Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy

Opis usługi Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy

Oddział Ginekologii, Położnictwa i Patologii Ciąży Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy zajmuje trzy kondygnacje i jest jednym z większych oddziałów tej specjalności w Polsce. Posiada 74 łóżka szpitalne. Oddział funkcjonuje od początku istnienia szpitala, czyli od 1959 roku. Mieści się w zachodnim skrzydle głównego budynku szpitala przy ul. Szpitalnej 19 w Bydgoszczy. Oddział zapewnia pełną, kompleksową opiekę przed- i okołoporodową w ramach: Poradni Ginekologiczno-Położniczej z punktem konsultacyjnym dla ciężarnych chorych na cukrzycę, Poradni Genetycznej, nowoczesnej Pracowni Ultrasonograficznej oraz Oddziału Patologii Ciąży, Szkoły Rodzenia i Punktu Laktacyjnego. Przy szpitalu działa płatna Szkoła Rodzenia MAMA, TATA i JA (koszt uczestnictwa: 380 złotych). W ciągu roku na oddziale ginekologiczno-położniczym rodzi się prawie 2,5 tysiąca dzieci. Oddział w latach 2009/2010 przeszedł gruntowny remont i modernizację, co spowodowało, że jest teraz jednym z najnowocześniejszych i najładniejszych oddziałów tego typu w regionie, jak i w kraju. Oddział pracuje w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jest bardzo dobrze wyposażony, co umożliwia ratowanie życia noworodkom wszystkich kategorii. Szpital zajął I i II miejsce w 1995 i 2000 roku w Ogólnopolskiej Akcji Fundacji „Rodzić po Ludzku”.

Struktura Oddziału Ginekologii, Położnictwa i Patologii Ciąży
Ginekologiczno-Położnicza Izba Przyjęć znajduje się na parterze. Ma osobne wejście i podjazd. W Izbie Przyjęć znajduje się punkt rejestracji, pokój przyjęć do porodu zapewniający dyskrecję i intymność, pokój zapisów KTG oraz doskonale wyposażony gabinet zabiegowy z kabiną higieny. Do porodu ciężarna jest przyjmowana bez skierowania. Patologia Ciąży mieści się na parterze budynku z wejściem z Ginekologiczno-Położniczej Izby Przyjęć oraz z zewnątrz budynku. Oddział Patologii Ciąży posiada 16 łóżek szpitalnych w dwu- i trzyosobowych salach, wyposażonych w system bezpłatnej telewizji kablowej. Przy każdej sali znajduje się pełny węzeł sanitarny. W Oddziale Patologii Ciąży hospitalizowane są pacjentki, u których w okresie ciąży występują powikłania wymagające monitorowania i leczenia, przekraczające możliwości opieki ambulatoryjnej. W oddziale leczone są m.in. takie jednostki chorobowe, jak: poronienie zagrażające, zagrażający poród przedwczesny, nadciśnienie tętnicze indukowane ciążą, cukrzyca ciężarnych, cholestaza ciążowa, infekcje dróg moczowych i wiele innych chorób występujących u kobiet w ciąży.

Blok Porodowy stanowi wyodrębnioną część Oddziału Ginekologii, Położnictwa i Patologii Ciąży. Zespół dyżurujących lekarzy położników, położnych, lekarzy neonatologów i anestezjologów zapewnia bezpieczny poród zgodnie z zaleceniami WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), standardami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i rekomendacjami Fundacji „Rodzić po Ludzku”. Na Oddział Ginekologii, Położnictwa i Patologii Ciąży składa się również Pracownia Ultrasonograficzna. Pracowania USG w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia realizuje Program Badań Prenatalnych. Celem programu jest wczesne rozpoznawanie ciąż z grupy wysokiego ryzyka oraz wad rozwojowych płodu. Program Badań Prenatalnych obejmuje badania USG, testy biochemiczne oraz diagnostykę inwazyjną u pacjentek z grupy wysokiego ryzyka. Pracownia Ultrasonograficzna wyposażona jest w najwyższej klasy aparaturę ultrasonograficzną pracującą w prezentacji 2D, 3D, 4D oraz mającą wszystkie techniki dopplerowskie.

Rzeczy przydatne w szpitalu na czas porodu
- dowód osobisty,
- dokument ubezpieczenia zdrowotnego,
- karta przebiegu ciąży,
- wyniki badań laboratoryjnych (koniecznie oryginalny wynik grupy krwi),
- wypisy z ewentualnych pobytów szpitalnych i konsultacji,
- przybory toaletowe, dwa ręczniki,
- kapcie domowe i klapki pod prysznic,
- minimum dwie koszule bawełniane,
- szlafrok,
- dla dziecka: chusteczki do pielęgnacji, mała paczka pieluch jednorazowych, delikatny ręcznik, ubranka.

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ
- sala przedporodowa,
- sześć jednoosobowych sal porodowych, dostępnych nieodpłatnie,
- wszystkie sale mają łazienki o standardowym wyposażeniu (toaleta + prysznic),
- komfortowo wyposażone sale narodzin, umożliwiające odbycie porodu rodzinnego z osobą towarzyszącą, bezpłatnie,
- nowoczesna sala operacyjna i sala intensywnego nadzoru nad matką i dzieckiem po porodzie,
- komfortowy pokój, gdzie osoby towarzyszące przy porodzie, mogą chwilę odpocząć,
- sala operacyjna w razie zagrożenia zdrowia lub życia matki i jej nienarodzonego dziecka umożliwia zakończenie porodu cięciem cesarskim,
- dodatkowe wyposażenie umożliwiające poród aktywny: piłki porodowe, worki sako, materace,
- w jednej z sal narodzin znajduje się profesjonalna wanna, która umożliwia immersję wodną lub odbycie porodu w wodzie,
- każda sala porodowa wyposażona w nowoczesne (sterowane elektrycznie) i wygodne łóżko porodowe, aparaty monitorujące czynność serca płodu – KTG, stół do resuscytacji noworodka i sprzęt ułatwiający poród siłami natury,
- w sytuacjach wątpliwych można monitorować poród najnowszą metodą STAN – aparatem, który cały czas pokazuje czynność serca nienarodzonego dziecka, czynność skurczową macicy i wykonuje EKG serca płodu,
- przy porodzie obecni są: położna, lekarz położnik, lekarz neonatolog i pielęgniarka neonatologiczna.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- 26 łóżek szpitalnych w przestronnych jedno-, dwu- i trzyosobowych pokojach dla matek i dzieci,
- każdy pokój z łazienką ze standardowym wyposażeniem (toaleta + prysznic),
- sale jednoosobowe nieodpłatne,
- wszystkie pokoje wyposażone w łóżka sterowane elektrycznie,
- każdy pokój posiada funkcjonalny kącik do pielęgnacji i kąpieli noworodka z promiennikiem ciepła,
- w każdym pokoju jest system rooming-in, to znaczy mama całą dobę przebywa ze swoim nowonarodzonym dzieckiem,
- nie ma możliwości opłacenia indywidualnej opieki po porodzie nad matką i dzieckiem.

ZNIECZULENIE
- analgezja wziewna podczas porodu – nieinwazyjne znieczulenie mieszanką podtlenku azotu i tlenu, które ma na celu działanie przeciwbólowe, przeciwlękowe i uspokajające,
- rodząca, w konsultacji z lekarzem anestezjologiem, ma możliwość wyboru sposobu znieczulenia do operacji cesarskiego cięcia (znieczulenie przewodowe lub ogólne),
- bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe ze wskazań medycznych i na życzenie pacjentki, poprzedzone konsultacją anestezjologiczną.

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU

- poród rodzinny – bezpłatnie, przy porodzie może być tylko jedna osoba bliska,
- poród z doulą – szpital umożliwia kontakt z profesjonalnie przygotowanymi doulami, konieczna jest wcześniejsza deklaracja, odpłatność za tę usługę jest ustalana indywidualnie,
- poród w wodzie – bezpłatnie,
- cesarskie cięcie – tylko ze wskazań medycznych.

INNE

- istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej – cały personel jest przeszkolony w tym zakresie,
- nacinanie krocza tylko w sytuacjach tego wymagających: zagrożenie zdrowia dziecka w końcowej fazie porodu, zagrażające pęknięcie krocza, ostry kąt podłonowy, operacja kleszczowa, pomoc ręczna, ułożenie odgięciowe główki, poród naturalny dużego płodu itp.,
- można rodzić z przygotowanym wcześniej planem porodu, który pozwala lepiej poznać personelowi medycznemu oczekiwania pacjentki odnośnie do przebiegu porodu (wzór planu porodu dostępny na stronie internetowej: www.rodzicpoludzku.pl).

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE
Bezpośrednio po porodzie, jeszcze na sali porodowej, realizowany jest dwugodzinny kontakt dziecka z matką na zasadzie „skóra do skóry” połączony z pierwszym karmieniem. Po porodzie przez cięcie cesarskie kontakt „skóra do skóry” mogą realizować ojcowie, którzy za aktywny udział w porodzie otrzymują dyplomy uznania. Zgodnie z nowym standardem opieki okołoporodowej zapewniana jest kompleksowa opieka nad mamą i dzieckiem sprawowana przez ten sam personel medyczny. Kładzie się duży nacisk na to, by młoda mama miała wiedzę i podstawowe umiejętności w zakresie opieki nad dzieckiem, zasad karmienia naturalnego i samoopieki. Pacjentki po porodzie są wypisywane do domu w drugiej-czwartej dobie, w zależności od sposobu porodu, stanu zdrowia oraz stanu zdrowia nowonarodzonego dziecka. Wyprawkę dla dziecka, ubranka trzeba skompletować we własnym zakresie. Wszystkie dzieci przebywające w Oddziale Położniczym mają zapewnioną całodobową opiekę lekarzy neonatologów, a te, które wymagają intensywnego monitorowania i leczenia (wcześniaki, dzieci z niską masą urodzeniową, dzieci z wadami rozwojowymi itp.), przebywają w Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka. Znajduje się on tuż obok Oddziału Położniczego, aby matka mogła w każdej chwili iść do swojego dziecka. Oddział Intensywnej Terapii Noworodka dysponuje ośmioma stanowiskami intensywnego nadzoru, które są wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt do ratowania życia dzieci. Oddział przyjmuje noworodki wymagające wsparcia oddechowego (respirator CPAP). Oddział dysponuje 45 łóżeczkami i specjalistycznym sprzętem (respiratory, inkubatory, sprzęt monitorujący i diagnostyczny). Oddział zapewnia leczenie na poziomie ośrodka opieki perinatalnej III-go stopnia referencyjności, co oznacza najwyższy stopień wyspecjalizowania ośrodka.

Opieka i wsparcie specjalistów:

Po zakończonym porodzie pacjentka przebywa w Bloku Porodowym jeszcze przez dwie godziny pod obserwacją lekarzy i położnych. Istnieje możliwość korzystania w tygodniu ze wsparcia i porady doradcy laktacyjnego, rehabilitanta oraz psychologa. Opieka lekarska jest na wysokim poziomie. Lekarze i pielęgniarki świadczą pomoc przez cały czas i na każde wezwanie. W Oddziale Neonatologicznym wykonywany jest pełen zakres badań, w tym: USG przezciemieniowe z oceną przepływów mózgowych, echo serca z kolorowym Dopplerem, monitorowanie stanu dziecka z pełnym oznaczeniem składników biochemicznych, USG jamy brzusznej w celu wykrycia wad układu moczowego. Oddział zapewnia, wymagającym tego noworodkom, rehabilitację od najwcześniejszych dni życia.

Doradca laktacyjny:
W szpitalu promowane jest karmienie piersią. Cały personel przeszkolony jest w zakresie problemów laktacyjnych. Każda mama może skorzystać z pomocy pielęgniarki albo położnej, które są kompetentne w udzielaniu porad dotyczących naturalnego karmienia dziecka. W oddziale położniczym od poniedziałku do piątku pracuje Certyfikowany Doradca Laktacyjny CDL – położna z długoletnim stażem w pracy z mamą i dzieckiem. Przy szpitalu znajduje się Poradnia Laktacyjna, w której można uzyskać pomoc w razie problemów z karmieniem po opuszczeniu szpitala. Punkt Laktacyjny czynny w poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godzinach 13.00. – 15.00. Porad udziela doradca lub konsultant laktacyjny. Może mu towarzyszyć asystentka lub praktykantka. Mama ma prawo nie zgodzić się na asystę. Na umówioną wcześniej wizytę przychodzi się z dzieckiem. Należy wziąć ze sobą książeczkę zdrowia dziecka, kilka pieluch, w tym m.in. dwie tetrowe, zapasowe ubranka na wszelki wypadek.

Psycholog:
Wszystkie pacjentki w razie konieczności objęte są opieką psychoterapeuty, zwłaszcza pacjentki z baby-bluesem, z różnych powodów wahające się wychować nowonarodzone dziecko, matki, których dzieci z powodów zdrowotnych wymagają specjalistycznego leczenia i intensywnej opieki neonatologicznej.

Rehabilitant:
Każda pacjentka otrzymuje pomoc rehabilitanta. Pomocą rehabilitanta są objęte zwłaszcza te pacjentki, które miały wykonywane cesarskie cięcie albo nacięcie krocza. Rehabilitant przekazuje im informacje o tym, jakie ćwiczenia można wykonywać, by przyspieszyć sprawność i wstawanie z łóżka po porodzie. Pacjentki są instruowane o zestawie ćwiczeń do wykonywania samodzielnie w domu po wypisie ze szpitala. Ćwiczenia te pomagają w powrocie kobiety do formy.

Przybliżony czas pobytu:
- bez komplikacji – 2-3 doby,
- po cesarskim cięciu – 3-4 doby.

Odwiedziny:
Odwiedziny w szpitalu odbywają się we wszystkie dni tygodnia w godz. 14.00. – 17.00. Istnieje możliwość ustalenia indywidualnie z lekarzem dyżurnym lub położną innych godzin wizyt. Osoby odwiedzające mają do dyspozycji krzesła i taborety w sali. Siadanie na łóżkach jest niewskazane. W interesie innych pacjentek jest prośba o takie zorganizowanie odwiedzin, aby jednorazowo nie uczestniczyło w nich więcej jak dwie osoby. Odwiedziny dzieci do lat siedmiu, ze względu na niebezpieczeństwo zakażenia, są niewskazane. Czas między 8.00. a 12.00. przeznaczony jest na wizyty lekarskie. Od godziny 13.00. do 14.00. obowiązuje cisza poobiednia. Po kolacji jest czas na toaletę wieczorną i przygotowanie do snu. Cisza obowiązuje od godziny 22.00. do 5.00. Przed śniadaniem odbywa się mierzenie temperatury, ciśnienia, tętna i pobieranie materiałów do badań analitycznych.

Wyżywienie:
Standardowo szpital zapewnia trzy posiłki dziennie: śniadanie, obiad i kolację. Posiłki są wydawane na tacach do pokojów. Nie trzeba mieć własnych sztućców. Można zabrać tylko kubek na picie. Na terenie szpitala (niski parter od wejścia głównego) funkcjonuje również bufet, w którym można zjeść ciepły posiłek, nabyć prasę, napoje, słodycze itp.

WAŻNE TELEFONY
- Centrala – (52) 370 94 00
- Ogólna Izba Przyjęć – (52) 370 91 80 lub 81
- Ginekologiczno-Położnicza Izba Przyjęć – (52) 370 92 33
- Sekretariat Dyrektora – (52) 370 91 02
- Naczelna Pielęgniarka – (52) 370 91 05
- Ginekologia (położna koordynująca) – (52) 370 92 73
- Ginekologia (gabinet lekarski) – (52) 370 92 72
- Ginekologia (dyżurka położnych) – (52) 370 92 74
- Blok Porodowy (położna koordynująca) – (52) 370 92 12
- Blok Porodowy (sekretariat) – (52) 370 92 13
- Położnictwo (gabinet lekarski) – (52) 370 92 20
- Położnictwo (położna koordynująca) – (52) 370 92 22
- Położnictwo (dyżurka położnych) – (52) 370 92 21
- Patologia Ciąży (gabinet lekarski) – (52) 370 92 40
- Patologia Ciąży (sekretariat) – (52) 370 92 42
- Patologia Ciąży (dyżurka położnych) – (52) 370 92 41
- Oddział Noworodków (gabinet lekarski) – (52) 370 92 81
- Oddział Noworodków (dyżurka pielęgniarek) – (52) 370 92 82 lub 83
- Intensywna Terapia Noworodków – (52) 370 92 84
- Punkt konsultacyjny dla ciężarnych chorych na cukrzycę – (52) 370 93 44
- Punkt Laktacyjny – (52) 370 92 21 lub 784 475 153 (w godzinach 7.30. – 13.00.)
- Poradnia Ginekologiczno-Położnicza – (52) 370 93 33
- Poradnia Neonatologiczna – (52) 370 92 85
- Szkoła Rodzenia – (52) 370 92 85, 692 854 401, 503 797 405
- Apteka – (52) 370 93 75

Położenie na mapie Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy

Opinie o usłudze Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy

5 gwiazdek
14 głosów
4 gwiazdki
4 głosy
3 gwiazdki
2 głosy
2 gwiazdki
3 głosy
1 gwiazdka
3 głosy

Średnia ocen:

4/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~Olena.D.
5/5

Decyzja padła na ten szpital bo ogólnie ja sama tam się rodziłam a teraz po remoncie szpital zyskał na atrakcyjności. Sale są przestronne, wszystko jest nowe, pielęgniarkom widać o wiele lepiej się pracuje. Pomoc psychologa i doradcy laktacyjnego na luźnym i bardzo fajnym poziomie. Korzystałam i jestem naprawdę zadowolona. Ogólnie poród nie należał do najprzyjemniejszych ale czułam, że zostałam potraktowana należycie, zgodnie z panującymi zasadami. Lekarz prowadzący moją ciążę nie mógł być przy mnie w momencie porodu, ale i tak czułam, że osoba odbierająca mój poród wiedziała o mnie wystarczająco. Położną miałam cudną, bez płacenia:) Wiem, że drugie też tam urodzę.

~Olena.D.
5/5

Decyzja padła na ten szpital bo ogólnie ja sama tam się rodziłam a teraz po remoncie szpital zyskał na atrakcyjności. Sale są przestronne, wszystko jest nowe, pielęgniarkom widać o wiele lepiej się pracuje. Pomoc psychologa i doradcy laktacyjnego na luźnym i bardzo fajnym poziomie. Korzystałam i jestem naprawdę zadowolona. Ogólnie poród nie należał do najprzyjemniejszych ale czułam, że zostałam potraktowana należycie, zgodnie z panującymi zasadami. Lekarz prowadzący moją ciążę nie mógł być przy mnie w momencie porodu, ale i tak czułam, że osoba odbierająca mój poród wiedziała o mnie wystarczająco. Położną miałam cudną, bez płacenia:) Wiem, że drugie też tam urodzę.

~elwa.hool
4/5

Bardzo sobie cenie pobyt w tym szpiytalu, opieka naprawde fachowa, zwłaszcza pomoc doradcy laktacyjnego, bardzo bałam się o swoje karmienie piersią, bo pokarm zaczął sie tworzyć kilka dni po porodzie, na szczęście moja córka miala silny odruch ssania i wszystko ułożyło się dobrze, ale zawdziedzam to wsparciu, jakie otrzymałam w tym szpitalu i niestresujacej atmosferze.

~elwa.hool
4/5

Bardzo sobie cenie pobyt w tym szpiytalu, opieka naprawde fachowa, zwłaszcza pomoc doradcy laktacyjnego, bardzo bałam się o swoje karmienie piersią, bo pokarm zaczął sie tworzyć kilka dni po porodzie, na szczęście moja córka miala silny odruch ssania i wszystko ułożyło się dobrze, ale zawdziedzam to wsparciu, jakie otrzymałam w tym szpitalu i niestresujacej atmosferze.

~nikka1979
5/5

Rodziłam w grudniu 2011 bo tak chciałam, bez szczególnego powodu. Poczytałam w necie i tak padł mój wybór. NIE ŻAŁUJĘ! Trafiłam na super położną i choć poród nie należał do najłatwiejszych (wielkie dziecko, rodziło się z rączką, popękałam, pocięli mnie) to dzięki sympatycznej położnej i dobrej opiece lekarzy nie mam absolutnie złych wspomnień. Zresztą po całej akcji i tak zostaje w pamięci tylko maluch, ciepłe ciałko na twoim brzuchu i bezgraniczna miłość i radość. Nawet teraz się kręcą łezki wzruszenia jak sobie przypomnę. A potem już sala poporodowa, jak dla mnie komfortowo. Leżałam na sali 3 osobowej i tez nie widzę specjalnego powodu żeby pchać się na 1 osobową. Trafiłam na fajne dziewczyny, było przynajmniej raźniej a momentami nawet wesoło. Miałam do czynienia i z doradcą laktacyjną i z pediatrami ( bo miałyśmy troszkę problemów) i wszyscy spisali się na medal. Położne różne, jedne super inne trochę mniej, ale generalnie polecam ten szpital i moje drugie dziecko też się tam urodzi.

~nikka1979
5/5

Rodziłam w grudniu 2011 bo tak chciałam, bez szczególnego powodu. Poczytałam w necie i tak padł mój wybór. NIE ŻAŁUJĘ! Trafiłam na super położną i choć poród nie należał do najłatwiejszych (wielkie dziecko, rodziło się z rączką, popękałam, pocięli mnie) to dzięki sympatycznej położnej i dobrej opiece lekarzy nie mam absolutnie złych wspomnień. Zresztą po całej akcji i tak zostaje w pamięci tylko maluch, ciepłe ciałko na twoim brzuchu i bezgraniczna miłość i radość. Nawet teraz się kręcą łezki wzruszenia jak sobie przypomnę. A potem już sala poporodowa, jak dla mnie komfortowo. Leżałam na sali 3 osobowej i tez nie widzę specjalnego powodu żeby pchać się na 1 osobową. Trafiłam na fajne dziewczyny, było przynajmniej raźniej a momentami nawet wesoło. Miałam do czynienia i z doradcą laktacyjną i z pediatrami ( bo miałyśmy troszkę problemów) i wszyscy spisali się na medal. Położne różne, jedne super inne trochę mniej, ale generalnie polecam ten szpital i moje drugie dziecko też się tam urodzi.

~ania
2/5

Witam, sam poród oceniam bardzo dobrze tzn zaangażowanie lekarzy i położnej, a zaangażowanie musiałobyć potrzebne ponieważ poród był bardzo ciężki i z problemami. Moja ocena jest słaba za opiekę po porodzie, ponieważ musiałam jeszcze zostać tydzień w szpitalu a to równało się z męką, pielegniarki okropnie nie miłe, oskarżenia że dziecko płacze lub że coś zrobiłam nie tak, jakbym to była wykwalifikowaną już mamą, nie mówiąc o wzywaniu ich - to już można było tylko usłyszeć że przecież one mają dużo swojej pracy, żadnego wsparcia tylko pretensje. Oczywiście były wyjątki w postaci miłych pań, ale to naprawdę wyjątki, gatunek wymarły w tym szpitalu. Nie polecam.

~ania
2/5

Witam, sam poród oceniam bardzo dobrze tzn zaangażowanie lekarzy i położnej, a zaangażowanie musiałobyć potrzebne ponieważ poród był bardzo ciężki i z problemami. Moja ocena jest słaba za opiekę po porodzie, ponieważ musiałam jeszcze zostać tydzień w szpitalu a to równało się z męką, pielegniarki okropnie nie miłe, oskarżenia że dziecko płacze lub że coś zrobiłam nie tak, jakbym to była wykwalifikowaną już mamą, nie mówiąc o wzywaniu ich - to już można było tylko usłyszeć że przecież one mają dużo swojej pracy, żadnego wsparcia tylko pretensje. Oczywiście były wyjątki w postaci miłych pań, ale to naprawdę wyjątki, gatunek wymarły w tym szpitalu. Nie polecam.

pchm
5/5

rodziłam w marcu 2010 roku,
opiekę sobie zachwalam polożne bardzo w porzadku a mnie chyba ze 4 sie trafiły bo bardzo dlugo rdziłam od odejścia wód 22 godz w skórczach 12h.....
moim lekarzem prowadzącym bym dr Skórczewski.

dostałam znieczulenie zewnatrzoponowe bez problemów
urodziłam o 14 a nastepnego dnia o 14 bylam byliśmy juz w domu :)))

~marercia
5/5

Rodziłam w tym szpitalu i jestem bardzo zadowolona . Miałam najlepszą położną na świecie - Panią Anie , nie pamiętam nazwiska niestety .. :(
w tym szpitalu pracuje również kochana Pani Małgosia , jest doradcą laktacyjnym , bez niej nie mogłabym karmić mojej córeczki . POLECAM TEN SZPITAL .

~ilonus
5/5

W tej chwili to mój 2 pobyt w tym szpitalu.Pierwszy raz byłam w tym szpitalu 7 lat temu gdy po raz pierwszy rodziłam swoje pierwsze dziecko.Już w tedy mykam bardzo zadowolona z opieki lekarskiej i położnych.Bardzo dobrze zatroszczono się o moje zdrowie i mojej córeczki.Poród miałam wspaniały,jedyną komplikacją była spora utrata krwi,ale odrazu podano mi 2 jednostki krwi.Teraz przy drugiej ciąży leżałam tydzień czasu na patologii.Przez te 7 dni każdego dnia miałam miły i dobry kontakt zarówno z lekarzami jak i z położnymi.Opieka medyczna na wysokim poziomie.Warunki rewelacyjne i bardzo komfortowe.W czasie pobytu na oddziale patologii ciąży ponownie zwiedziłam oddział porodowy.Jestem pod dużym pozytywnym wrażeniem W tej chwili jestem 38 tyg.ciąży i wiem jedno gdy zacznie się akcja porodowa kieruje się właśnie do tego szpitala

~Magda G
5/5

Ja chciałam tylko podziękować. Przede wszystkim pielęgniarkom z oddziału intensywnej terapii noworodków,które czuwają nad maluszkami niczym anioł stróż oraz pani DR. Alinie Polak. To dzięki wam dzisiaj mój Rafałek jest z nami i ma już 5 lat. Bodźcie dla innych takimi samymi iskierkami nadziei jak byliście dla mnie dziękuję i pozdrawiam.

~Martyna79
5/5

Do tego szpitala skierował nas mój ginekolog prowadzący ze względu na wysokie ciśnienie, otyłość i chorobę neurologiczną SM.
Pod koniec roku trafiłam na patologię ciąży w celu konsultacji neurologicznej przed cesarskim cięciem. Pomimo zaleceń neurologa prowadzącego do rozwiązania ciąży przez cesarskie cięcie szef patologii ciąży dr.L. stwierdził po konsultacji ze swoim neurologiem, że mogę urodzić naturalnie i w razie gdybym nie miała siły dalej przeć zastosują kleszcze!! Gdy to usłyszałam aż mnie zamurowało a sam Pan doktor stwierdził, że nie robiłby tego pierwszy raz i że w moim przypadku (miał tu na myśli otyłość)jest to bezpieczniejsze niż cc. Po cc jeśli im nie zejdę na stole to na pewno rana po cc będzie mi się paprała, szwy będą się rozchodziły i krótko mówiąc usilnie próbował wybić mi z głowy cc. Z drugiej strony gdyby podczas porodu kleszczowego coś poszło nie tak, to my zostalibyśmy z niepełnosprawnym dzieckiem a nie dr.L.
Końcem końców 19.01.2015 r. z samego rana stawiliśmy się w szpitalu na cc. Nasz skarb przyszedł na świat o g. 10.55 z wagą 3900, 61 cm długi i 10 punktami Apgar. Po wyjęciu mały trafił w ramiona taty na kangurowanie, które trfało podobno ze 2 godziny,
Po wybudzeniu trafiłam na oddział położniczy na salę jednoosobową z łazienką, stanowiskiem do kąpania małego i przewijakiem, w której czekali na mnie najbliżsi.
Pomimo założeń dr. L. rana świetnie się goiła sam szef prof.Dubiel był zaskoczony takim obrotem rzeczy. 19.01.2015 ok g.23 zostałam po raz pierwszy postawiona na nogi, położna wyciągnęła mi cewnik (bardzo uporczywe ustrojstwo). Stawianie na nogi na początku troszkę bolało ale dałam radę :) Następnego dnia rano wzięłam prysznic i zaczęłam się sama ruszać, karmić małego (niestety sztucznie-do chwili obecnej brak pokarmu) i ogólnie zajmować się nim.
W 3 dobie podczas obchodu byłam gotowa wyjść już do domu, lecz ordynator powiedział bym się nie wygłupiała :) ale już 4 dnia w świetnym nastroju, z pięknie gojącą się raną i zdrowym maluszkiem opuściliśmy szpital.
Co do samego oddziału i personelu to rewelacja. Położne dostępne 24/24 zawsze chętne do pomocy zarówno przy małym jak i w odpowiadaniu na mnóstwo pytań :) Będąc na oddziale miałam 100% poczucia bezpieczeństwa i czułam się nie przymierzając jak w domu (choć w domu lepiej karmią)
Jeśli, któraś w przyszłych mam zastanawia się nad wyborem szpitala to z czystym sumieniem polecam ten szpital.

~Domini85
5/5

Rodziłam w lutum 2015 w tym szpitalu i jestem zachwycona opieką podczas porodu.
Miałam wspaniałą położną - P.Anię L., która zasługuje na najwyższe uznanie za empatię, serdeczność, delikatność oraz pełen profesjonalizm.. Cudownie poprowadziła mój poród od początku do końca (udało się bez nacinania). Jeszcze raz dziękuję Pani Aniu z całego serca, z pewnością ten dzień był piękny nie tylko dzięki mojemu nowonarodzonemu dzieciątku, ale i dzięki Pani :)

Beatka28
5/5

Jestem w 33 tc. Na izbę przyjęć zgłosiłam się z rwą kulszową. Nikt nie zbagatelizował mojego problemu- a to już dużo, bo przecież mogli powiedzieć, że to naturalne w ciąży i nie ma co cyrkować. Od razu zrobiono mi ktg, przeprowadzono konsultację neurologiczną i przyjęto na oddział patologii ciąży. Po 6 dniach pobytu postawiono mnie na nogi, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jeśli chodzi o personel- rewelacja!!! jestem zadowolona zarówno z opieki pań położnych, jak i lekarzy, którzy są normalni, ludzcy, rozmawiają, uśmiechają się i są zwyczajnie życzliwi ;). Przeprowadzono również 2 badania usg dziecka- bardzo dobry sprzęt! Cieszę się również z faktu, iż bez większego problemu przyjeto mnie do poradni gin.- poł., w której to będę kontynuowała prowadzenie ciąży już do końca. Na pewno będę rodzić w miejskim!!! ;)

~Anna1989
2/5

Plan porodu olany, oksytocyna wmuszona we mnie, bolesne badanie palpitacyjne, nie pozwolili mi rodzić w pozycji takiej jak chciałam, nacinali bez pytania! zzo? Prosiłam ale jak mogli mi dać jak skoro 1 anestezjolog na całą porodówkę? Nie dali... Traktowali mnie jak przedmiot ignorowali nie liczyli się gle z moim zdaniem! Porazka... :( dzięki nim już nie chcę mieć więcej dzieci... na pewno nie urodzonych przeze mnie...XXI wiek i traktują jak bydło :( Nie twierdzę ze wszyscy tym szpitalu tak traktują rodzące. zapene miałam pecha... co do sali porodowej, poporodowej i samego przyjęcia do szpitala to wszystko odbyło się szybko, sprawnie i miło. szkoda że w tak waznych dla kobiety chwilach zafundowano mi traumę do końca życia :(

~Mama Czerwcowa
4/5

Jestem bardzo zadowolona z opieki w Szpitalu Miejskim. Rodziłam w nim w czerwcu 2012 i w czerwcu 2015 roku, za każdym razem opieka na sali pooperacyjnej bez zarzutów. Dzieci praktycznie od razu były ze mną, panie położne pomagały przystawić je do piersi i odpowiednio ułożyć, gdy o to prosiłam (po cesarskim cięciu byłam na 12 godzin unieruchomiona). Położne na Oddziale Noworodkowym były sympatyczne, kompetentne i pomocne, starały się sumiennie wypełniać swoje obowiązki, nawet w sytuacji istnego „oblężenia” porodówki w tym roku. Również warunki i wyposażenie Oddziału oceniam bardzo dobrze. Nie było problemu z dostępnością środków przeciwbólowych, jeśli się o nie poprosiło. Wkładki i podkłady poporodowe, pieluszki dla dzieci, jałowe gaziki itp. były na bieżąco uzupełniane. Dla maluszków potrzebowałam praktycznie tylko chusteczek nawilżanych, no i ubranek jeśli chciałam (jak nie – zapewniał je Szpital). Polecam rodzenie w tym Szpitalu:)

~Marysia1978
3/5

W Szpitalu rodzilam w lutym i po czasie mam mocno mieszane uczucia...do szpitala zglosilam sie ze skierowaniem na cc,zostalam przyjęta milo i sprawnie,sam zabieg i kangurowanie maleństwa przez tatusia tez super,niestety opieka na sali zdecydowanie gorsza... Bardzo chcialam karmić piersią i wielokrotnie prosiłam o pomoc panie polozne bo nie moglam sobie poradzić a maluszek plakal. Ciagle slyszalam tylko,ze na pewno ssie i mam byc spokojna (i w domysle przestać zawracać głowę). Niestety przy kolejnych wazeniach dziecko miało coraz nizsza wagę aż doszlo do sytuacji gdzie neonatolog powiedzial mi dosłownie,ze jezeli chce wyjść z dzieckiem do domu to musi dostawac mieszankę,szybko i duzo-ile bedzie chcialo wypic... Prosiłam o konsultacje z doradca laktacyjnym,niestety bezskutecznie. W koncu sama zadzwoniłam na podany na stronie telefon. I tak trafiłam do absolutnie cudownej Pani Malgosi,dzieki której do dzisiaj karmie piersią mojego maluszka. Gdyby nie ona,przy pomocy pan pobożnych od dawno bylibyśmy na mieszance... O ten brak pomocy mam duży żal. Poza tym opieka różnie,zalezy na kogo się trafilo. Niektóre polozne ogladaly każdego maluszka dokladnie przy kąpieli,jedna np zauważyła u mojego zolte zabarwienie skory i zoltaczke. Ale bylo tez tak,ze inna polozna po "kąpieli" oddala dziecko brudne od kupki bo "chusteczka lepiej sie doczysci"...

~zadowolona Sylwia
5/5

Długo zastanawiałam się gdzie rodzic, ale na szczęście podjęłam słuszna decyzję. Na porodówce mogę przyznać ze czułam się bardzo komfortowo. Mogłam korzystać z prysznica,piłki,materaca,worka sako kiedy tylko miałam na to ochotę chyba ze akurat byłam podłączona do ktg które na szczęście nie było podłączone cały czas. Położna w początkowym okresie wychodzila z sali i co jakiś czas zaglądała i pytała czy wszystko w porządku. Mąż był obecny podczas całego porodu. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie to nie mogłaby być lepsza! Położne wspaniałe, po pęknięciu krocza 3 stopnia byłam unieruchomiona przez całą dobę ale tak naprawdę wcale tego nie odczułam. Gdy tylko mały zapłakał albo po zadzwonieniu dzwonkiem zaraz położna była przy nas! Panie przychodziły z uśmiechem i służyły radą. Dużo się od nich nauczyłam ponieważ wszystkie panie są przeszkolone jeśli chodzi o laktację. Po 6 dniach pobytu wyszłam w pełni zadowolona, z wielkim uśmiechem na twarzy!

~Barbara1111
1/5

W szpitalu tym rodziłam w 1993 roku, było to najgorsze przeżycie w moim życiu, leżałam na patologii ciąży. Brak intymnośći i dyskrecji podczas badań, brak poszanowania godności pacjentki, personel niemiły i nieskłonny do pomocy w niczym, po porodzie zostałam krzywo zszyta przez studentkę, co potwierdził ostatnio mój ginekolog. Po koszmarze który tam przeżyłam nie potrafiłam kochać dziecka, rok po porodzie rozstaliśmy się z partnerem, on zabrał dziecko, ja nie mogłam na nie patrzeć, za bardzo przypominało mi ten ten szpital. Dziś córka ma 22 lata, nie mam z nią kontaktu od 21 lat. Nigdy nie zapomnę ani jednej chwili z tych dwóch tygodni które tam wtedy spędziłam. Więcej dzieci nie miałam bo nie chciałam. To był koszmar mojego życia.

~Dawid
4/5

Ogólna ocena: dobra+

Opieka lekarzy: można by rzec - wzorowa.
Nie rozumiem jednak, dlaczego lekarze tak długo męczą kobiety. Cesarka powinna być robiona natychmiast gdy zdrowie matki lub dziecka jest zagrożone. Moim zdaniem, w tym przypadku lekarze zbyt długo czekali i niepotrzebnie zwlekali ... Ale rozumiem, trzeba się rozliczyć z NFZ-etem, a co za tym idzie należy wykorzystać wszystkie możliwości. Przykre, jednak prawdziwe.

Położone: Jak w każdym zawodzie trafiają się "larwy". Nie miałbym większych uwag, gdyby nie fakt, że moja żona:
- trzy razy zmieniała pokój po porodzie,
- po cesarskim cięciu nikt nie kwapił się, aby podać noworodka do karmienia. Ja owszem byłem (ale nie 24/24 - takich możliwości ten szpital nie ma). Jak wiadomo kobieta po cesarce nie może się ruszać i o tym co niektóre Panie położne powinny pamiętać !!!!
Pozostałe położne były pomocne, konkretne i rzetelnie wykonywały swoją pracę.

Powyżej, przede wszystkim opisałem to co jest na minus. Z perspektywy czasu, całokształt działalności szpitala związanej z witaniem na świecie małych Polaków oceniam dobrze :)

~Ania J
5/5

Pobyt na oddziale ginekologii minął szybko i w miłej atmosferze.Pokój trafił mi się trzy osobowy z łazienką. Opieka bez zarzutu.Wszędzie czysto.spokój. Bez zarzutu.polecam.

~Nataliac
3/5

Szpital ładny ale co z tego. Trafiłam tam z cholestazą i ostrym stanem przedrzucawkowym wieczorem w piątek. W sobotę miałam cesarkę. Nikt mnie nie informował co się dzieje, nie powiedział o cięciu, dopiero pół godziny przed a doskonale wiedzieli o tym że będzie cięcie. Lekarka poinformowała mnie że mam się zgodzić bo dziecko umrze. Czytając dokumenty byłam w takim strachu że nie wiem co czytałam. Po porodzie dziecko zabrane na oddział wcześniaków, ojciec czekał na zewnątrz. Nikt go nie poinformował że dziecko żyje przez co myślał że jest inaczej (inkubator przykryty kocem). Przy pierwszym dziecku się tego nie wie. Został też opierniczony że nie przyniósł chusteczek dla dziecka (poród na szybko 2 msc przed czasem). Żadnej opieki psychologa ani rehabilitanta nie było. Do dziecka mogłam iść ale tylko w wyznaczonych godzinach. Nie można było się dogadać co do noszenia mleka i gdzie przechować. Nosiłam na oddział mleko i po kilku dniach dostałam opieprz że za dużo i oni wylewają. Można było mrozić ale nikt mi nie powiedział gdzie lodówka (położne mówiły inaczej i doradca laktacyjny inaczej). Doradca przyszła po moich prośbach, położne mówiły tylko że mam mieć laktator. Uważały że jak nie mam dziecka to i laktacji nie mam a był już nawał. Młode położne bardzo pomocne i miłe przychodziły porozmawiać (było mało pacjentek przez święta i brak umówionych cięć cesarskich). Miałam na szczęście sale jednoosobową. Ogólnie nie jest źle ale mogło być lepiej. Lekarkę szczupłą w ciemnych włosach z brakiem uśmiechu na twarzy będę unikać jak ognia. Podpadła mi już nie jeden raz. Opis na stronie mija się z rzeczywistością niestety.

~Mama1122
5/5

Szpital godny polecenia ze względu na warunki i opiekę. Personel bardzo miły. Przy porodzie ma to duże znaczenie.

~Gyr
1/5

Nie polecam-niekompetentny personel. Wszystko żalezy od tego czy poród jest ciężki i na jakich ludzi się trafi- mój był drugi, znacznie lżejszy ale trafiłam na cymbalow...Wpierw wmawianie mi, że jeszcze nie rodze i do rana to się nawet nie zacznie, po czym urodziłam. Dzecko okrecone było 3 razy pepowina, a jak zapytałam czemu ma ciemny kolor skory, usłyszałam że to normalne-w wypisie tego mi nawet nie odnotowano-jest ten fakt zaś w raporcie wewnetrznym szpitala, bo słyszałam jak położne debatowaly, czy pisać , że był okrecony 2 razy, czy też 3...po porodzie miałam dużą anemie i nie mogłam wstawać z łóżka i jak pewnego razu zadzwoniłam po położna, żeby pomogła mi przy dziecku bo boję sie, że upuszczę syna, to usłyszałam, że ja to nie obchodzi i mam się nim zająć sama- goście koleżanki z pokoju przewineli mi dziecko i zaprowadzili mnie do łazienki. Tydzen po porodzie poszłam zdjąć szwy-(nie wedzalam, że tyle krwi się leje od wyciągania kilku sznurkow...przy pierwszym porodze wyciagali mi znacznie wiecej i potopu nie bylo)doktor Rybka ,po tej 'skalpelowej operacji' potraktowała moje krocze Mikrozydem na bazie alkoholu-srodek do dezynfekcji powierzcni plaskich(slyszalam jej smiech za drzwiami po moim wyjsiu)-ubikacje można tym czyścić...wraz z położna wmawiala mi otem, że Octanisept był w innej butelce-(do dzis pamietam ta sale na parterze i to gdze stoja te środki -Mikrozyd-zielony na blacie po prawej stronie za drzwiami, a Octanisept- rozowy za fotelem gonekologicznym-rozowy z zielonym pomylić..po pewnej żenujące rozmowie w celu wyjasnienia faktow-doktor Siwek stając w obronie koleżanki wysnul tezę, że fotele ginekologiczne i sprzęty medyczne można dezynfekowac Octaniseptem... gratuluję wiedzy i empatii, autentycznie wolę żeby kłamał broniąc doktor Rybki, niż żeby miał taki poziom wiedzy.... Sądzić sie nie będę-niska szkodliwosc czynu, brak dowodow- słowo przeciwko słowu no i ze szpitalem nikt nie wygra...ale nie to jest i bylo moim zasadniczym celem-chcialabym po prostu, żeby przeprowadzono tam odpowiednie kontrole i przede wszystkim szkolena aby takie 'cymbaly' tam nie pracowaly i żeby kobiety byly traktowane z szacunkiem. żal mi tych kobiet, którym niekompetencja ludzka i brak przestrzegania ELEMENTARNYCH procedur przez szpital z AKREDYTACJA mógłby wyrządzić krzywdę. Pisze to ku przestrodze. Nie zawsze trafia się na takie sytuacje, nie każda położna czy lekarz jest zły, ja po prostu trafiłam na olewactwo, lenistwo i próby oszustwa. Śmiech Pani doktor Rybki zza drzwi do dziś mi dzwieczy w uszach, bo zabawila się moim kosztem myśląc, że trafiła na "tumana" ...polecam każdej kobiecie "pochlastac" krocze skalepelem, a potem wylać flaszkę spirytusu. Takie sytuacje to norma, a wiem ,że bywa znacznie gorzej na porodowkach nie zależnie od tego czy szpital znany, czy też nie. Pozdrawiam

~Tragedia
1/5

Dlaczego mam wrażenie, że treść niektórych komentarzy jest wymyślona? Przecież kobiety, które przekraczają próg tych drzwi są na "dzień dobry" zastraszone samym porodem,a brak empatii dodaje stresu. Obserwowałam wiele osób. Jest jedna zależna: żeby "przetrwać" trzeba się podlizywać, mieć wiek pow. 30 lat. Ten, który ma swoje zdanie, ma do tego prawo, pyta i.. Nie uzyskuje odpowiedzi. W skrócie: naginanie procedur, nie podawanie znieczulenia zewnątrzoponowego na "życzenie" . Nie masz odpowiedniego statusu społ. To nie dostaniesz. Mimo, że rodzisz 1 raz i to 22h, a dziecko się dusi... Pisanie nieprawdziwych scenariuszy!! , podanie dokumentu zgody na nacięcie krocza na 8 cm rozwarcia (kiedy kobieta mdleje, woła o śmierć i nie jest świadoma co się dzieje) I ma podpisać, bo Ci nie pomogą... Znikające dokumenty zapisu KTG...??!! Rozkładane nogi na siłę?! Przeżyłam 2 porody naturalne, jeden w 2jce, drugi w Bizielu (tu odwrotnie, warunki masakra, personel widać, że douczony w 2014r. - pisze rok, bo teraz już nie ma tam tych lekarzy). Teraz oczekuje następnego dziecka. Zastanawiam się czy rodzić w domu, ryzykować w szpitalu na Markwarta czy jechać na porodówke z prawnikiem...! Doceniam warunki, natomiast personel to zadarte noski, pan L. Wielka persona, ego przerasta wyobrażenia, a pomiędzy położnymi rozmowa: "nie, bo Pan L. Będzie krzyczał znowu jak nie napisze jak on chce'... Weźcie się w końcu za ten szpital...!!

Inne usługi z kategorii Szpitale położnicze