała nade mną w I fazie porodu, przychodziła tylko na badania. W II fazie pomagała mi urodzić i kierowała mną.
Na oddziale położniczym również mogłam liczyć na pomoc i wsparcie. Z dokarmianiem przez sondę nie było problemu gdy miałam początkowo za mało pokarmu, a synek był nadal głody. Fakt położne nie były zachwycone, ale uszanowały moją decyzję. Myślę, że kolejne maleństwo również przyjdzie na świat w tym szpitalu!!!

~ola_81
3/5

A mnie sie wydaje, ze szpital nastawiony jest na zarabianie kasy, bo sporo tam sztucznosci, usmiechy personelu, grzecznosc i dziwna uprzejmosc pracownikow, zbyt to cukierkowe zeby było prawdziwe.

~
3/5

A mnie sie wydaje, ze szpital nastawiony jest na zarabianie kasy, bo sporo tam sztucznosci, usmiechy personelu, grzecznosc i dziwna uprzejmosc pracownikow, zbyt to cukierkowe zeby było prawdziwe.

~Leona
5/5

co prawda za dodatkowe usługi trzeba płacić (ale jest tak przecież wszędzie), ale poziom tych usług jest z najwyższej półki. lekarze, położne, pielęgniarki i inni pracownicy szpitala naprawdę się starają i troszczą o pacjentki. Polecam wszystkim przyszłym mamom!

~
5/5

co prawda za dodatkowe usługi trzeba płacić (ale jest tak przecież wszędzie), ale poziom tych usług jest z najwyższej półki. lekarze, położne, pielęgniarki i inni pracownicy szpitala naprawdę się starają i troszczą o pacjentki. Polecam wszystkim przyszłym mamom!

~brback
2/5

Ciągła presja na to, żebym szybciej rodziła. Położna mówi, że to już faza parta, a lekarz mówi, że nie było rozwarcia (czyli męczenie się bez sensu). Uwagi przy prośbach o znieczulenie, gdy doszło do cc. Wyraźny nacisk na karmienie piersią.

~KarolinaB
5/5

Kompetentny i miły personel, odpowiednio wyposażone sale - tak w dużym skrócie mogę opisać Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie. Wykwalifikowani specjaliści, którzy tu pracują dokładają wszelkich starań, by pacjenci opuszczając placówkę odzyskali zdrowie. Polecam!

~Agnieszka G.
5/5

Dwa razy rodziłam i polecam bardzo gorąco bo warto.

Za drugim razem rodziłam w wodzie i doznania nie zapomniane łagodniejszy ból, dzidziuś o wiele spokojniejszy.Położne bardzo miłe ...atmosfera rodzinna :)

Pozdrawiam
A.

~Tei
1/5

Ten szpital obsługuje klientów a nie pacjentów. Dzięki obsłudze szpitala poroniłam ciąże jak jaskiniowiec w domu w kącie łazienki. Moja ciąża obumarła, trafiłam do tego szpitala w 13 tygodniu ciąży,miałam najbliżej a zobaczyłam krew na bieliźnie w nocy z soboty na niedzielę. Poinformowano mnie po dokładnym badaniu USG, że płód od 5 tygodni nie urósł i nie ma akcji serca. Nikt nie zaproponował mi psychologa,jedynie trzy sposoby poronienia(w domu,w szpitalu z użyciem tabletek poronnych lub przez łyżeczkowanie).Poprosiłam o czas na zastanowienie w domu.Po takiej informacji nie wiedziałam jak się nazywam, więc co tu mówić o podjęciu w środku nocy samodzielnej decyzji.Dwa dni później dostałam się do swojej lekarki z krwawieniem, wypisała mi skierowanie do szpitala, ponieważ stwierdziła, że mój organizm nie daje sobie rady z samoistnym poronieniem i boi się o moje zdrowie i życie.Trafiłam, więc znowu do izby przyjęć w szpitalu Św. Zofii.Tam chciano mnie spławić od razu,bez zbadania. Nie dałam się tak łatwo, powiedziałam, że moja lekarka przepisała mi skierowanie, bo stwierdziła, że nie wie co się wydarzy ze mną za godzinę lub pół dnia. Kazali mi przyjść za parę dni jak zejdą skrzepy z dróg rodnych.Powiedziałam, że miałam skrzepy dwa dni temu oraz dzisiaj,że krwawię.Usłyszałam"były skrzepy, no to na USG, może już po sprawie".Wysłano mnie na USG jednak okazało się, że"nie jest po sprawie". Zarodek choć już obumarły trzymał się nadal.No i znowu problem, pani w recepcji powiedziała, że nie wie co ze mną zrobić. Kolejny raz powtórzyłam słowa lekarki- mają mnie przyjąć na obserwację, bo moja lekarka nie pozwali mi zostać samej w domu,mam być w szpitalu. Zostałam łaskawie przyjęta na wizytę w izbie przyjęć, stałam w kolejce chociaż wyglądałam na jedyną, która odczuwa ból.Nie byłam w stanie siedzieć, zatem chodziłam w kółko, schylałam się, kucałam.Pozostałe Panie z pięknym brzuszkami oglądały serial w TV i zajadały przekąski,czekały na kontrolną interpretację KTG jak sądzę.Czekałam zatem z tymi jakże szczęśliwymi kobietami wiedząc, że moje dziecko już nie żyje.W sumie 3 godzinki.To nic. W gabinecie Pani doktor nadal nie wykazała specjalnego zainteresowania, powiedziała, że poronię sama.Ponieważ nie odpuszczałam skierowała mnie do zabiegówki na zastrzyk rozkurczowy z papeweryny.Nie podała tabletek wywołujących poronienie-dodam, że ich rolą jest nie tylko jego wywołanie ronienia,ale ułatwienie oczyszczania nabłonków, łożyska, aby nie było groźnych komplikacji, zakażeń i abym mogła zajść w ciąże. Dostałam zwolnienie na 3 dni i wysłano mnie do domu. W wypisie kłamstwo- pacjentka nie odczuwa bólu-doskonale wiedziała, że podczas badania czułam silny ból. Kazała mi przyjść dwa dni po ustaniu krwawienia i zejściu skrzepów. "Może Pani przyjechać jeśli zacznie się krwotok"-wtedy przyjmą mnie dla ratowania życia. Po paru godzinach podczas telefonicznej rozmowy z koleżanką zaczęło się ronienie. Byłam sama w domu. Na szczęście siostra załatwiła mi numer do swojej ginekolog z Kielc,koleżanka natomiast opowiedziała o jej poronieniu. Dzięki temu wiedziałam w ogóle jak to ma wyglądać, że będzie boleć i to dobrze gdy boli, że będę krwawić całą noc,krwi będzie dużo. Ginekolog powiedział, że jeśli będę na siłach to mam następnego dnia przyjechać do szpitala do Kielc.Przeżycie było dramatyczne.Siedziałam w kącie łazienki kiedy przyjechał mój mąż z pracy.Zmieniał mi pieluchy i obmywał z krwi.W moim domu odbył się mały poród,pełny żalu i bólu.Moje koleżanki w Kielcach w szpitalu nie tylko dostały leki, ale miały także wizyty psychologa szpitalnego.Mnie św.Zofia nie zaproponowała nic!Płacę ciężkie pieniądze za możliwość leczenia a otrzymuję obojętność. Drogie Panie, w tym szpitalu nie jesteście pacjentkami, ale klientkami.Jeśli wasz przypadek nie jest rentowny dla szpitala to was nie przyjmą, bo wolą dostać pieniądze za prywatny pokój, za dodatkową opiekę poporodową.Ubezpieczenie nie wystarczy. Po poronieniu mąż zawiózł mnie do szpitala św.Aleksandra w Kielcach. Tam przyjęto mnie od ręki- "ma Pani skierowanie to przebieramy się i na oddział". USG robiono mi dwa razy dziennie i podawano tabletki dopochwowe, aby nie trzeba było łyżeczkować.Spędziłam tam 4 dni, aż tzw. endometrium zeszło poniżej 10 mm, wtedy można mnie było wypisać. Kontrola za 7 dni.W między czasie wróciłam z mężem do Warszawy. Po 7 dniach w szpitalu Św. Zofii nie chcieli mnie przyjąć na kontrolę pomimo tego, że nawet w ich wypisie miałam zaleconą kontrolę ambulatoryjna i ich lekarka wyraźnie kazała mi przyjść po zejściu skrzepów i ustaniu krwawienia. Powiedzieli, że mam pójść do własnego lekarza. Doskonale wiedzą, że na wizytę Państwową czeka się w Warszawie miesiąc a na USG kolejny miesiąc. Drogie Panie-przemyślcie czy chcecie rodzić w takim szpitalu. Wszystkim, życzę zdrowia i braku komplikacji-bo aż strach myśleć co będzie jeśli pojawią się problemy podczas porodu!

~1969
5/5

Bardzo polecam ten szpital. Miałam ostatnio usunięte polipy z macicy. Bardzo profesjonalnie zostałam obsłużona, zaczynając od izby przyjęć, gdzie pracownicy bardzo interesowali się pacjentami, po pobyt w szpitalu. Wcześniej wykonano mi świeże badania (mimo, że miałam z września 2013), zdezynfekowano konkretnie i usunięto polipy na profesjonalnej sali operacyjnej. Tak powinna wyglądać opieka we wszystkich szpitalach. Na zabieg czekałam pół roku ale warto było. Szczerze polecam

~A_G
1/5

Ja nikomu nie polecę tego szpitala...miałam umówioną położną, wszystko miało być pięknie zaplanowane i przeszłam koszmar. Przyjechałam do szpitala, czekałam kilka godzin na izbie przyjęć na cieniutkim materacu na podłodze, jakaś pielęgniarką obsztorcowała mnie, ze utrudniam jej dostęp do szafy. Położna po kilku godzinach czekania i mojego leżenia na podłodze stwierdziła, że muszę podjąć męską decyzję bo tu miejsc na porodówce aktualnie brak - więc albo czekam kolejne 3 godziny albo zmieniam szpital - wybrałam zmianę. Czekałam około godziny na karetkę. Przed tym położna zwróciła nam pieniądze za opiekę i sobie poszła - godzinę ponad nikt nie sprawdził w jakim jestem stanie. Po badaniu koło 11:30 powiedziano, że mam rozwacie 2 cm - jak o 13:30 trafiłam do szpitala na solcu miałam juz pełne i zaczełam rodzić. Wypchnęli mnie ze św. Zofii nie sprawdzając nawet rozwarcia - byle się mnie pozbyć bo nie mieli miejsca. Mój syn urodził się z pępowiną ściśle 2 razy okręconą wokół szyi. Tak naprawdę to poród na Solcu uratował mu życie - gdybym jeszcze chwile zaczekała w św. Zofii to albo urodziłabym w karetce albo na podłodze na izbie przyjęć... taki to świetny szpital i opieka.
Przed porodem słyszałam jakie to świetne miejsce i na chwytach marketingowych się skończyło.
Nawet nie chcę myśleć co by się stało gdybym tam dłużej została - czy teraz miałabym syna czy nie?!
Dlatego odradzam wszystkim to miejsce...podejście do kobiety rodzącej okropne - nie tego oczekuje się w tym szczególnym dniu!

~Misako
2/5

Mój poród tam to dramat, nie mal kosztował życie mnie i mone dziecko. Nic tylko indukują i chcą rodzić naturalnie. Mimo wykupionej położnej czułam się sama jak palec, podano mi zzo nie badając rozwarcia (8cm) nie byłam w stanie przeć, nacieli mnie jakbym była zwierzęciem(słowa gin na wizycie w 6 tyg po) cierpiałam katusze w połogu. Poród był tak traumatyczny, że więcej dzieci nie planuje z tego powodu. Jeśli jesteście po terminie omijajcie ten szpital szeroki łukiem.

~magmam88
2/5

Nie polecam nikomu porodu w tym szpitalu!!! Jak czytam opinie zadowolonych ludzi nie mogę uwierzyć, że rodziły w tym samym szpitalu co ja. Widocznie miałam pecha i trafiłam na fatalna położną! Był to mój drugi poród więc mam porównanie. Trafiłam na salę po 20- rozwarcie 4 cm. Bez postępów a na świecie synek był już o 21.40. Zaczęło się od zakładania venflonu. Robiła to praktykantka, która nie miała o tym bladego pojęcia wkuwała mi się 2 razy skończyło się na zalanej krwi ręką i ciągłym czuciu ucisku igły. Niestety później było tylko gorzej. Wbrew mojej wyraźniej prośbie został przebity mi pęcherz płodowy- w wypisie informacja, że została podana oksytocyna! Od tego momentu przeżyłam najgorsze pół godziny w moim życiu! Jeden ogromny, przeraźliwy, NIEUSTAJĄCY ból! Nie miałam nawet sekundy przerwy w akcji porodowej! Moje dziecko na szczęście przyszło na świat całe i zdrowe. Jednak to nie koniec przygód.... Podczas akcji porodowej Maleństwo opiło się wód płodowych. Okazało się to dopiero w nocy. Wymiotował ok. 20 h mimo próśb położnych o pomoc usłyszałam, że może się tak oczyszczać przez 24 h. Moje dziecko gdy przyszło na świat nie chciało puścić mojej pierwsi- ciągle ssał. Przez wymioty wszystko się zmieniło. Nie chciał jeść. Prosiłam o mleko nie dostałam. Przez pierwszą dobę dziecko nie potrzebuje jeść- slyszałam. Tylko nikt nie wziął pod uwagę, że moje dziecko cały czas wymiotowało. Na szczęście na zmianie pojawiła się położna, której będę wdzięczna do końca Życia i odciągneła płyn Mojemu maluszkowi. Skomentowała tylko, że nie miał szans pozbyć się takiej ilości sam. Mleka nadal nie dostałam. Wszyscy tłumaczyli, że skoro nie chce jeść to nie jest głodny. Znów nikt nie wziął pod uwagę moich słów, że w moim przypadku pokarm nie przystępuje od razu. W 2 dzien po porodzie na porannym obchodzie okazało się, że moje dziecko ma niskie tętno. Trafiło na obserwację- jest to oddział, który podczas mojego pobytu jako jedyny zasługuje na pochwałę. Moim synkiem zajęto się bardzo dobrze. Nie bałam się go zostawić i wrócić do siebie na salę bo Wiedziałam, że jest pod dobrą opieką. Została zrobiona mu morfologia i cóż za niespodzianka-Dziecko odwodnienie. Pani Doktor zdziwiona jak to mogło się stać w tak krótkim czasie. Mnie niestety to nie zdziwiło. Maciuś ma już 11 miesięcy a ja nadal nie mogę pogodzić się z tym, że szpital, który miał być najlepszy zafundował nam taki koszmar.

~Kinga11
4/5

Rodziłam w tym szpitalu w 2009 roku. Miałam wtedy 21 lat. Pierwsze co mi polecono, to zapisać się do przychodni przyszpitalnej, gdzie opiekowano się mną od około 3 miesiąca ciąży. Miałam zapewnione wszystkie badania(jedynie na usg jeździłam prywatnie, ponieważ mieli bardzo stary sprzęt). Na ostatnim badaniu lekarskim w 38 tyg dowiedziałam się , że jednak będę miała cesarkę. Powodem było moje lekkie nadciśnienie i nieprawidłowe położenie dziecka. Lekarz zostawił mnie na chwilę w gabinecie i sam poszedł do szpitala ustalić termin. Wrócił z kompletem dokumentów , po siedmiu dniach miałam się stawić o 19:00 na izbie. Czekałam kilkanaście minut, zważono mnie, podłączono do ktg. Później zostałam przyjęta na oddział patologii. Zainteresowanie położnych było naprawdę duże. Planowo około 11 rano miałam cesarkę, nie było powikłań. Jedyne o co mogę się przyczepić to, że długo czekałam na miejsce w sali( dobrze, że przynajmniej na sali poporodowej, a nie na korytarzu). W szpitalu spędziłam , aż 6 dób. Dziecko miało żółtaczkę, która pojawiła się dopiero w 3 dobie, naświetlanie. Pokarm odciągałam kupionym na miejscu laktatorem, podawałam je dziecku przez sondę. Położne zainteresowane i bardzo miłe. Dodam jeszcze że za nic nie zapłaciłam.

~Paula Dudo
5/5

Sam poród by bardzo bolesny i długi, ale to na własne życzenie, bo nie chciałam środków znieczulających oraz porodu kleszczowego. Pani położna dokładnie zrobiła wywiad preferencji, oczywiście w miarę możliwości, jeśli chodzi o sam poród. W izbie przyjęć czekałam dosłownie kilka minut. Przydzielono mi od razu piękną, nową otwartą w 2011 roku salę, gdzie miałam do dyspozycji wannę, piłkę, linę... proponowano mi gorące ziarna czereśni do rozmasowania kręgosłupa itp. Nie miałam wynajętej położnej. Rodziłam 15h, przez cały czas był przy mnie mąż i położna i otoczona byłam profesjonalną opieką. Po porodzie położna poszła ze mną pod prysznic dokładnie opisując wszystko, dostałam kolację. W sali po porodowej byłam z jedną Panią. Położne pomagały w razie konieczności, oferując mleko modyfikowane, gdy miałam problem z karmieniem (i to nie butelką, a rurką, stymulującą dziecko do ssania piersi). Dodam, że chodziłam również do szkoły rodzenia w Św. Zofii- było naprawdę fajnie, z humorem i naprawdę wiele się dowiedziałam o tym,co mnie czeka. Za poród nie zapłaciłam ani grosza, wyłącznie za czekoladki, które dałam Panią położnym za wspaniałą opiekę:) Mam również doświadczenie z drugiej ciąży, niestety martwej. Przyjechałam tu po ucieczce ze szpitala Bielańskiego gdzie potraktowano mnie okropnie- wolałam czekać w izbie w Św Zofii 5h i być traktowana po ludzku. Na oddziale ginekologii Panie pielęgniarki były przecudowne i ludzkie, nie spodziewałam się takiej opieki i zrozumienia, one naprawdę wkładały serce w swoją pracę. Same badania były straszne, ale zarówno pielęgniarki jak i lekarze wykazali się pełnym zrozumieniem z cierpienia matek, które straciły dziecko. Polecam.

~Magdalena Borys
5/5

Urodziłam w tym szpitalu troje dzieci. Obecnie mają 11 lat, 4 lata i 9 miesięcy. Wszystkim Mamom życzę takiej fachowości, kultury, życzliwości i warunków podczas porodu i połogu. Pierwsza córka ważyła 4 kilo, urodziłam bez większych komplikacji, zero pęknięć, nacięć, tylko znieczulenie. Synek wyleciał z macicy, bo rodziła na stojąco, a położna złpała go w locie. kazała mężowi rozpiąć koszulę i przytulić syna do nagiej piersi. To było piękne! Najmłodsza córeczka, rodzona na leżąco, bo bałam się, że zemdleję po ciężkiej i wyczerpującej ciąży. Na ostatni skurcz czekałyśmy z położną 5 minut, w końcu wyciągnęła mi dziecko bez skurczu rękami po mistrzowsku. Bolało strasznie, bo było za późno na znieczulenie, ale to tylko chwila bólu i wielka ulga. POLECAM TEN SZPITAL W 100%.!!!

~chemka
4/5

Rodziłąm w IV 2014r. Przyjechalam bo odeslzy mi wody o 3 w nocy, przyjeli mnie, najpierw polozyli na patologie ciazy, bo nie mialam skurczow, lezałam tak do 7, wtedy pojawily sie skurcze. o 10 obiecywali ze przeniosa na sale porodowa,ciagle czekałam, o 12 powiedzili ze nie ma wolnej sali,ze nie wiadomo kiedy bedzie, i albo mam isc do domu narodzin albo bede rodzic w dyzurce lub na patologii (obok lezaly 2 inne kobiety). W domu narodzin nie badaja ktg i nie ma znieczulenia. Fatalnie znosilam bol,krzyczalam, chcialam dostac znieczulenie. W koncu ok 15:30 dostalam sale porodowa, mialam juz 8cm rozwarcia. o 16 dali mi znieczulenie, potem 2 dawke, rodzilam w znieczuleniu. Bol szybko sie zapomina, ale drugi raz tam ne bede rodzic. Polozne na sali porodowej byly w porzadku,ale na patologii tragedia. Po porodzie polozna przyniosla mi obiad. Znieczulenie jest bezpłatne.

~Aneta815
1/5

Trafiłam na izbę przyjęć do św Zofii ok 4 rano przy bolesnych skurczach co 5-7 min (jak uczono w szkole rodzenia sw Zofii) trwających od ok 20:00. Przy badaniu powiedziano mi: to nie są skurcze, zobaczy pani co to są skurcze! Podano mi zastrzyk z papaweryny, co miało rozkręcić bądź wyhamować akcję, odesłano do domu i kazano się wyspać (?), najeść i przyjechać jak będą skurcze co 2-3 min... Ok 11 dotarłam do domu, odeszły mi od razu wody. Zadzwoniłam na IP z pytaniem czy mam jechać - tak proszę przyjechać. Pomijam, że zgłaszałam (także przez tel.), że mam gbs+ wiec powinnam dostać prawie od razu antybiotyk przy odchodzących wodach. Przyjechałam, bóle były już baaardzo silne, po ktg zbadano mnie, czekam na wyrok w poczekalni, skręcam się, cieknie dalej woda, ludzie patrzą z przerażeniem. Doktor: niestety nie mamy wolnych łóżek. Mozecie czekać parę godzin ale nic nie gwarantuję. To co mamy robić? Doktor: możemy zadzwonić do innego szpitala i zapytać czy są miejsca, ale wtedy mogą powiedzieć, że nie ma... A jak przyjedziecie to muszą was przyjąć. Hmm ciekawe, a Wy nie musicie?? Gdy dojechałam na Solec ok 13:00 miałam już 7 cm, więc nie dostałam znieczulenia, a dziecko urodziło się po 19:00. W skrócie: ani w tym służby, ani zdrowia...

~jankaw
3/5

Rodziłam tam w 2013 roku. Miałam opłaconą położną i opiekę podczas porodu miałam super. Położna była wspaniała. Niestety, po wszystkim, położna poszła do domu, a lekarz pojawił się dopiero po 6 godzinach w sali porodowej. Przez cały czas kazano mi nie ubierać dziecka, bo czekamy na lekarza...Malutka była tylko owinięta kocykiem. Od czasu do czasu przytulałam ją, ale to było za mało. Jak się okazało dziecko się wyziębiło, i miało gorsze wyniki, mimo, że urodziło się z oceną 10/10 (pierwszych pomiarów dokonała położna). Zabrano małą pod ogrzewające lampy, gdzie leżała 2 dni, podłączona do różnych rurek. W tym czasie nie zawsze wołano mnie na karmienie, starałam się przychodzić co 2-3 godziny, ale kiedy mała płakała, czasem - najwyraźniej dla świętego spokoju - karmiono ją przez strzykawkę. Pod koniec kazano mi podpisać, że mała miała "trudności adaptacyjne", pewnie, żebym nie pozywała szpitala. Wspominam pobyt w św. Zofii z rozżaleniem - obecnie mała ma problemy z ogólnym rozwojem, poszczególni lekarze sugerują nawet zaburzenia ze spektrum autyzmu. Czy sytuacja po porodzie mogła mieć na to wpływ? Nie wiem, niektórzy sugerują, że tak. Do teraz wyrzucam sobie, że wtedy jej nie ubrałam...mimo zaleceń wpadających i wypadających z sali pielęgniarek.

~NIestety Pacjentka
1/5

Zdecydowanie nie polecam. Trafilam na izbe z czterocentymetrowym rozwarciem. Trzecie dziecko! porod postepowal bardzo szybko. Ale co tam! najpierw trzeba 1000 papierow wypelnic! godzina na izbie przyjec! jak wypelnily papiery to podlaczyly mnie pod ktg! Tez na izbie! podlaczona pod ktg lezalam sama na kozetce na izbie w zaawansowanym stadium porodu. Gole plecy i brzuch a obok automatyczne dzrwi otwierajace sie przy byle okazji, gdzie na dworzu -20 stopni mrozu! Wreszcie ktos przyszedl i wziol mnie na gore bez wozka ! 2 min pozniej bylo juz po wszystkim!!!!tak wiec wlasciwie rodzilam na izbie przy drzwiach... Co za szczescie ze nie urodzilam w windzie, gdy jechalam na gore! Ale to nie koniec koszmaru. w szpitalu spedzilam tydzien. Na palcach jednej reki moge pliczyc godziny ktore przespalam w ciagu caleo tygodnia! sala byla tak ciasna, a w niej 3 lozka. dziewczyna ktora spala obok, za kazdym razem jak wstawala do dziecka trącała swoje łozko, one moją szafke, ta z kolei moje łóżko...RODZILAM 3 RAZY, W TRZECH ROZNYCH SZPITALACH, ALE TEN ZDECYDOWANIE JEST NAJGORSZY!!! koszmar, koszmar, koszmar...

~Lorein
5/5

Ciągle nie mogę uwierzyć jak wielkie szczęście mnie spotkało że to właśnie ten szpital do rodzenia wybrałam.
Bardzo sie stresowałam ale dosłownie wszyscy pracownicy szpitala byli bardzo mili i pomocni. Położne to anioły. Ciągle pytały czy nie potrzebujemy pomocy, czy wszystko jest w porządku... Mam naprawdę bardzo dobre wspomnienia z tego szpitala. Lubię czasem jeszcze wrócić myślami na chwilę do tamtych dni, przypomnieć sobie jak to było. Zapamiętałam to tak pozytywnie jak wycieczkę na wakacje mimo (a może właśnie dlatego) że miałam cesarkę.

~Jan Kufel
1/5

Nigdy nikomu nie polecę tego szpitala, w którym stosuje się komunistyczne metody terroru wobec rodziców. Szpital podał rodziców do Sądu, ponieważ martwili się o dobro swojego dziecka. Hańba!!!

Inne usługi z kategorii Szpitale położnicze

Centralny Szpital Kliniczny MSW

Centralny Szpital Kliniczny MSW

Centralny Szpital Kliniczny MSWiA przy ulicy Wołoskiej 137 w Warszawie w swoim działaniu łączy wieloletnie doświadczenie z...

Warszawa, woj. mazowieckie

3/5 24 Opinie
Kontakt
Szpital prywatny Medicover

Szpital prywatny Medicover

Przyszłym mamom Szpital Medicover oferuje prowadzenie ciąży oraz leczenie w przypadku powikłań (niewydolność szyjki macicy,...

Warszawa, woj. mazowieckie

4/5 25 Opinii
Kontakt