Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Opis usługi Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Szpital Uniwersytecki w Krakowie jest wiodącym w skali kraju wielospecjalistycznym ośrodkiem medycznym. Jest to jednostka o bogatych tradycjach, a jej renomę przez dziesięciolecia budowały pokolenia lekarzy. Szpital Uniwersytecki jest położony w samym centrum Krakowa, co stanowi o jego szczególnym charakterze. Jest to kompleks wielobudynkowy, zajmujący powierzchnię prawie 19 ha, położony u zbiegu ulic Kopernika, Botanicznej, Śniadeckich i Grzegórzeckiej oraz przy ulicy Skawińskiej 8. Przy Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie działa Oddział Kliniczny Kliniki Położnictwa i Perinatologii. Oddział ten ma najwyższy, bo trzeci, stopień referencyjności w trzystopniowej skali wyspecjalizowania placówek medycznych, dlatego w razie jakichkolwiek problemów z noworodkiem czy matką opieka i pomoc jest udzielana na miejscu – nie ma konieczności przewożenia pacjentów do innych placówek medycznych.

Oddział i Poradnia Patologii Ciąży
Pomoc w szpitalu znajdą z pewnością kobiety w ciąży powikłanej cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, innymi chorobami układu krążenia, konfliktem serologicznym, chorobami autoimmunologicznymi itd. Pacjentki mogą liczyć na badania prenatalne inwazyjne i nieinwazyjne, biochemiczne i biofizyczne. Szpital obejmuje badaniami panie w ciąży i w połogu. Ponieważ do oddziału należy Poradnia Patologii Ciąży, prowadzone są ciąże wysokiego ryzyka. Oddział Kliniczny Kliniki Położnictwa i Perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie od października ubiegłego roku dysponuje najnowszej generacji aparatem do wykonywania tzw. USG genetycznego. Diagnostyka prenatalna u kobiet z grup ryzyka jest wykonywana bezpłatnie, w oparciu o kontrakt z NFZ. Różnorodne tryby pracy aparatu pozwalają na precyzyjne określenie wewnątrzmacicznego stanu płodu w oparciu o profil biofizyczny. Większość lekarzy posiada międzynarodowe certyfikaty Fetal Medicine Foundation z zakresu diagnostyki wad płodów. W wysokospecjalistycznej Poradni Patologii Ciąży wykonywane są konsultacje niezbędne przy prowadzeniu ciąży wysokiego ryzyka zgodnie z programem opieki perinatalnej.

Struktura Kliniki Położnictwa i Perinatologii
Na Klinikę Położnictwa i Perinatologii, oprócz Oddziału Patologii Ciąży z Poradnią Przyszpitalną, składają się również: Oddział Położniczy i Perinatologii (63 łóżka, w tym dwa łóżka intensywnej terapii), Blok Porodowy, gabinet zabiegowy, Pracowania Ultrasonografii. Przy Klinice funkcjonuje Szkoła Rodzenia. Kurs jest płatny; opłata za kurs wynosząca 400 zł jest pobierana przed rozpoczęciem pierwszych zajęć (płatne gotówką). Pacjentki przyjmowane do porodu w szpitalu powinny posiadać dowód osobisty, aktualną legitymację ubezpieczeniową, oryginalny wynik grupy krwi, oznaczenia HbS-Ag, przeciwciał anty-HCV, VDRL oraz wszystkie wyniki badań i konsultacji przeprowadzanych w czasie ciąży. Kobiety ciężarne powinny zabrać do szpitala rzeczy osobiste. Do porodu nie jest wymagane skierowanie – każda kobieta rodząca może zgłosić się bez wcześniejszego rezerwowania miejsca.

Oddział Kliniczny Kliniki Neonatologii 
Szpital ma również Oddział Kliniczny Kliniki Neonatologii, na który składają się: Oddział Intensywnej Terapii Noworodka (26 inkubatorów), Oddział Noworodków (26 łóżeczek i 2 inkubatory), Oddział Patologii Noworodka (12 łóżeczek i 2 inkubatory) oraz Przykliniczna Poradnia Neonatologiczna. Oddział Kliniczny Kliniki Neonatologii jest ośrodkiem wiodącym w kraju w zakresie stosowania nieinwazyjnej wentylacji noworodków. Jako pierwszy w Polsce zastosował i ustalił zasady postępowania w zakresie wsparcia oddechowego od pierwszej minuty życia. W oddziale wypracowano metody leczenia sepsy u noworodków, które są stosowane w ponad 90% oddziałów w Polsce o najwyższym – III stopniu referencyjności. Aktualnie opracowuje się metody modyfikacji całkowitego żywienia pozajelitowego u najmniejszych pacjentów ważących po urodzeniu kilkaset gramów. Wizytówką oddziału podkreślającą jego możliwości diagnostyczno-terapeutyczne są urodzone w 2008 roku pięcioraczki świętokrzyskie, ważące po urodzeniu od 570 do 800 gramów, których stan zdrowia w chwili obecnej nie odbiega od norm dla rówieśników urodzonych z prawidłową masą ciała i w prawidłowym czasie trwania ciąży.

WARUNKI NA SALI PORODOWEJ
- pięć sal jednoosobowych, dostępnych nieodpłatnie,
- wszystkie sale porodowe mają własną łazienkę wyposażoną w toaletę, prysznic i umywalkę, łazienki przystosowane są dla osób niepełnosprawnych,
- dwie sale do porodów rodzinnych,
- wszystkie sale porodowe wyposażone w worki sako, piłki, drabinki, maty, krzesła porodowe oraz piłeczki do masażu pleców,
- nie ma możliwości odpłatnego umówienia położnej do porodu.

WARUNKI NA SALI POŁOŻNICZEJ
- w chwili obecnej oddział przechodzi modernizację, po zakończeniu remontu będzie dostępnych 13 sal poporodowych,
- sale położnicze po remoncie będą miały własne łazienki,
- sale położnicze jednoosobowe dostępne nieodpłatnie,
- osoba bliska może przebywać z pacjentką po porodzie przez dwie godziny na sali porodowej, bezpłatnie,
- system rooming-in, tzn. zdrowe dziecko cały czas przebywa z matką na sali położniczej, jeśli kobieta sobie tego życzy,
- nie ma możliwości opłacenia indywidualnej opieki po porodzie, ale nie ma takiej potrzeby, ponieważ każda pacjentka ma zapewnioną opiekę doświadczonych i wysoko wykwalifikowanych położnych.

ZNIECZULENIE
- znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu zapewnione jest każdej pacjentce – jest ono całkowicie bezpłatne, mimo że NFZ nie refunduje takiego świadczenia, 
- dostępne jest bezpłatne znieczulenie gazem rozweselającym (podtlenek azotu + tlen). 

DOSTĘPNE RODZAJE PORODU
- poród naturalny – bezpłatnie, 
- poród naturalny w znieczuleniu – bezpłatnie, 
- poród na wesoło (przy pomocy tzw. gazu rozweselającego – Entonox) – bezpłatnie, 
- poród rodzinny – bezpłatny poród rodzinny zarówno dla porodu prawidłowego, jak i rozwiązania ciąży patologicznej (nie jest konieczne wcześniejsze zgłaszanie chęci odbycia porodu rodzinnego, wystarczy poinformować personel sali porodowej po przyjęciu do porodu),
- cesarskie cięcie ze wskazań medycznych – bezpłatnie.

INNE
- nacięcie krocza wykonuje się tylko ze wskazań medycznych, tzn. w celu ochrony dziecka, jak i tkanek kanału rodnego, nie stosuje się rutynowo nacięcia krocza.

POBYT W SZPITALU PO PORODZIE
Wyprawka dla dziecka jest zapewniana na czas pobytu w szpitalu. W dniu wypisu rodzice powinni przygotować maluchowi swoją wyprawkę. W szpitalu jest zespół położnych laktacyjnych, które uczą kobiety, jak prawidłowo przystawiać dziecko do piersi i pomagają w razie jakichkolwiek problemów z karmieniem. Pierwsze karmienie noworodka odbywa się tuż po porodzie (kontakt „skóra do skóry”).

Opieka i wsparcie specjalistów: 
Nad zdrowiem i dobrym samopoczuciem pacjentek i ich dzieci czuwa doświadczony zespół specjalistów i wysoko wykwalifikowanych położnych. Oddział Kliniczny Kliniki Neonatologii jest jedynym Oddziałem Klinicznym Szpitala Uniwersyteckiego, którego pacjenci nie są osobami dorosłymi. Jest jednostką referencyjną dla województwa małopolskiego, w której diagnozuje się i leczy większość pacjentów urodzonych z masą ciała poniżej 1000 gramów. Obecnie Oddziały Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie wyposażone są w największą w skali kraju liczbę zestawów do nieinwazyjnej wentylacji noworodków.

Psycholog:
Kobiety z baby-bluesem i innymi problemami natury psychicznej po porodzie mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji i porad psychologa.

Rehabilitant:
W Klinice Położnictwa i Perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie jest zatrudniona rehabilitantka, która pozostaje do dyspozycji wymagających fizjoterapii pacjentek.

Przybliżony czas pobytu:
- po porodzie bez komplikacji – 2 doby,
- po cesarskim cięciu – 3 doby,
- po nacięciu krocza – 2-3 doby.

Odwiedziny: 
Opłata za wjazd na teren szpitala wynosi 4 zł. Jeżeli pobyt na terenie szpitala przekracza jedną godzinę, przy wyjeździe jest pobierana opłata w wysokości 4 zł za każda kolejną rozpoczętą godzinę postoju. Odwiedziny odbywają się we wszystkie dni tygodnia. Z uwagi na zwiększoną liczbę czynności i zabiegów wykonywanych przy pacjentkach w godzinach rannych i do pory obiadowej, proponuje się przenieść wizyty na godziny popołudniowe. Praktycznie jednak szpital nie utrudnia pacjentkom wizyt z bliskimi. Odwiedziny są możliwe od rana do godziny 22.00. W czasie odwiedzin należy dbać, aby nie zakłócać swoim zachowaniem ciszy i porządku szpitalnego. Jednorazowo pacjentkę nie powinna odwiedzać większa liczba osób jak dwie. Informacji o stanie zdrowia pacjentek nie udziela się przez telefon. Pielęgniarki i położne mogą udzielać informacji wyłącznie dotyczących opieki pielęgniarskiej. Osoby odwiedzające mogą zwracać się o informację dotyczącą stanu zdrowia pacjentki do Ordynatora, lekarza prowadzącego lub lekarza dyżurnego z tym, że lekarz może udzielić takiej informacji tylko osobie wskazanej przez pacjentkę. 

Wyżywienie:
W Oddziale Klinicznym Kliniki Położnictwa i Perinatologii wyżywienie zapewnia firma zewnętrzna ASPEN w formie cateringu. Firma dostarcza również talerze, sztućce i kubki, więc rodząca nie musi zabierać do szpitala własnych naczyń. W ciągu dnia zapewniane są standardowo trzy pełne posiłki.

WAŻNE TELEFONY
- Całodobowy Punkt Informacji – (12) 424 70 00
- Dyrekcja Szpitala – (12) 424 70 01 
- Naczelna Pielęgniarka – (12) 424 70 03 
- Ginekologia i Onkologia (rejestracja) – (12) 424 85 30 
- Endokrynologia Ginekologiczna (rejestracja) – (12) 424 85 70 
- Położnictwo i Perinatologia (rejestracja) – (12) 424 85 04 
- Położnictwo i Perinatologia (sekretariat) – (12) 424 84 12 
- I Oddział Położnictwa i Patologii Ciąży – (12) 424 85 51
- II Oddział Położnictwa i Patologii Ciąży – (12) 424 85 42 
- III Oddział Położnictwa i Patologii Ciąży – (12) 424 85 35 
- Neonatologia (rejestracja) – (12) 424 85 62 
- Regionalna Poradnia Patologii Ciąży – (12) 424 85 37
- Szkoła Rodzenia – (12) 424 84 12 lub 501 342 173
- Ambulatorium – (12) 424 85 04
- Apteka – (12) 424 71 50, (12) 424 71 51, (12) 421 39 64

Położenie na mapie Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Opinie o usłudze Szpital Uniwersytecki w Krakowie

5 gwiazdek
9 głosów
4 gwiazdki
1 głos
3 gwiazdki
0 głosów
2 gwiazdki
1 głos
1 gwiazdka
6 głosów

Średnia ocen:

3/5
Napisz swoją opinię
Pomóż innym podjąć właściwą decyzję
~Leona
5/5

ten szpital znam bardzo dobrze. Zanim zaszlam w ciąże korzystałam z uslug innych lekarzy. Każdy specjalista bardz dobrze wykwalifikowany i kompetentny. Przy porodzie również było sympatycznie-miła atmosfera i mile polożne,

~
5/5

ten szpital znam bardzo dobrze. Zanim zaszlam w ciąże korzystałam z uslug innych lekarzy. Każdy specjalista bardz dobrze wykwalifikowany i kompetentny. Przy porodzie również było sympatycznie-miła atmosfera i mile polożne,

~matys1
1/5

Wypowiem się jako matka rodzącej.Córka straciła tam dziecko, o mały włos sama nie umarła. bo kazano jej czekać. Według nich było za wcześnie na poród. Trafiła tam z bólami co 5 min.Urodziła na drugi dzień, niestety było już za późno, dziecko w nocy zmarło.Rano na badaniu powiedziano jej, że serduszko nie bije. Nasz Jaś zmarł, a potem się urodził. Córka po ciężkim porodzie przytuliła swój największy skarb po czym musiała się z nim rozstać na zawsze.Mam wielki zal do szpitala i do lekarzy. Dlaczego ci, którzy powinni ratować ludzkie życie nie pomogli mojemu wnukowi przyjść na ten świat? Dzisiaj miałby trzy tygodnie.Żal i smutek rozrywają mi serce. Mój wnuk zamiast leżeć w ciepłym łóżeczku, które długo na niego czekało leży w zimnym grobie. Nigdy go nie przytulę i nigdy nie ucałuję, bo komuś nie chciało się w tym dniu odbierać porodu lub wykonać cesarskiego cięcia. Dla lekarza był to tylko nieszczęśliwy wypadek .Nikomu nie polecam tego szpitala.

~mama 5-mc Zuzi
5/5

Polecam szpital. Pojechałam na kontrolne ktg w 40 tc. i już mnie zostawili, bo coś się im nie podobało. Na następny dzień przy kolejnym ktg, gdy tętno maluszka zwolniło, bez chwili namysłu zdecydowali o indukcji porodu, a gdy po 2 godz. kroplówki, kolejnym zwolnieniu tętna córci - w 5 min. leżałam na stole! Całe szczęście dostała 10 pkt. Personel fachowy, miły i z szacunkiem odnoszący się do pacjentki. Byłam na bieżąco informowana o badaniach, zabiegach i co dalej mnie czeka (tak jak w sali porodowej porodówce, jak i na stole operacyjnym). Trochę mam żal do pań położnych na położnictwie co do karmienia - mimo, że podobno szpital popiera karmienie piersią, bo niestety swoją córkę musiałam dokarmić mm, załamana bo nie umiałam jej przystawić a ona źle chwytała. Kiedy prosiłam położne o pomoc, oczywiście pokazały ale zaraz pędziły dalej. Oczywiście, nie twierdzę, że "szły sobie na kawkę", bo widziałam, że miały ogrom pracy - no ale tu mam mały niesmak. Tak to wszystkie panie położne: noworodkowe i te "poporodowe" bardzo miłe i uczynne! Jedna tylko była strasznie szorstka (noworodkowa), a wręcz koleżance z łóżka, która miała poranione sutki - poradziła cyt. "to jak boli niech pani przyjdzie po butelkę, po co się męczyć". A w domu położna środowiskowa powtarzała do znudzenia "niestety będzie na początku boleć, ale proszę wytrzymać, to minie, a maluszek tylko na tym skorzysta". I rzeczywiście córka do tej pory "jedzie" tylko na cycusiu!
Wnętrza czyste, łazienki przestronne. Jedzenie (choć nie najgorsze) takie sobie, no ale czego wymagać po szpitalnym jedzeniu ;).
Generalnie polecam. Czułam się bezpieczna i wiedziałam, że gdyby coś się działo ze mną lub dzieckiem jestem w baaardzo dobrych rękach.

~Ewelina.P
5/5

A ja polecam szpital bardzo dobra opieka dla matki i dziecka rodzilam w 2007 wczesniaka 1736 i zapewnili i mi i mojej corci super opieke dzis 7 letnia cora jest zdrowym rezolutnym I inteligentnym dzieckiem dziekuje calej zalodze ktora mnie prowadzila w 2007r w czerwcu porud 2 2013 Oswiecim katastrofa oddz gin-poln skorumpowany lacznie z ordynatorem A.K masakra Krakow Kopernika 23 naprawde jest bardzo dobrym szpitalem

~Aga mama Krzysia
4/5

Witam!
Rodziłam na Kopernika na początku listopada 2014. Sam poród i opieka w trakcie bez zastrzeżeń. Sala porodowa świetnie wyposażona, czysta, odremontowana. Położna, która była na dyżurze bardzo rzeczowa, tłumaczyła poszczególne etapy porodu, mówiła co robi i odpowiadała na wszelkie pytania.

Co do opieki na oddziale to już inna bajka :( i niestety bez happy endu.

* artykuły higieniczne dla dziecka. Co prawda wszystko dla dzidziusia zapewniał szpital - takie jest oficjalne zapewnienie, o pieluchy lub mokre chusteczki trzeba było prosić, niektóre położne kręciły nosem, że już dały paczkę i trzeba mieć swój zapas. (wiadomo paczka mokrych chusteczek kosztuje 4 zł więc to nie problem, ale skoro szpital zapewnia to niech nikt nie robi łaski jak ci daje artykuły higieniczne).

* Szpital zapewnia garderobę dla dziecka - 1 komplet na dobę, jak się dziecko przesika to masz problem, bo znowu panie "od noworodków" maja wiele do powiedzenia na temat braku ubrań. Na temat tego jak to trzeba przewijać. Wiec po kilku dniach mąż przyniósł domowe ubranka i jeden problem paniom odszedł.

* moim największym rozczarowaniem był jednak brak informacji jak opiekować się dzieckiem. Rodziłam pierwszy raz, nigdy nie nałam do czynienia z noworodkiem, więc nie wiedziałam jak często trzeba go karmić jak przewijać, jak przebierać. Nikt nie udzielał informacji chyba, że się poszło i dokładnie wypytało to łaskawie położna pokazała. Oczywiście były i pomocne panie, które potrafiły zdobyć się na uśmiech, ale generalnie pacjentka była zostawiona sama sobie, a chyba nie tak to powinno wyglądać.

Reasumując:
Rodziłam na Kopernika bo dziecko było wcześniakiem, a jak wiadomo jest to najlepsza placówka. Jednak opieka nad matką, była średnia. Dobrze, że na sali leżały kobiety które miały już dzieci i służył radą :)

Polecam paniom o mocnych nerwach i doświadczonym w bojach i opiece nad noworodkiem.

~JaJa
1/5

W 2012r.kazano tam iść z przychodni,miałam małe kwawienie,w rejestracji na dole owego szpitala stwierdzono,że lekarz dyżurny robi obchód i mam czekać-zatrzymali dowód-czekałam i czekałam...przyjmowali na porodówkę małżeństwo z ciastem odrazu!dyżurna osobiście zaprowadziła ich na sale,potem kolejne kobiety z facetami,z prezentami,tylko ja i też samotna czężarna w ciąży zagrożonej czekałyśmy...mocniej bolał mi brzuch,więcej szła krew używałam tamponów,chciałam do szpitala wezłać pogotowie!bo nie miałam sił,po 5-6h.gdy krew na oczach innych ludzi polała się fantaną...to mnie "łaskawie"przyjęli stara lekarka z pielęgniarkami krzyczały,że sobie wymyśliłam ciążę i że mi to tak okres się leje...podczas badania mówiły że widzą główkę dziecka,a potem stwierdziły że dziecko straciłam niby wcześniej...darły się bym nie płakałam i po co używałam tamponów(a to moja piewsza ciąża i gdyby nie czekanie to bym nie użyłam)wkońcu przyjęli mnie do szpitala.
Daję 1 tylko i wyłącznie łapówkarzą z tego szpitala z recepsji-grubej starej lekarce!!!
Pani doktor na sale operacyjnej 5+
Pani pielęgniarka co mnie odwiedzała bardzo miła 5+
Lekarz dyżurny co dał mi zgubione dokumenty (przez recepsje) na drugi dzień 5+
bardzo im jestem wdzięczna tylko 3 osoby miłe!!!

Pozostałym życzę by nie brały łapówek i tortów z ciastami-otyłość to choroba,a wasze miejsce to wc publiczne a nie szpital!!!!
P.S.Pilnujcie się bo was nagram!!!!!!!!!

~wyblinka
1/5

Niestety jeden szpital a dwa światy. Oddział porodowy na medal. Czysto miło i profesjonalne. Po porodzie człowiek cofa się o 50 lat wstecz! I to nie tylko kwestia sali, łóżek czy remontu ale o mentalność pracowników. To był mój trzeci poród. Wcześniej rodziłam na Karowej w Warszawie i w Wołomnie. Tu jednak zostałam doprowadzona do łez i histerii. Na izbie przyjęć też czekałam 5 godzin na ktg a było to na 2 doby przed porodem!

Odradzam!!!

~Lucka001
5/5

W Szpitalu Uniwersyteckim zdecydowałam się urodzić swoje drugie dziecko. Począwszy od Ambulatorium spotkałam bardzo uprzejmy i rzetelny personel. Stan porodowki, opieka przy porodzie, jak i na sali opieki anestezjologicznej (tzw. po CC) przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Sale bardzo dobrze wyposażone. Informacja na każdym kroku bardzo wyczerpująca. Slowem standard o jakim w Polsce nie marzyłam. Personel ma wielkie pokłady cierpliwości i bardzo dużo empatii. Do każdego przypadku podchodzili indywidualnie. Mimo komplikacki przy porodzie, niezależnych od personelu czułam, że jestem w dobrych rękach, gdyż lekarz bardzo dokładnie mnie zbadał i zaopatrzył wszystkie miejsca. Gdyby podszedl do sprawy rutynowo, moglo sie to dla mnie źle skończyć. Położna odbierajaca moj poród pomogła mi przez niego przejść z taka troska jaką otacza się przyjaciółkę, nie tracąc przy tym profesjonalizmu. Na prawdę nie wiem jak bym sobie bez niej poradziła!
W szpitalu spędziłam tydzień i mogłam przyjrzeć się funkcjonowaniu oddziału poporodowego (parter). Personel zarówno noworodkowy, jak i zajmujący się mamami był bardzo uprzejmy, rzetelny i wyczerpujaco udzielał informacji. Panie położne mają naprawdę bardzo dużo pracy (szczegolnie biurokratycznej), a mimo to znadują czas i poświęcają dużo uwagi pacjentom, dbając o ich komfort. Może na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale doświadczyłam od położnych dużo troski, a położne noworodkowe dbały o laktację, prawidłowe karmienie, a w trudnych chwilach pomogły w opoece nad dzieckiem. Mimo, że to moje drugie dziecko i poprzednie karmiłam piersią, to nauczylam się lepiej przystawiać do piersi, nowych wygodnych pozycji do karmienia oraz jak dbać o poranione brodawki. Położne, zawsze służyły radą, a w chwilach mniejszego natłoku pracy (gdy skonczyly sie badania dzieci, wypisy i przyjęcia) jeszcze chetniej dzielily sie swoim doświadczeniem. Dyskretnie obserwowały jak mamy sobie radzą i w sposob delikatny starały się korygować błędy, nie narzucając swojego zdania.
Serdecznie dziękuję całemu personelowi za opiekę.

~miejscowa mama
2/5

Rodziłam w lutym 2016 roku. Sam poród wspominam bardzo dobrze, rodziłam z dwiema wspaniałymi studentkami. Otrzymałam zzo, sala porodowa ładna i czysta. Po 2 godzinach kontaktu "skóra do skóry"... zabrano mi dziecko "na noworodki" bo nie było miejsc na salach poporodowych. Oddano mi je po 11 (!!!) godzinach. Przeniesiono mnie na salę poporodową łączoną toaletą z innym pokojem. Toaleta miała zapchany brodzik z pleśnią na fugach, nie przypominam też sobie by czyszczono sedes podczas całego mojego pobytu. Posiłki były smaczne. Jeśli chodzi o personel - zależy jak się trafiło. Niektóre panie cierpliwe i bardzo uprzejme, inne sprawiały wrażenie zmęczonych, a nawet obrażonych. Zdarzyły się i takie które zasypywały młodych rodziców "złotymi radami". Wspieranie karmienia piersią nie istnieje (gdy dziecko leżało na sali dla noworodków nikt się nie pytał, w jaki sposób chcę karmić, podczas badań malucha pojono mlekiem modyfikowanym, przykłady mogę mnożyć). Szkoda, że takimi sprawami zaciera się wspomnienie naprawdę profesjonalnie przeprowadzonego porodu - chapeau bas dla pań które nam wtedy towarzyszyły. Nie jestem osobą konfliktową, roszczeniową, ale oddział poporodowy mentalnie (zwłaszcza w kwestii wiedzy nt. żywienia czy opieki) zatrzymał się w ubiegłym stuleciu. Gdyby było mi dane rodzić trzecie dziecko nie zdecydowałabym się na poród w Szpitalu Uniwersyteckim, chyba że wypisałabym się po wszystkim na własne żądanie.

~Maja1988
1/5

Odradzam wszystkim ten szpital. Spędziłam w nim 32 dni. Koszmar, którego nie moge wymazać z pamięci. To przez ten szpital, lekarzy, położne juz nigdy nie zdecyduje sie na drugie dziecko. Ciagle sprzeczne diagnozy, strasznie itd. Syn na szczescie urodził sie zdrowy, ale tego co tam przeżyłam nie zapomnę nigdy. Zobaczyłam swoje dziecko dopiero 25 godzin po cc. Nikt nie ma czasu udzielić informacji o stanie zdrowia Maluszka. A jak juz mówią to kilka zdań bez zadnych szczegółów. Oczywiście były tez pozytywy, np. położne na Intesnywnej Terapii Noworodka, a także położne od noworodków. I tyle dobrego moge napisać o tym szpitalu.

~zalamana_ona
1/5

moje dziecko sie tam urodzilo i ma mozgowe porazenie dzieciece.

~saszko
5/5

Ja bardzo polecam ten szpital.
Rodzilam tam przez cc. Operacja pomimo komplikacji z lozyskiem przodujacym zostala przeprowadzona szybko i sprawnie, bez komplikacji. Bardzo szybko do siebie doszlam. Po 3 dniach juz zupelnie swobodnie sie poruszalam. Pokoje wyremontowane, jak dla mnie standard ok. Polozne zajmowaly sie dzieckiem kiedy ja nie dawalam rady.
Jestem bardzo zadowolona i drugi raz tylko tam chce rodzic. Bardzo polecam

Mama Kacpra
5/5

Polecam szpital pomimo, że mój poród to była trauma, poród trwał 23 godziny, ból nie do opisania. Do szpitala przyjęto mnie 9 dni po terminie. Na drugi dzień podano mi żel dopochwowy, który nie podziałal więc założono mi "balonik" , skurcze pojawiły się natychmiast i trwały od 16 do 5 nad ranem aż balonik sam wypadł. W tym czasie nie można dostać nic przeciwbólowe go, oprócz tego co można brać standardowo w ciąży. Przed 6 rano trafiłam na porodów kę z 4 cm rozwarcia i od razu chciałam znieczulenie na co położna poinformowała mnie ze nie od razu bo czekamy na wyniki krwi poza tym nie wie czy zdążymy bo poród szybko postępuje. Ok 10 były wyniki krwi i dostałam znieczulenie, była to najwspanialsza godzina w moim życiu - nie czułam bólu. Potem nastał horror- skurcze parte i prawie 3 godz parcia, blagalam o CC ale nie byli wskazań medycznych. Dziecko było ułożone tak ze wychodziło buzia do przodu a nie główka. Po trzech godzinach inny lekarz stwierdził że już sama nie urodze i zrobiono mi cc. Ogólnie polecam wszystkim szpital, sale porodowe pojedyncze, cały czas był ze mną mąż ( oprócz cc), sale na patologii czwórki z łazienką, poporodowe dwójki z łazienką. Jedzenie ok, jestem wegetarianka i takie miałam jedzenie. Życzę wszystkim przyszłym mamom szybkich porodów i jak najmniej bolesnych. Drugie dziecko na pewno będę rodzic w tym szpitalu.

~Konga
5/5

Wszystko na najwyższym poziomie. Jestem po cc. W trakcie porodu atmosfera i opieka medyczna na sali operacyjnej Były bardzo dobre. Tak samo po cc na sali pooperacyjnej. Jestem bardzo zadowolona i jeśli po raz drugi będzie mi dane być w ciąży i urodzić napewno wybiorę opiekę Prosesora Jach i szpital uniwersytecki w krakowie.

~Zafowolona
5/5

Rodziłam na Kopernika w 2018 r. Dzięki temu, że mój ginekolog pracuje w tej placówce mimo braku sali porodowych, udało załatwić się sale dla mnie (za darmo!). Pani w ambulatorium bardzo miła, rodziłam z mężem, bardzo miła położna i cały personel który nad nami czuwał. Poród zaczął się siłami natury, jednak w pewnym momencie lekarz coś popatrzył, zbadał i w ułamku sekund składałam podpis na zgodzie na CC. Na sali pooperacyjnej były bardzo ludzkie i empatyczne panie pielęgniarki. Dziecko zobaczyłam 11 godzin po porodzie dopiero, ale trzeba było też zrozumieć personel który tam pracuje, bo w tym czasie co rodziłam był istny baby boom, brak miejsc na salach. Byłam na 2 pietrze, położne OK, pielęgniarki również spoko, dr. Wolak konkretny facet. Jedynie nie polecam wielmożnej pani doktor która badała nam dziecko w dniu wypisu, z wielką łaską badała dzieci (a rodzice byli obecni przy badaniu) wręcz szarpała dziecko, tak wygnietla córce brzuszek , że co go naciskała to mała robiła kupkę, i jeszcze była tym faktem oburzona. Na koniec jak się okazalo, wypisała nam do domu chore dziecko! Dla wszystkich ocena 5*, prócz wielkiej pani doktor która wypuszczała moje dziecko do domu.

~Keri88
1/5

Wszystkim kobietom, ktorych ciaza przebiega bez zastrzezen, a zwlaszva rodzacym po raz pierwszy, stanowczo odradzam ten szpital!! Lezalam 2 tygodnie przed porodem na patologii ciazy I czas uwstecznil sie tam do sredniowiecza. Bylysmy z innymi kobietami bedacymi ze mna w pokiju codziennie zdane na laske humorow lekarxy na obchodach ktorzy zamiast wyjasnic I odpowiadac na pytania ,zbywali nas za kazdym razem, nie wspomne juz o poloznych ktore pracowaly tam conajmniej za kare. W 40tyg. Ciazy lekarze zdecydiwali na przeprowadzenie indukcji, najpierw zalozono mi tampon po krorym dostalam cala noc koszmarnych boli ,na co polozna stwierdzila ze pewnie jestem nie odporna na bol I kazala sie polozyc, a.gdy prosilam o to zeby pospacerowac po korytarzu bo tak mi lzej ,z bolu nie moglam wylezec , odburknela ze nie ma takiej mozliwosci bo jest cisza nocna...
Na drugi dzien mialam skurcze ale juz nie regularne, postanowili zalozyc mi tzw balonik, dziewczyny odradzam, nie zgadzajcie sie na to, wiedzcie ze macie takie prawo! Mi nikt nic nie wytlumaczyl jak to wyglada I jak sie odbywa, lekarze mnie zbywali,bylam zagubiona I myslalam ze tak mus byc widocznie I tak teraz wywoluja skurcze... efekt byl taki ze ponownie sie okropnie nacieepialam w.trakcie zakladania tego I myslalam ze rozsadzi mi doslownie cale cialo...odradzam balonikow, tamponow itp....w zyciu sie nie zgodze na to ponownie...
Generalnie moja cala ciaza przwbiegala prawidlowo I uwazam ze mozna bylo poczekac na naturalna akcje porodowa, ale chcieli mnie miec juz z glowy ...
Po baloniku ,ktory wypadl po kilku godzinach , wieczor skierowali mnie na porodowke pod oksytocyne, po calej nie przwspanej nocy przez tampon I bolach !! Przez co nie mialam potem kompketnie sil...
Zostalam skierowana na porodowke ok godz 21 ,urodzilam o 12 w poludnie kolejnego dnia. Cale szczescie trafila mi sie super polozna podczas porodu, bo bylam tak wymordowana ze zasnelam na chwile po podaniu znieczulenia. Jaiby zliczyc to rodzilam ponad dwie doby..I po pierwsze nie pozwolilabym sobie ponownie podac zadnych innych specyfikow po za oksytocyna.. cale szczescie moja coreczka urodzila sie super zdrowa ,ale pozniej nie wazne ze bylam pocieta po naturalnym poridzie ,zostajesz sama z noworodkiem, nikt ci nie wytlumaczy jak przewinac ,czy dziecko jesli je to sie najada...cala noc po porodzie jestes zdana sama na siebie z malenstwem...
Mam jeszcze jeden zal.. w momencie przyjecia na porodowke zaznaczasz jak chcialabys rodzic I na co sie zgadzass...dobrze ze ta muzyke sobie chociaz sama puscilam, I te dwie godziny cialo do ciala z dzieckiem to bzdura ,nie wiem czy moja mala lezala 10min, a potem jak mnie szyli lezala sama na wadze przez 20min zamiast podac ja tacie na gola klatke piersiowa, juz nie wspomne o tym ze zaczeli mnie zszywac bez poczekania az znieczulenie zacznie mi dzialac... jestem b. Rozgoryczona calym przebiegiem porodu I mojego pobytu tam, zostala mi w glowie trauma, a nie tak powinno byc, mieszkalam w innych miejscach I myslalam ze tego typu sytuacje w polsce mamy juz za soba ale tutaj czas sie zatrzymal ,przynajmniej w tym szpitalu na dobre.... odradzam :(

Inne usługi z kategorii Szpitale położnicze